Sterowniki Catalyst Omega: Radeony na dopingu dają świetne wideo, ale wciąż zarzynają procesor

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Sterowniki AMD nie miały do tej pory dobrej prasy. Nie były za często aktualizowane, a ich stabilność i możliwości ustępowały zdaniem wielu sterownikom Nvidii, co było szczególnie widoczne na Linuksie. Z dzisiejszą premierą nowej linii sterowników Catalyst Omega ma się to wszystko zmienić. Nowe sterowniki to nie tylko odczuwalny skok wydajności dla posiadaczy kart Radeon i procesorów APU, ale też ulepszenie jakości grafiki 3D i wideo w wysokiej rozdzielczości. Co najciekawsze, wraz z premierą Catalyst Omega, Linux przestaje być dla AMD systemem operacyjnym drugiej kategorii, zyskując wsparcie porównywalne z Windows.

Nowe sterowniki będą podstawowym oprogramowaniem wszystkich rozwiązań graficznych od AMD oferowanych na rynku konsumenckim. Posiadacze Radeonów i/lub nowych procesorów APU ze zintegrowanymi rdzeniami graficznymi mogą spodziewać się znacznego wzrostu wydajności. Firma obiecuje dla dyskretnych kart graficznych wyniki lepsze o nawet 19%, zaś dla APU nawet o 29% – niestety jednak nie wiemy, w jakich to testach udało się uzyskać tak fantastyczne wyniki, gdyż nam w syntetycznych benchmarkach dla Catalyst Omega 14.12 udało się uzyskać wyniki lepsze średnio o 5-6% w porównaniu do sterowników 14.9.

O wiele bardziej interesująco nowy sterownik zapowiada się pod względem możliwości wideo. Docenią to wszyscy ci, którzy zdecydowali się zbudować sobie małe komputerki do mediów z APU jako jednostką centralną. Wprowadzone do Catalystów Omega nowe techniki dekompresji i optymalizacji obrazu zapewniają na pierwszy rzut oka wyższą jakość odtwarzanych mediów. Widać to najbardziej przy oglądaniu mocno skompresowanego wideo strumieniowanego z Sieci. Takie mocno skompresowane wideo pełne jest widocznych artefaktów. Za sprawą techniki AMD Contour Removal większość tych artefaktów po prostu znika.

Następna warta uwagi nowość to technika AMD Fluid Motion Video. Przypomina ona popularne w nowoczesnych telewizorach generowanie klatek pośrednich, pozwalające usunąć zauważalne dla wielu klatkowanie z typowych filmów, odtwarzanych w nominalnych 24 FPS. Niestety dla większości użytkowników jest ona póki co bezużyteczna – działa tylko w programie PowerDVD przy odtwarzaniu filmów z płyt Blu-ray.

Finalnie warto wspomnieć o nowych upscalerach wideo. Technika 1080p Detail Enhancement przynosi całkiem ładne efekty przy odtwarzaniu materiałów nagranych w niskiej rozdzielczości na matrycach FullHD, zaś UltraHD-like Exprerience robi to samo dla wideo 1080p, przy odtwarzaniu go na matrycach 4K.

Skoro już mowa o rozdzielczościach, to wspomnijmy o Virtual Super Resolution (VSR), czyli technice przypominającej to, co zrobiła NVIDIA wprowadzając rozwiązanie o nazwie Dynamic Super Resolution (DSR). Przypomnijmy – dzięki DSR możliwe jest generowanie obrazu o rozdzielczości wyższej, niż rozdzielczość wyświetlacza, a następnie skalowanie go do rozdzielczości natywnej. Niestety w wypadku rozwiązania AMD działa to jedynie na kilku najmocniejszych kartach (R9 295X2, R9 290X, R9 290 oraz R9 285), podczas gdy DSR zielonych działa nawet na kartach z serii GTX 500.

Graczy zainteresuje również usprawnienie Frame Pacingu w zestawach APU z niezależną kartą graficzną. Ulepszenia przyniosły tu wzrost wydajności o kilka procent, ale co najważniejsze, rozrzut czasu generowania klatek zmniejszył się o kilkadziesiąt procent.

Z dokumentacji można się dowiedzieć, że nowe sterowniki pozwalają na obsługę rozdzielczości 5K (monitory trzeba podłączyć dwoma kablami Display Port), a także do 24 wyświetlaczy w konfiguracji Eyefinity (cztery karty Radeon z sześcioma wyjściami Display Port każda). Catalysty Omega to także ukłon w stronę posiadaczy sprzętu Alienware – mogą oni teraz do zewnętrznych stacji graficznych podłączyć karty od AMD.

AMD obiecuje regularne wydania sterowników z nowej serii – miejmy nadzieję, że w końcu firmie uda się poradzić z największą wadą Catalystów, czyli dużym obciążeniem procesora. W 14.12 wciąż jest jak było, obciążenie jest bardzo duże. Na pewno jednak widać, że AMD jest na dobrej drodze, zaczęło wreszcie słuchać tego, co mówią zarówno entuzjaści jak i zwykli użytkownicy.

Jak zawsze najnowszą wersję sterowników Catalyst Omega możecie pobrać z naszej bazy oprogramowania.

© dobreprogramy

Komentarze

Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNetflix mówi, że ma czyste ręce. Nie zbieramy o was danych