reklama

UOKiK upomniał Orange, nie będzie naliczania opłat za Halo Granie

Strona główna Aktualności

O autorze

Kobieta o wielu talentach, użytkowniczka OS X kochająca fotografię, kuchnię wschodnią, ciężką muzykę i poprawną polszczyznę.

Niektórzy korzystający z usług sieci Orange zdziwili się, gdy po miesiącu korzystania z usługi Halo Granie ich opłaty powiększyły się o dodatkową opłatę. W końcu odtwarzanie piosenki zamiast sygnału oczekiwania na połączenie mieli dostać „w prezencie”.

Halo Granie było oferowane także w ofertach przedpłaconych. Na niektórych starterach znajdowała się informacja o tym, że wraz z określoną kwotą dostaniemy usługę Halo Granie z daną piosenką w prezencie przez 30 dni. Aktywacja kart SIM i wykonanie pierwszego połączenia powodowały automatyczne włączenie usługi. Gdy okres darmowego korzystania z odtwarzania piosenki dobiegał końca, właściciel karty SIM otrzymywał SMS-y ostrzegające o nadchodzącym naliczaniu opłaty wysokości 2 zł miesięcznie oraz instrukcją wyłączenia usługi.

Pozornie wszystko jest jasne, ale niektórzy przekonywali, że opis opakowania ze starterem nie mówi prawdy. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wszczął postępowanie w grudniu 2013 roku, twierdząc, że treść opisu wprowadza w błąd i sugeruje, że Halo Granie dostaniemy na miesiąc, a potem zostanie wyłączona przez operatora. Urząd uznał także, że użycie słów „w prezencie” sugeruje, że otrzymujemy coś za darmo i nie kryje się za tym żaden „haczyk”, jak naliczanie opłat gdy czas ważności prezentu się skończy.

Decyzja Urzędu zobowiązała operatora do zmiany regulaminu oraz treści SMS-ów, które są wysyłane klientom. Po zmianach Halo Granie zostanie automatycznie wyłączone gdy okres „prezentowy” dobiegnie końca. Orange będzie musiał także przedstawić sprawozdanie z wprowadzonych zmian.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama