Sztuczna inteligencja pokonuje ludzi w grach e-sportowych, ale nie w debacie

Strona główna Aktualności
Si firmy IBM przegrała debatę. Getty / Sean Gallup / Staff
Si firmy IBM przegrała debatę. Getty / Sean Gallup / Staff

O autorze

Modele maszynowego uczenia pokonują już ludzi w wielu czynnościach, w tym w teleturnieju (Watson), grze w Go i tytuły e-sportowe, jak Dota 2. W końcu to ludzkość zdobyła punkt. Gdy w grę wchodzi naturalna mowa i otwarta debata, sztuczna inteligencja firmy IBM nie miała szans.

Amerykański mistrz dyskusji, Harish Natarajan, pokonał program Miss Debater, wystawiony przez firmę IBM podczas konferencji w San Francisco. Zwycięstwo człowieka jest pewnym zaskoczeniem, gdyż w 2012 roku w podobnym starciu w Europie triumfowała starsza wersja tego samego programu – Project Debater.

Debata w San Francisco dotyczyła dotacji przedszkolnych i była prowadzona w stylu oxfordzkim. Uczestnicy mieli 15 minut na przygotowanie się, następnie prezentowali 4-minutowe oświadczenie, 4-minutową odpowiedź na oświadczenie przeciwnika i 2-minutowe podsumowanie. Całość trwała 25 minut. Publiczność licząca 700 osób, w tym członków klubów dyskusyjnych i dziennikarzy, uznała, że wygrał człowiek. Nagranie debaty wraz z prowadzeniem można zobaczyć na YouTubie, na kanale IntelligenceSquared.

Miss Debater, zamknięta w czarnym monolicie, została uzbrojona w bazę 10 miliardów zdań, pochodzących z gazet i publikacji akademickich. Na tej podstawie model konstruował odpowiednie argumenty, związane z tematem i ubierał je w mowę naturalną. Okazało się to znacznie trudniejsze, niż gra w Go. Maszyna przemawiała głosem kobiety, generowanym przez syntezator.

Natarajan uważa, by dobrze wypaść w debacie, sztuczna inteligencja musi opanować trzy umiejętności. Po pierwsze, musi przetwarzać duże ilości danych, w czym zapewne jest lepsza od człowieka, ale musi też dobierać argumenty związane z tematem debaty i stroną, którą przyjęła – za lub przeciw. Po drugie, SI musi umieć wyjaśnić bardziej złożone argumenty prostym językiem i z odpowiednią systematyzacją. Po trzecie, argumenty muszą nieść wartość dla słuchaczy debaty. Wymaga to uważnego dobierania słów, retoryki, przykładów i grania na emocjach publiczności. Z tym sztuczna inteligencja jeszcze długo sobie nie poradzi. Mistrz debaty jest jednak zdania, że to tylko kwestia czasu.

© dobreprogramy