Star Citizen będzie wymagać potężnego PC, nie jest MMO

Strona główna Aktualności

O autorze

Chris Roberts obiecuje, że jego kosmiczny symulator Star Citizen, napędzany technologią CryENGINE 3, będzie czymś naprawdę niesamowitym, także graficznie — co oznacza oczywiście określone konsekwencje „sprzętowe”. W sekcji najczęściej zadawanych pytań legendarny twórca gier ujawnia przewidywane wymagania systemowe nadchodzącego tytułu i wyjaśnia, że wbrew pozorom wcale nie przygotowuje MMO.

Warto pamiętać, że premiera gry planowana jest dopiero na 2014 rok, kiedy to w komputerach obrabiać dane będą zupełnie inne podzespoły, niż teraz, ale na chwilę obecną zalecana konfiguracja jest dość wymagająca. Jeżeli przez najbliższe dwa lata nie doinwestujecie w 4GB pamięci RAM, procesor Intel i7 2500 (a lepiej 2600 lub 2700), kartę graficzną GeForce GTX 460 (gorąco zalecany jest jednak GTX 670) to o locie w gwiazdy możecie zapomnieć.

Chociaż po starcie projekt rozwijany będzie za pieniądze z mikrotransakcji, a w szerokiej galaktyce spotka się masa awanturników, Roberts nie zamierza robić ze Star Citizena MMO. Zaczerpnięte zostaną najlepsze elementy z tego typu produkcji, lecz dostaniemy również emocjonującą kampanię dla samotnego gracza, czy opcję postawienia swojego własnego serwera, ze zmodyfikowanymi zasadami zabawy. Nie planuje się ponadto opłat miesięcznych — grę kupujemy w sklepie i to wszystko, chyba że zainteresują nas jakieś niezobowiązujące dodatki...

© dobreprogramy

Komentarze