Tablet ONYX MIDIA XTR 7000 PLAY – ani to pies, ani wydra

Strona główna Lab Smartfony i tablety

O autorze

W czasach, kiedy zabawa w biegu stała się niezwykle popularna, bo tabletów działających na Androidzie z dnia na dzień wchodzi na półki coraz większa ilość i to różnorakich modeli, pewni producenci sprzętu dostrzegli uwagi konsumentów, że jednak niektóre gry (zwłaszcza starocie z PC odświeżone na potrzeby sklepu Play) ciężko obsługuje się dotykiem. Stopniowo w ofertach pojawiają się tak przystawki, czyniące z posiadanego urządzenia przerośniętego pada, jak również systemy z od razu zintegrowanymi dodatkowymi przyciskami. Do tego grona należy między innymi ONYX MIDIA XTR 7000 PLAY rozpowszechniany w Polsce przez firmę Arta Tech, teoretycznie produkt w sam raz dla graczy. Niestety propozycja ta zdaje się tylko potwierdzać mądrość znaną z reklam, że jak coś jest do wszystkiego, to może być jednak do niczego.

Schludnie zaprojektowane pudełko zaskakuje wielkością i choć tabletokonsola jest od niego mniejsza, gdyż w zestawie pomieścić się musiał jeszcze zasilacz, podpinany do niego kabel USB i osobno OTG (plus gwarancja, skrótowa instrukcja oraz folia ochronna), tak niemniej samo urządzenie zaskoczyło mnie gabarytami. PSP miało według mnie idealne wymiary jak na swoją formę, większa PlayStation Vita już lekko mniej przypadła mi do gustu, a opisywany sprzęt to tymczasem potworek 25,5 na 12,5 centymetra. Ekran 7 cali sam w sobie nie poraża, jednak z dodanymi po bokach manipulatorami robi nam się z tego już coś zbliżonego rozmiarem do klawiatury bez bloku numerycznego. Oczywiście XTR 7000 swoje waży, aczkolwiek przez cały okres jego użytkowania to nie stanowiło problemu. Gorzej było z jakością wykonania.

Mamy do czynienia ze średnim plastikiem. Konstrukcja nie wzbudza zaufania. Obawiam się, że pierwszy upadek sprzętu na twardą podłogę byłby też zarazem jego ostatnim. Poszczególne części tabletu zostały na pierwszy rzut oka porządnie spasowane, niemniej przy bliższym przyjrzeniu się elementom zaczyna się dostrzegać różnorakie niedoróbki. Nierówno zamontowano oczko tylnej kamery, a przyciski odpowiadające za włączenie urządzenia i zmianę głośności są za luźne oraz za niskie. Zwłaszcza włącznik sprawia wrażenie, jakby zaraz miał wpaść do środka. Złącza nie zostały w żaden sposób opisane. O ile od razu wiadomo, które to mini HDMI, microUSB 2.0 plus dwa gniazda słuchawkowe (ciekawy pomysł), tak kartę microSD wkłada się na wyczucie. O kierunku jej wsadzania nie ma ani słowa nawet w dosyć skromnej instrukcji z rysunkami.

Wcięcia na palce z tyłu tabletu, pod względem wizualnym wydające się sensownym rozwiązaniem, umiejscowiono jak na moje dłonie za wysoko. Głośniczki na przednim panelu z kolei za nisko, więc ujmując MIDIĘ rękami zasłaniamy oba. Krzyżak i przyciski dodatkowe, rozłożone w standardowy dla padów sposób, także mają luzy, do tego te mniejsze również są za niskie. Wciśnięte chowają się niemal pod obudowę. Największa pomyłka to jednak dość duże, śliskie pchełki, mające pełnić rolę gałek znanych z pełnowymiarowych kontrolerów. To zwyczajnie dwa plastikowe krążki, chodzące ciężko, nieprecyzyjnie, głośno szurające i zacinające się w określonej pozycji (niedoszlifowany plastik?). Konfiguracji dopełniają lewy oraz prawy przycisk skrajny, które akurat są całkiem w porządku. Obok prawego joysticka mamy jeszcze niepozorną dziurkę, a w niej zakamuflowany mikrofon. U góry nad ekranem widać oczko przedniej kamery 0,3 MPix. Tylna oferuje 5 megapikseli oraz autofokus. Może także nagrywać filmy w Full HD.

Nie do pstrykania zdjęć jednak produkt stworzono, skupmy się więc na tym, co oferuje graczom. Ekran IPS 1280x800 robi wrażenie niezłej jakości barwami nawet przy ustawieniu najmniejszej jasności, przy czym wtedy w słońcu niewiele widać. Po części dokładają się do tego odblaski w lustrzanej niemal powierzchni. Są duże problemy z odczytaniem dotyku i zazwyczaj trzeba naprawdę mocno przycisnąć palec, by trafić w to, co się chciało. Ponadto, pierwsze włączenie tabletu przywitało mnie trzeszczącą w głośnikach melodyjką, co z miejsca zdradziło ich bardzo przeciętną jakość. Co ciekawe, cichy trzask towarzyszy także każdemu puknięciu w ikonkę lub opcję. Z czasem rzecz robi się irytująca. System to Android 4.2.2 praktycznie bez dodatków. Z fabrycznie dorzuconych aplikacji warto przyjrzeć się Game Center i tej od przypisywania klawiszy.

Wspomniane Centrum to nic innego jak zestaw popularnych emulatorów pod jednym dachem. Odpowiednie obrazy gier z GameBoy’ów (Color plus Advance), konsol SEGA Genesis, NES, SNES, Nintendo 64, PlayStation, a także systemów NeoGeo czy automatowych (MAME) wgrywamy do katalogu Games, a ich nazwy automatycznie pojawiają się nam w odpowiedniej zakładce, o ile pliki miały obsługiwane rozszerzenie. Udawanie różnorakich sprzętów retro udaje się XTR 7000 Play całkiem sprawnie, nie ma większych trudności nawet z trójwymiarowymi klasykami, chociaż oczywiście wiele zależy od danego tytułu. Wszystkie gry domyślnie robią użytek z dodatkowych przycisków fizycznych po bokach ekranu. Jeżeli chodzi o pozycje rozrywkowe ze sklepu Play to tak różowo niestety już nie jest. Jeśli któraś nie oferuje współpracy z gamepadami od razu, tak jak daleko nie szukając Dead Trigger 2, pozostaje zabawa z mapowaniem przycisków w podręcznej aplikacji (pad w rządku standardowych ikon na pasku na dole). Kwestia prostego przeciągnięcia symboli przycisków na te wirtualne w danej grze, przykładowo A na pedał gazu. Do sposobu działania aplikacji trzeba jednak dojść samemu, bo nie zostało to opisane nigdzie krok po kroku. Obsługa produkcji działających na ekranie pionowo jest z uwagi na dołożone przyciski dosyć uciążliwa.

Poświęćmy nieco miejsca na to, co w środku tabletu. Podstawa systemu to czterordzeniowy Allwinner A31 Cortex A7 z PowerVR SGX544MP2, do tego 2GB RAM i 16GB wbudowanej pamięci na dane. Ponadto jest Wi-Fi 802.11b/g/n, Bluetooth 2.1 oraz G-sensor. Sprzęt potrafi zacinać się przy kilku otworzonych w Operze zakładkach, a nawet podczas przerzucania palcem pulpitów, ale w testach poradził sobie całkiem nieźle. Vellamo Mobile Benchmark przyznał 1214 punktów w HTML5 i 368 w teście Metal. NenaMark 2 wyświetlił 57,1fps, Epic Citadel 54,4fps na High Performance, zaś AnTuTu 4.2 wlepiło 12761 punktów. 3DMark w teście Ice Storm dał tabletokonsoli 4998 punktów i 2858 w Ice Storm Extreme, w An3DBenchXL MIDIA uzyskała 34117 punktów, a w Quadrant Standard Edition 2568 (7296 dla CPU). Na liście ONYX pojawił się zaraz pod Samsungiem Galaxy Nexus oraz Galaxy Tabem 10.1. Nie było problemów z odtwarzaniem materiałów wideo, za to nie każda aplikacja ze sklepu Play jest kompatybilna. To jednak raczej pojedyncze przypadki, niż jakaś reguła.

Przy cenie około 700 złotych w sklepach internetowych, trudno traktować ONYX MIDIA XTR 7000 PLAY za produkt zbytnio ciekawy, szczególnie z takim poziomem wykonania, a także zwyczajnie źle przemyślanym projektem. Dodam, że bateria 5600mAh nie dość, iż ładuje się dość długo to zachowuje się dziwnie. Przy minimalnej jasności i normalnym użytkowaniu (Internet, gry) raz potrafi zejść jej 35% w godzinę, a po pozostawieniu sprzętu w spokoju na chwilę na boku nagle prawie drugie tyle. Granie na kablu zasilającym? Zły pomysł, gdyż w trakcie ładowania ekran dotykowy w ogóle źle odbiera puknięcia, stając się nadpobudliwym. Cały ten produkt wydaje się słabym pomysłem, począwszy od gabarytów, poprzez jakość materiałów użytych do budowy oraz intuicyjność obsługi plus opóźnione wychwytywanie komend, po znaczne nagrzewanie się (wystarczy na chwilkę uruchomić Real Racing 3 i robi się nieprzyjemnie). Gdyby pod tą marką sprzedawać dwa połączone produkty, tablet plus kolebkę, w którą by się go ewentualnie wpinało, zakup byłby może w miarę sensowny. Tylko nie przy tych wadach. Wielbiciele emulowania klasyków dawno używają do tego poręczniejszych systemów.

© dobreprogramy