reklama

Tablet Onda V989: 10 cali, 8 rdzeni i Android 4.4 za nieco ponad 500 złotych

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Chińscy producenci elektroniki potrafią dziś deklasować konkurentów z innych krajów nie tylko ceną, ale i możliwościami swoich produktów. Po raz kolejny chce to potwierdzić specjalizująca się w produkcji tabletów firma Onda. Zapowiedziała wprowadzenie na rynek modelu V989, który łączy w sobie imponujące parametry techniczne z zadziwiająco niską ceną.

Jak informuje producent, tablet Onda V989 ma wyświetlacz IPS 9,7” o rozdzielczości 2048 x 1536 pikseli. Sercem urządzenia jest ośmiordzeniowy układ SoC Allwinnera A80-T, wykorzystujący architekturę big.LITTLE, czyli łączący cztery rdzenie Cortex A15 z czterema rdzeniami Cortex A7. W czipie znajdziemy też układ graficzny PowerVR G6230 (zapewniający m.in. sprzętową akcelerację dla wideo H.265) oraz 2 GB RAM i 32 GB pamięci masowej flash NAND.

Warto podkreślić, że w pierwszych benchmarkach (AnTuTu) urządzeń z Allwinnerem, A80-T osiągał ponad 45 tys. punktów, czyniąc ten układ SoC jednym z najwydajniejszych, jakie znaleźć można dziś w urządzeniach mobilnych. Dla porównania urządzenia ze Snapdragonem 801 osiągają w AnTuTu ok. 37 tys. punktów, a Tegra K1 Nvidii ok. 45 tys. punktów.

Tablet zapewnia też dwie kamery (tylna 8 Mpix i przednia 2 Mpix), Wi-Fi 802.11ac, Bluetooth 4.0, USB 3.0 i bezprzewodowe wideo w standardzie Miracast. Pojemność baterii to 10 tys. mAh. Systemem operacyjnym jest Android 4.4.

Najbardziej interesująca jest jednak cena. W chińskich sklepach internetowych Onda V989 ma być sprzedawana za 1099 RMB, to jest około 550 zł. Zainteresowanych kupieniem tego wydajnego tabletu zapraszamy więc do przyglądania się ofertom na AliExpress.com.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić