reklama

Swift obsługiwany w Fuchsia OS: język Apple'a w systemie Google'a

Strona główna Aktualności

O autorze

Google od jakiegoś czasu pracuje nad nowym systemem mobilnym, Fuchsia OS, który w przeciwieństwie do Androida zerwie z jądrem Linuksa. Pierwsze informacje na jego temat pojawiały się jeszcze w ubiegłym roku, zaś przed tegorocznymi wakacjami informowaliśmy o wielu szczegółach. Teraz na jaw wychodzą kolejne fakty – system Fuchsia ma być zdolny do uruchamiania aplikacji napisanych w języku Swift stworzonym przez Apple na potrzeby programowania między innymi dla iOS-a.

O kilku szczegółach napisano w tej kwestii na łamach serwisu Android Police. Sprawa podpatrzona została na GitHubie, gdzie kod czeka już na akceptację, ale w międzyczasie toczy się także dyskusję nad rozłożeniem wprowadzania zmian na mniejsze etapy. Ostatecznie, po złączeniu kodu zmodyfikowanego przez Google z pierwotnym repozytorium języka Swift, w nowym systemie Fuchsia będzie można uruchamiać programy napisane w języku stworzonym przez Apple.

O rozpoczętych w tym kierunku pracach informował kilka dni wcześniej na Twitterze Zac Bowling będący w zespole pracującym nad nowym mobilnym systemem Google'a.

Wśród komentarzy na GitHubie pojawiają się także inne cenne informacje. Po etapie wdrożenia obsługi aplikacji w języku Swift, w następnej kolejności na warsztat wzięta zostanie między innymi obsługa ARM64 w SDK Fuchsia OS oraz implementacja testów jednostkowych. Wszystko wskazuje więc na to, że prace nad nowym systemem są intensywne.

Niezależnie od postępów pod maską, nadal nie wiemy jednak jakie będzie praktyczne zastosowanie systemu Fuchsia. Android Central sugeruje, że ostatecznie może on wyprzeć Androida oraz Chrome OS-a, ale równie dobrze może zostać jedynie zarezerwowany dla mniejszych sprzętów, takich jak Chromecast czy Google Home. Mimo to, nie ulega wątpliwości, że opisywana obsługa aplikacji napisanych w języku Swift może sprawić, że Fuchsia OS szybciej stanie się obiektem zainteresowań szerszej grupy programistów.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama