r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szkoła XXI wieku w Polsce: od września pierwszaki będą się uczyć programować

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Jeszcze nie do końca wiadomo, czy polska podstawówka będzie mieć 6 czy 8 klas, ale pewne jest, że będzie w niej więcej informatyki. Nowa podstawa programowa przewiduje, że od 1 września tego roku stałym elementem kształcenia będzie nauka programowania.

Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Edukacji Narodowej zwiększyły liczbę godzin informatyki w szkole podstawowej o kolejne 70. Zmiana rozkładu godzinowego idzie w parze z innymi działaniami, poprawiającymi wyposażenie szkół, zapewniającymi dostęp do szybkich łączy oraz kształcenia nauczycieli z klas 1-3 w zakresie nauki programowania. MC zarezerwowało ponad 500 milionów złotych ze środków unijnych na budowę infrastruktury i 124 na dokształcanie pedagogów. Niektórzy kuratorzy ufundowali granty na opracowanie programów nauczania.

Chcemy, aby polska szkoła odpowiadała na potrzeby XXI wieku.
– szefowa MEN Anna Zalewska

Częścią reform jest budowa Ogólnopolskiej Sieci Edukacyjnej, która ma połączyć wszystkie szkoły w Polsce. Będzie to wirtualna, publiczna sieć, która ma pozwolić na wdrażanie nowoczesnych form kształcenia we wszystkich szkołach. OSE umożliwi dostęp do szerokopasmowych łączy (przynajmniej 100 Mb/s!), których sporo trzeba będzie dopiero zbudować, a także korzystanie z multimedialnych materiałów i jednolite zabezpieczenia, w tym centralnie sterowane filtrowanie nieodpowiednich dla uczniów treści. Jednym z głównych celów jej istnienia jest wyrównanie szans uczniów wiejskich szkół z tymi z miast. Problem jest poważny, gdyż przepaść pogłębia się wraz z rozwojem infrastruktury telekomunikacyjnej w miastach, podczas gdy wsie zostają w tyle. Do końca stycznia trwają konsultacje projektu.

r   e   k   l   a   m   a

Analizy z końca zeszłego roku potwierdziły potrzebę inwestycji. Ponad 40% placówek oświatowych w Polsce korzysta z dostępu do internetu o przepustowości niższej niż 10 Mb/s. MC zamierza zachęcać przedsiębiorców do łączenia szkół szybszymi łączami, oferując dofinansowanie ze środków unijnych.

Nierówność podkreślają osiągnięcia polskich uczniów na olimpiadach i konkursach informatycznych, także na arenie międzynarodowej. Uczniowie polskich szkół przywieźli kilkadziesiąt medali z Międzynarodowej Olimpiady Informatycznej, Bałtyckiej Olimpiady Informatycznej czy Olimpiady Informatycznej Krajów Europy środkowej, podczas gdy ich koledzy i koleżanki z innych szkół mają utrudniony dostęp do Internetu, marne zasoby edukacyjne i brak warunków do rozwijania umiejętności korzystania z zasobów Internetowych, tak bardzo potrzebnej w dzisiejszym świecie. Cytowany przez MEN Rafał Lew-Starowicz zwrócił uwagę na fakt, że polscy uczniowie słabo sobie radzą z rozwiązywaniem codziennych problemów za pomocą komputera. W zadaniu na „zaprogramowanie” biletomatu czy klimatyzatora zajęli 29 miejsce na 32 kraje w teście PISA 2012.

Warto zaznaczyć, że w bieżącym roku szkolnym prowadzony był program pilotażowy, wprowadzający programowanie do pierwszych klas podstawówki. Do końca ubiegłego roku udział potwierdziły 1592 szkoły. Do listy sukcesów MC dolicza sobie także rosnącą popularność „Godziny kodowania”. Ogólnoświatowa inicjatywa edukacyjna przyciąga coraz więcej polskich szkół.

MEN podkreśla, że nauka programowania pozwala rozwijać kompetencje ponadczasowe, trwalsze niż jakiekolwiek środowisko czy aplikacja. Chodzi o umiejętność pracy zespołowej, precyzyjne wyrażanie myśli czy logiczne myślenie, które przydadzą się w wielu innych branżach, niekoniecznie związanych z informatyką. Przy okazji uczniowie zdobędą wiedzę niezbędną do sprawnego poruszania się w przestrzeni Internetu, zdobywania wiedzy i rozwiązywania problemów. Tak mówi teoria, bo w praktyce nie da się tych zdolności przekazać tylko informatyką. Wnioskowanie i samodzielne myślenie powinno być częścią programu każdego przedmiotu.

Widzę tu poważny pewien problem – zwiększenie liczby godzin informatyki nie idzie w parze z rozwojem nauczania pozostałych przedmiotów. Nauki przyrodnicze są w większości szkół na kiepskim poziomie, więc uczniowie mają nikłe pojęcie o otaczającym ich świecie, a przedmioty humanistyczne wykładane są w taki sposób, by nie pokazać związków przyczynowo-skutkowych między wydarzeniami. Nie wiem czy jest to celowe działanie, ale obawiam się, że polskie podstawówki wykształcą pokolenia programistów zupełnie oderwanych od rzeczywistości, nieumiejących przewidzieć konsekwencji różnych działań w dłuższej perspektywie, ślepych na zmiany w otoczeniu i nie kojarzących faktów. Niektórzy obawiają się nawet zatracenia umiejętności liczenia w pamięci, potrzebnej choćby na zakupach, choć to wiąże się także ze zmianą programu nauczania matematyki.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.