r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Strajk ISP: Ukraina już w lutym zobaczy, jak się żyje bez Internetu

Strona główna AktualnościINTERNET

Spora część mieszkańców Ukrainy w lutym tego roku będzie musiała przeżyć doświadczenie utraty dostępu do globalnej sieci. Tym razem sprawa nie ma podłoża wojennego czy politycznego, nie chodzi o rosyjskich hakerów czy ogólnokrajowy kryzys. Sprawa jest natury biznesowej – chodzi o walkę dostawców internetu z energetycznym monopolem.

Grupa ukraińskich dostawców Internetu zdecydowała się wspólnie zaprotestować przeciwko praktykom firm energetycznych, które korzystając ze swojego monopolu na dostęp do masztów wykorzystywanych do instalacji stacji bazowych sieci komórkowej, narzuciły paskarskie (jak na możliwości tamtejszego rynku) ceny za korzystanie z nich.

Według przedstawiciela protestujących, Wołodimira Padjukowa z firmy Pawłabor, by zapewnić łączność 4G/LTE, stosowane nadajniki muszą być instalowane w odległości od 100 do 200 metrów od siebie, należy doprowadzić do nich sieć i zasilanie. Tymczasem firma energetyczna Kijiwobłenergo żąda za dostęp do jednego masztu 30 hrywien miesięcznie (z koniecznością zapłacenia za wiele miesięcy naprzód), co przekłada się w skali całego miasta na setki tysięcy hrywien.

r   e   k   l   a   m   a

Niezadowoleni operatorzy zwrócili się w tej sprawie do ukraińskiego urzędu antymonopolowego, ale regulator rynku oddalił skargę, stwierdzając, że maszty stanowią własność prywatną, a Kijiwobłenergo nie naruszyło prawa. Świetnie, tylko że czy można mówić o własności prywatnej w odniesieniu do firmy, której 65% udziałów należy do skarbu państwa? Tak właśnie ma być według Padjukowa, niezgodą na korupcję tłumaczącego planowany strajk dostawców Internetu.

Strajk ma być przeprowadzony w trzech etapach. 3 lutego do komisji antykorupcyjnej Wierchownej Rady (ukraińskiego parlamentu) wręczony ma być list wraz ze zbiorem skarg, zorganizowana konferencja prasowa, a jednocześnie na godzinę wyłączony ma zostać dostęp do Internetu przez wszystkich uczestniczących w proteście operatorów. Następnie 11 i 12 lutego dokumenty te mają być przekazane do Służby Bezpieczeństwa Ukrainy i ponownie dostęp do Internetu zostanie wyłączony na godzinę. Wreszcie 20 lutego dokumenty przekazane zostaną prezydentowi Poroszence, czemu znów będzie towarzyszyć wyłączenie dostępu do Internetu na godzinę.

To nie koniec problemów z Internetem u naszego wschodniego sąsiada. Szef Internetowego Stowarzyszenia Ukrainy Ołeksandr Fedienko powiadomił o problemach, jakie wywołały ostatnio instalowane przekaźniki 3G, działające w paśmie 2,1 GHz. Z jakiegoś powodu doprowadziły one do zakłóceń działania przekaźników należących do niewielkich operatorów, świadczących usługi dostępu do Internetu przez Wi-Fi w paśmie 2,4 GHz i opłacających za to kosztowne licencje. Operatorzy komórkowi odbijają piłeczkę, twierdząc, że dostawcy Internetu przez Wi-Fi budując swoje sieci sami od początku podkręcali siłę sygnału poza dozwolone granice – i to prowadziło do interferencji z ich nadajnikami.

Cóż, trzeba przyznać, że barwne są realia rynkowe Ukrainy, daleko barwniejsze, niż uregulowanych do granic możliwości krajów Unii Europejskiej.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.