r   e   k   l   a   m   a
reklama

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego krytycznie o polskim cyberbezpieczeństwie

Strona główna Aktualności

O autorze

Na dziobie okrętu. Stawia znaczące nad znaczonym, lubi czapki z daszkiem, teorię gier, tłumaczenia maszynowe i karabiny maszynowe.

Na łamach najnowszego numeru tygodnika „Do rzeczy” został opublikowany wywiad z Pawłem Solochem, szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowe w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. W rozmowie traktującej o ogóle polskiego bezpieczeństwa wewnętrznego, poruszone zostały także kwestie cyberzagrożeń oraz konieczności rozwijania polskiej infrastruktury w zakresie ochrony przed nimi.

Według Solocha polskie cyberbezpieczeństwo znajduje się w stanie, który nie napawa optymizmem. Zauważa on, że do ochrony przed obcymi służbami, które wykorzystują do działania Internet, znacznie lepiej zabezpieczone są nawet mniejsze państwa. Przykład stanowi opisywana przez nas wcześniej w nieco innym kontekście Estonia, której technokratyczne rządy nie tylko są świadome istnienia zagrożeń, ale także przedsiębiorą odpowiednie kroki, by je zwalczać.

Szef Biura Bezpieczństwa Narodowego odnosi się także do armii trolli, które są utrzymywane przez coraz większą liczbę państw. Według niego kwestia wynajmowania osób, które uchodząc za przeciętnych internautów realizują rację którejś ze stron będąc ważnym elementem aparatu propagandowego, jest znacznie mniej pilna, niż konieczność zapewnienia odpowiedniej ochrony rządowym serwerom i infrastrukturze informatycznej w ogóle.

Priorytetowa ma być także kwestia stworzenia odpowiednich służb – cyberwywiadu i cyberwojska, którymi pochwalić może się już Rosja czy USA. Wojsko Polskie ma tendencję do uprawiania propagandy sukcesu, a takie wydarzenia, jak ogłoszenie przetargu na broń antyinformatyczną czy komputerowa symulacja manewrów, są przedstawiane jako spektakularny sukces wprowadzający Polskę w standardy odpowiednie dla drugiej dekady XXI wieku.

Dość zaskakujące jest zatem, że szef BBN, odchodząc od narracji opartej na przekonywaniu Polaków o ich całkowitym bezpieczeństwie, otwarcie przyznaje, że w kwestii cyberbezpieczeństwa Polska ma jeszcze sporo do nadrobienia. Dyskusyjna może być także słuszność otwartego stwierdzenia, że nie zaczęły funkcjonować dotychczas służby, których działalność miałaby się na skupiać na skutecznej ochronie infrastruktury i danych przed atakami z zewnątrz. Z pełną treścią wywiadu można zapoznać się w tygodniku „Do rzeczy”.

© dobreprogramy
reklama
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

reklama
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieW tym kraju nie ma prądu, ale mają za to najgroźniejszych hakerów