reklama

Sztuczna inteligencja IBM dostarczy najlepsze prognozy pogody

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Sztuczna inteligencja firmy IBM, działająca na superkomputerze Watson, potrafi więcej, niż tylko wygrywać konkurs Jeopardy! (u nas znany jako Va Banque). Znalazła już poważne zastosowania w medycynie, farmacji, hotelarstwie, prawie, energetyce i szkoleniach – wokół Watsona powstała po prostu cała jednostka biznesowa, IBM Watson Group, której celem jest wprowadzenie „kognitywnych aplikacji” do wszystkich dziedzin biznesu. A teraz ten maszynowy intelekt będzie też meteorologiem. IBM ogłosiło, że zakupiło wszystkie cyfrowe zasoby firmy Weather Company, znanej z witryny Weather.com, aplikacji mobilnych Weather Channel oraz usług Weather Services International, z których korzystają m.in. linie lotnicze i instytucje ubezpieczeniowe.

Już od jakiegoś czasu IBM współpracował z Weather Company, kupując od meteorologicznej spółki dane do swojej działającej w chmurze wersji Watsona. Teraz jednak informatyczny potentat zdecydował się na kolejny krok. Ceny zakupu nie ujawniono, jednak Wall Street Journal szacuje, że to ok. 2 miliardy dolarów – niemało, biorąc pod uwagę to, że na samo rozkręcenie IBM Watson Group i uruchomienie chmury obliczeniowej poszło około miliarda. Jak włożone pieniądze teraz odzyskać?

Transakcja ma dwa aspekty. Po pierwsze, IBM wraca na rynek konsumencki, skąd zniknął w 2005 roku po sprzedaży działu PC. To właśnie z Weather Channel czerpie dziś informacje o pogodzie aplikacja Pogoda w urządzeniach mobilnych Apple'a. Jeśli chodzi o Androida, to aplikacja mobilna tego serwisu była instalowana od 50 do 100 milionów razy, a trzeba pamiętać, że wiele innych aplikacji meteo pobiera swoje dane właśnie poprzez API Weather Channel. Do tego dochodzi najpopularniejszy serwis meteo tej planety, odwiedzany przez ponad 120 mln użytkowników miesięcznie. W ten sposób marka IBM znów stanie się widoczna dla „zwykłych użytkowników”, na których wrażenie zrobi, że już niebawem będą mogli pytać o pogodę w języku naturalnym, otrzymując znacznie lepsze niż dotąd prognozy, czy też wręcz ostrzeżenia o nagłej zmianie pogody, rozsyłane w imieniu lokalnych władz.

Z samej widoczności wielkich zysków nie będzie. Glenn Finch, szef pionu analitycznego w IBM Global Business Services przedstawia już jednak pierwsze możliwe usługi dla biznesu. Póki co niezbyt są one wyrafinowane – ot np. firmy ubezpieczeniowe mogłyby powiadamiać swoich klientów, by schowali auta do garażu podczas burzy, co oszczędziłoby im miliony w odszkodowaniach. W przyszłości jednak Watson mógłby przeprowadzać wnioskowania na poziomie niewyobrażalnym już dla ludzi, łącząc np. dane meteorologiczne, strumień informacji z Twittera (którym jest karmiony na żywo) oraz informacje gospodarcze z danego obszaru. W ten sposób możliwe byłoby zauważenie korelacji pomiędzy pogodą a zachowaniami konsumenckimi i na jej podstawie udzielanie precyzyjnych porad. Watson byłby biznesową wyrocznią, mówiącą np. wlaścicielom sklepów, ile i jakich towarów należy zamówić, by osiągnąć optymalną sprzedaż.

Także i sama jakość prognoz Weather Channel za sprawą sztucznej inteligencji IBM-a uległaby poprawie – uważa dyrektor techniczny meterologicznej firmy, Bryson Koehler. Już dzisiaj IBM oferuje usługę w chmurze, która pozwala integrować dane zebrane z czujników Internetu Rzeczy. Sporo tych danych może zostać wykorzystanych w używanych w prognozach modelach pogodowych, a same te modele zostaną zbadane pod kątem ukrytych zależności. Kto wie, czy to właśnie Watson nie zdoła namierzyć motyla, którego trzepotanie skrzydeł wywołało burzę?

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić