Testujemy ArtRage 4.5: czy program może dorównać kredkom?

Strona główna Aktualności
image

O autorze

ArtRage to jeden z lepszych programów do rysowania na komputerze, imitujący naturalne narzędzia. Program współpracuje z tabletami graficznymi, a wraz z wydaną niedawno wersją 4.5 dorobił się możliwości wykrywania kąta nachylenia piórka, jeśli tablet to obsługuje. Program szybko się rozwija i wkrótce może być poważnym konkurentem lidera w tej dziedzinie – Corel Paintera – zwłaszcza jeśli weźmiemy pod uwagę cenę. Ale do jakiego stopnia może konkurować z prawdziwymi kredkami?

Program został wyposażony w bardzo dobre cyfrowe odpowiedniki farb olejnych, akwareli, aerografu, rapitografu, ołówków, pasteli olejnych flamastrów i pasteli olejnych. Znalazły się tu także narzędzia pomocnicze, jak szpachelka, gumka, tubka z farbą i brokat oraz unikalny dla tego programu Gloop pen – narzędzie przypominające stalówkę z transparentnym tuszem, którym można robić kleksy i ciekawe kontury. Nie zabrakło narzędzi typowo cyfrowych, jak klonowanie, próbnik kolorów, zaznaczanie, warstwy i możliwość przekształcania narysowanego już obrazu. Program umożliwia również malowanie symetryczne względem kilku osi. Narzędzia imitowane są w sposób bardzo realistyczny, można mieszać farby już na rysunku i nakładać na siebie różne narzędzia, a mimo tego program jest relatywnie lekki. Jako podłoże można wybrać kilka rodzajów papieru w dowolnym kolorze lub wykorzystać własną teksturę.

ArtRage od wersji 4.5 w pełni wykorzystuje potencjał tabletów graficznych, łącznie z kątem nachylenia piórka i rozpoznawaniem operacji kółka na piórkach imitujących aerograf. W zależności od nacisku piórka, farba nakładana jest z różną intensywnością i zmienia się grubość kreski rysowanej ołówkiem. Jeśli tablet obsługuje wykrywanie kąta nachylenia, program może wykorzystać go do malowania i zmienić także kąt nachylenia dyszy wirtualnego aerografu. Kredki i pędzle niestety trzeba ustawiać samodzielnie. Ma to pewną przewagę nad fizycznymi narzędziami – jest w pełni przewidywalne. Pastele czy ołówki ścierają się podczas rysowania i uzyskanie identycznych linii za każdym razem jest bardzo trudne.

Rysowanie tabletem piórkowym nigdy nie będzie dawało takich samych wrażeń, jak naturalne narzędzia, choćby ze względu na ograniczenia konstrukcyjne piórek do tabletów – końcówki z tworzyw sztucznych zachowują się zupełnie inaczej niż ołówki czy pędzle. W przypadku wielu narzędzi, jak szpachelki czy pastele, ogromne znaczenie ma kształt, czego ArtRage i tablet jeszcze nie są w stanie symulować. Jeśli zaś chodzi o efekty, ArtRage może wykorzystać teksturę papieru, ale nie ma szans na odpowiednie oddanie prostego, ale istotnego zjawiska – papier odkształca się pod wpływem nacisku narzędzi. Widać to szczególnie przy ustawieniach ołówka typu Hard Shader (obrazek z literą „B”), gdzie kolor nałożony jest na teksturę bez żadnej finezji. Pozostałe dwa ustawienia są godne pochwały.

Malowanie cyfrowe ma też kilka niezaprzeczalnych przewag. Przede wszystkim w każdej chwili można skorzystać z historii. Można też wybrać narzędzia w dowolnym kolorze z palety dostępnej na komputerze, czego nie można powiedzieć o prawdziwych kredkach. Ogromną przewagą nie tylko ArtRage, ale też wielu innych programów do malowania na komputerze, jest możliwość wykorzystania osi symetrii. W ArtRage mamy do dyspozycji dowolną liczbę i możliwość odbijania rysunku względem osi bądź powtarzania. Wykonanie podobnego zadania na papierze wymaga sporo żmudnego odmierzania.

Rysowanie z użyciem wzorcowego obrazu może odbywać się na dwa sposoby – można go umieścić obok płótna lub „podłożyć” pod obszar roboczy. Program może automatycznie sam dobierać barwy z podłożonego obrazu, ale jakość rysunku i kierunek prowadzenia narzędzi zależy już od użytkownika.

Możliwość podłożenia dowolnego koloru tła daje w pewnym stopniu lepsze efekty, niż rysowanie na kolorowym papierze – w ArtRage nie musimy martwić się o to, że kolory wyblakną. Daje się we znaki jednak brak naturalnego mieszania pasteli i brak możliwości rozmazania ołówków palcem. Pod tym względem program wciąż pozostaje daleko za fizycznymi narzędziami.

ArtRage pozwala też na rzeczy w normalnych warunkach niemożliwe, jak mieszanie farb olejnych z akwarelami i rozprowadzanie farb olejnych szpachelką w nieskończoność, gdyż w cyfrowej wersji nigdy nie gęstnieją, nie wysychają… nie brudzą i nie pachną rozpuszczalnikiem. Program dobrze radzi sobie z pamiętaniem jak gruba warstwa farby została nałożona w danym miejscu i pozwala na rozprowadzanie jej zgodnie z tymi danymi, trzeba jednak uważać na miejsca, gdzie jeszcze prześwituje papier – program niekiedy traktuje je jako pomalowane jaśniejszą farbą i taką też będzie rozprowadzał. Oczywiście na papierze takie rzeczy się nie zdarzają.

Niektóre narzędzia w ArtRage, jak Aerograf, można też nakładać w trybach rozjaśniania, mnożenia czy wypalania koloru, co daje zupełnie nowe możliwości cieniowania. Możliwość operowania na warstwach i nakładania ich na wiele sposobów może całkowicie zmienić sposób pracy i pozwala uzyskać niekonwencjonalne efekty. Przede wszystkim jednak w ArtRage gumka naprawdę usuwa to, co zostało narysowane lub namalowane – możemy zmazać nawet farbę olejną czy brokat zupełnie bez śladu, czego żadna prawdziwa gumka nie zagwarantuje.

Obrazy stworzone cyfrowymi narzędziami w ArtRage mogą z powodzeniem podszywać się pod rysunki stworzone prawdziwymi narzędziami, choć program ma lepsze i gorsze elementy – akwarele i pastele w wersji 4.5 programu nijak mają się do rzeczywistych. Nie zmienia to faktu, że rysowanie na komputerze ma sporo zalet i warto spróbować. Wersję próbną ArtRage można pobrać z naszej bazy w dziale Grafika → Programy do malowania dla systemów Windows i OS X.

W teście udział wzięły: kredki akwarelowe, pastele olejne, pastele suche, ołówki (H, 3B, 6B), gumka chlebowa, farby olejne i pędzel, tablet Wacom Intuos Pro S, tablet Wacom Intuos 5 Touch M.

© dobreprogramy