Twitter skasuje nieużywane konta. Hola, a co z kontami osób nieżyjących?

Strona główna Aktualności
Twitter skasuje nieużywane konta. Co się stanie ze wpisami zmarłych?
Twitter skasuje nieużywane konta. Co się stanie ze wpisami zmarłych?

O autorze

Twitter zapowiedział wielkie sprzątanie. W grudniu usunie konta, na które długo nikt się nie logował. Porządki są potrzebne, ale jest z nimi pewien problem. Wśród tych kont będą też należące do osób nieżyjących.

Porządki na Twitterze na pewno ucieszą nowych użytkowników. Dzięki temu odzyskane zostaną zajęte dawno temu loginy. Przez jakiś czas będzie można znów zarejestrować konto z łatwą do zapamiętania nazwą, a nie przykładowo @Ania271119.

Konta są uznawane za nieużywane, jeśli nikt się na nie nie logował przez 6 miesięcy lub dłużej. Właściciele takich kont zostaną powiadomieni, że ich konta są w kolejce do usunięcia. Proces ruszy 12 grudnia, ale zostanie rozłożony w czasie. Nie można spodziewać się, że wszystkie nieużywane konta znikną tego samego dnia. Sprzątanie zajmie wiele miesięcy.

Co z kontami zmarłych?

Wśród kont, na które nikt się nie logował przez pół roku i dłużej, będzie mnóstwo kont osób, które już nie żyją. I tu właśnie jest problem. Do wielu z nich nie mają dostępu członkowie rodziny ani znajomi, nie ma więc sposobu, by je uratować.

Powiedzmy sobie wprost. Nie żyjemy już w czasach, w których po bliskich zostają nam pudełka ze zdjęciami, paczki listów czy drobne bibeloty. Dziś zostają nam e-maile, historie rozmów, zdjęcia w chmurze i na portalach społecznościowych. Dzieci moich znajomych nie odziedziczą nawet płyt ani książek, gdyż wszystko trzymane jest w postaci cyfrowej. Być może pamiętacie, że Bruce Willis rozważał walkę z firmą Apple, by umożliwiła jego córkom o dziedziczenie kolekcji muzycznej w iTunes. To główny skutek cyfrowej spuścizny.

Wpisy na Twitterze to kolejny cyfrowy ślad, jaki zostawimy po śmierci. Twitter właśnie pokazał, że ten ślad nie ma wartości i ważniejsze jest zwalnianie nazw użytkowników. Niesłusznie!

Z Twittera korzysta obecnie 126 mln osób każdego dnia. Używają go na wiele sposobów, od prywatnych rozmów do obwieszczania światu odkryć naukowych. Bez względu na to, czy informują o wybrykach swojego psa, czy trasie koncertowej, zawsze mają wartość historyczną lub sentymentalną. Zawsze znajdzie się ktoś, kto chce o tych ludziach pamiętać. Nie wyobrażam sobie, by można było lekką ręką skasować konto Stephena Hawkinga! W kolejce jest też zapewne konto posła Rafała Wójcikowskiego.

Facebook robi to lepiej

Nie zdarza się to często, ale Facebook znalazł dobry sposób zarządzania profilami osób zmarłych. W ustawieniach konta możesz wskazać członka rodziny lub przyjaciela, który będzie mógł przejąć twoje konto po twojej śmierci. Ta osoba może przestawić stan konta na In Memoriam – to jak cyfrowy nagrobek, tylko że na Facebooku. Możesz też oczywiście zlecić skasowanie konta – wybór należy do ciebie.

Dla ludzi, którzy w przestrzeni cyfrowej spędzają czas i pielęgnują relacje, taki profil „ku pamięci” może być ważny. Są też osoby, które wolą inne podejście. – Gdybym miała na to jakikolwiek wpływ, zostawiłabym jego profil takim, jaki był wcześniej – powiedziała mi młoda osoba, która niedawno straciła kogoś bardzo bliskiego. W tym akurat przypadku to nie ona zgłosiła śmierć właściciela profilu. – Moim zdanie bliscy nie chcieliby absolutnie, żeby skasować takie konta – dodała zapytana o zdanie na temat planów Twittera.

– Siedziałam na tym fb, ale potem stwierdziłam, że to rozdrapywanie rany. Ale w sumie, czy chciałabym, żeby go skasowali? Raczej nie, bo niby czemu? To też jakaś forma „pamiątki” – zwierzyła mi się inna koleżanka, wspominając zmarłą osobę. – Zdjęcie, posty, udostępnione rzeczy to taka namiastka osoby, której już tutaj nie ma. Często takie rzeczy przypominają nam, jaki ktoś był, pozwalają przetrwać trudne momenty. Wiele z tych rzeczy to wspólne wspomnienia, przedstawiające radosne chwile – wymieniła. Wśród znajomych nie znalazłam osoby, która chciałaby, by konta zmarłych osób po prostu znikły.

Problem w tym, że Twitter nie daje możliwości oznaczenia, że właściciel konta nie żyje. Rzecznik Twittera powiedział, że zarządzający portalem dopiero szukają sposobu, by taki mechanizm wprowadzić. Moim zdaniem w dzisiejszych czasach powinna to umożliwiać każda platforma społecznościowa, chmura i sklep z cyfrowymi dobrami.

Jeśli otrzymasz informację od Twittera o planach usunięcia twojego konta, ale mimo wszystko chcesz je zachować, wystarczy, że się na nie zalogujesz. Nie musisz publikować żadnego wpisu.

© dobreprogramy