r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Szybkie Ubuntu w maszynie wirtualnej czy na zdalnym pulpicie – Unity wreszcie z lekkim trybem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ubuntu ze swoim Unity stało się standardowym pulpitem w świecie Linuksa. Zanim zaprotestujecie, przypomnijcie sobie deweloperskie stacje robocze Nvidii, przypomnijcie sobie różne reklamy, prezentacje i wizualizacje, na których widoczny jest charakterystyczny pasek boczny Unity. Ten standardowy pulpit, co by nie mówić o jego funkcjonalności, ma jedną zasadniczą wadę, która ujawnia się w sytuacjach, gdy Unity uruchamiamy w mało zasobnych środowiskach – starych komputerach czy maszynach wirtualnych. Bez akceleracji GPU środowisko to działa fatalnie. Niebawem jednak wada ta ma zniknąć, obiecuje Eleni Maria Stea, programistka Canonicala.

Prace nad ulepszeniem działania Unity 7, gdy do dyspozycji nie mamy akceleracji GPU zaczęły się jesienią zeszłego roku – chodziło o przygotowanie lekkiej, wysoce responsywnej sesji, przeznaczonej właśnie na maszyny wirtualne, starsze pecety czy jednopłytkowe komputerki w rodzaju Raspberry Pi.

W efekcie tych prac przygotowano nowy tryb low graphics mode, który z jednej strony wciąż wygląda przyzwoicie, z drugiej pozbawiony jest tych wszystkich animacji, wodotrysków, cieniowań i rozmyć, które poważnie obciążają software’owy renderer uruchamiany na procesorze głównym. Trafił on do Unity 7 zarówno w Ubuntu 16.04 LTS jak i najnowszym Ubuntu 16.10, jednak jak do tej pory nie było łatwo go wywołać – trzeba było przebijać się przez ustawienia konfiguratora Compiza (ccsm).

r   e   k   l   a   m   a

Teraz jednak, aby uniknąć zamieszania i problemów z niekompatybilnością ze starszymi wersjami Unity, przeniesiono te opcje bezpośrednio do ustawień Unity. W ustawieniach zachowania pojawia się opcja Low Graphics Mode, jej zaznaczenie natychmiast przełączy Unity w lekki tryb. Jeśli zaznaczyć się nie da, to znaczy że mamy starszą wersję Unity i trzeba w pełni zaktualizować posiadany system (poleceniem sudo apt full-upgrade).

Przydatna to zmiana, szczególnie dla wszystkich tych, którzy muszą pracować z Ubuntu czy to w maszynie wirtualnej, czy przez zdalny pulpit (RDP) – o ile oczywiście nie możemy zmienić używanego desktopu. Jeśli jednak możemy zmienić, to czy zamiast mordować się z Unity w takich zastosowaniach, nie lepiej zainstalować w Ubuntu jakiś lekki desktop, np. LXDE czy LXqt?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.