Starbucks będzie filtrować Wi-Fi w swoich restauracjach. Na celowniku – pedofile

Strona główna Aktualności
image
Źródło: Depositphotos

O autorze

Korzystając z Wi-Fi w kawiarniach sieci Starbucks, nie uzyskamy dostępu do witryn pornograficznych, ani treści mogących uchodzić za kontrowersyjne. Firma podjęła decyzję o rozpoczęciu filtrowania ruchu sieciowego w obliczu nacisków ze strony grupy Enough Is Enough, amerykańskiej organizacji non-profit strzegącej dobra dzieci i rodzin w internecie.

Wolontariusze wysłali do Starbucksa petycję, na której zebrali uprzednio ponad 26 tys. podpisów. W uzasadnieniu przytoczono opinię policji z 2007 r., wskazującą na częste wykorzystanie publicznych punktów dostępu przez przestępców, zwłaszcza tych związanych z pornografią dziecięcą.

Starbucks tymczasem, pomimo licznych nacisków ze strony opinii publicznej, pozostawał największą amerykańską siecią gastronomiczną spośród firm niestosujących żadnych ograniczeń sieciowych. Wcześniej przez długi czas nie robił tego też McDonald's, ale ustąpił ostatecznie w 2016 r. po tym, jak udowodniono, że jeden z aresztowanych pedofilów potrafił spędzać nawet 12 - 15 godz. dziennie na rozpowszechnianiu nielegalnych treści właśnie przez Wi-Fi w McDonald's.

Ale wkrótce ma to ulec zmianie. Firma obiecuje, że stosowne ograniczenia na terenie Stanów Zjednoczonych pojawią się już w przyszłym roku, a sukcesywnie będą obejmować także pozostałe placówki. Wprawdzie nie ujawniono technicznych aspektów blokady, ale przedstawiciele obiecują, że skutecznie wyeliminuje ona możliwość wejścia na wszystkie potencjalnie szkodliwe strony internetowe, w tym te zawierające treści pornograficzne i promujące przemoc.

– Chcąc upewnić się, że trzecie miejsce [nasza restauracja – przyp. red.] jest bezpieczne i przyjazne dla wszystkich, opracowaliśmy sposób na blokowanie szkodliwych treści – podsumowuje krótko jeden z przedstawicieli korporacji we wiadomości wysłanej do redakcji Business Insidera.

© dobreprogramy