reklama

Straż pożarna apeluje, byśmy nie ładowali telefonów nocą

Strona główna Aktualności

O autorze

Bardziej ceni wygląd niż wydajność. Fan gadżetów, smukłych laptopów, zgrabnych smartfonów i motoryzacji, zwłaszcza tej niemieckiej.

Rok 2016 w świecie smartfonów to oczywiście premiery nowych modeli. Jednak to nie ich prezentacje były najgłośniejsze, a te wszystkie afery z wybuchającymi, a raczej zapalającymi się egzemplarzami. Prym wiódł Samsung Galaxy Note 7, ale nie zabrakło niepokojących wieści od użytkowników innych modeli Samsunga, a także sprzętu Apple i innych producentów. Głos w sprawie postanowiła zabrać polska straż pożarna, która zaleciła, by nie ładować smartfonów nocą.

Jeśli w ciągu ostatniego roku śledziliście informacje o nowych smartfonach, to z pewnością zauważyliście, że zwiększyła się liczba zgłaszanych incydentów z zapalającymi się urządzeniami. Większość sytuacji nie doprowadziła do poparzeń właściciela czy innych poważnych skutków, ale brakowało niewiele. Niektórzy zostawiali swój smartfon podłączony do ładowarki na całą noc, budząc się w momencie, gdy palące się urządzenie zdążyło już uszkodzić mebel, na którym się znajdowało. Wszystko mogło skończyć się znacznie gorzej – ogień mógł rozprzestrzenić się, poważnie parząc właściciela czy mógł spalić cały dom.

Niestety, użytkownicy smartfonów nie potrafią wyciągnąć wniosków, a czasami wręcz sami proszą się o tragedię. Podłączamy nasze urządzenia do ładowarki na całą noc, bo tak jest najwygodniej. Budzimy się z akumulatorem naładowanym w 100%, który powinien wystarczyć do kolejnego podłączenia na całą noc. Co gorsza, niektórzy sięgają po tanie, niedostosowane ładowarki, a dodatkowo zostawiają smartfon na powierzchniach łatwopalnych.

Problem jest poważny, co zauważyła straż pożarna. Szef wielkopolskich strażaków, mł. bryg. Andrzej Bartkowiak zaznacza, że często trzymamy ładujące się telefony na pościeli, co nie jest rozważne ani bezpieczne. Z pewnością wielu osobom zdarzyło się zostawić swoje urządzenie w takiej sytuacji, czasami nawet opuszczając dom. Niestety, wówczas o pożar naprawdę łatwo, a na zareagowanie może być za późno.

Przy okazji, straż zaapelowała, by nie tylko zwracać uwagę na ładowane telefony, ale także na inne urządzenia, w tym sprzęt AGD, który często jest na stałe podłączony do prądu. Spraw z pożarem wywołanym przez czajnik elektryczny czy ekspres do kawy nie brakuje.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama