Trump ułaskawił byłego inżyniera Google Anthony'ego Levandowskiego

Strona główna Aktualności

O autorze

Miał być wyrok za "największe w historii oszustwo handlowe" i rekordowa kara finansowa, ale nie będzie: Donald Trump postanowił zastosować akt łaski.

Anthony Levandowski pracował w dziale samochodów autonomicznych Google, teraz nazwanym Waymo. Odszedł, by założyć konkurencyjną firmę Otto, którą ostatecznie przejął Uber. W sierpniu skazano go na 18 miesięcy więzienia, a sędzia William Alsup nazwał ten incydent "największym przestępstwem związanym z tajemnicą handlową, jakie kiedykolwiek widziano".

Jak udowodniono, Levandowski pobrał tysiące tajnych plików na swojego laptopa, zanim opuścił Google, i błyskawicznie rozpoczął negocjacje handlowe. Po tym, jak sprawa trafiła na wokandę, Uber zrezygnował z usług inżyniera, a ten z kolei pozwał przewozowego potentata, domagając się 179 mln dol. odszkodowania. To dokładnie taka sama kwota, jaką musiał wpłacić na rzecz Google. Ponoć tyle też utracił zrywając umowę z Uberem.

Levandowski nigdy nie rozpoczął odsiadywania wyroku, ponieważ sędzia Alsup pozwolił mu na jego bezterminowe odroczenie z uwagi na pandemię COVID-19. Według oświadczenia Białego Domu, ułaskawienie Levandowskiego zostało poparte przez szereg znanych osób z branży technologicznej, w tym kontrowersyjnego miliardera Petera Thiela, eksprezesa Walt Disney Company Michaela Ovitza i założyciela Oculus Palmera Luckey'a.

Wraz z Levandowskim, Trump ułaskawił 72 inne osoby i złagodził kary pozbawienia wolności kolejnym 70. Na liście nie znajduje się wprawdzie żaden inny przedstawiciel branży technologicznej, ale znanych postaci nie brakuje. Są tam m.in. raperzy Lil Wayne i Kodak Black, których skazano za nielegalne posiadanie broni palnej.

© dobreprogramy
s