reklama

Uber uruchamia preautoryzacje: na zwroty trzeba będzie czekać nawet kilka dni

Strona główna Aktualności

O autorze

Konsekwentnie trzyma się lewego pasa autostrady. Lubi szybki chód chodnikiem, narowisty jazz oraz infradźwiękowy metal. Nie przeszkadza mu wolne oprogramowanie.

Po niedawnym skróceniu czasu na anulowanie kursu, Uber wprowadza dziś kolejne zmiany, których użytkownicy raczej nie powitają z entuzjazmem. Uber wykorzystuje od teraz preautoryzacje wpłat. Oznacza to, że zanim pasażer wsiądzie do samochodu, kwota o wysokości szacowanego kosztu przejazdu zostanie zamrożona na jego koncie. Mechanizm dzisiaj został wprowadzony we wszystkich miastach Polski, w których funkcjonuje Uber, z wyjątkiem Warszawy. Tam preautoryzacja zostanie uruchomiona w późniejszym terminie.

Preautoryzacja to czasowe zamrożenie środków na koncie, do którego dołączona jest karta debetowa. Używa się jej w celu sprawdzenia, czy na koncie znajdują się środki potrzebne do pokrycia usługi. Najczęściej można się z nią spotkać w trakcie dokonywania rezerwacji hotelowej – teraz mechanizm będzie wykorzystywany również w transporcie.

Wprowadzenie preautoryzacji od razu rodzi szereg pytań, z czego pierwszym z nich może być sytuacja, gdy przejazd zostanie anulowany. W tym przypadku przedstawiciele firmy informują, że transakcja od razu zostanie unieważniona w ich systemie. Czy oznacza to, że od razu będziemy mogli korzystać z zamrożonych środków? Nie, firma na ich odblokowanie daje sobie nawet do kilku dni roboczych.

Ponadto tuż po zakończeniu kursu może się też okazać, że na koncie zostaną zarejestrowane dwie transakcje na różne kwoty. Powodem takiej sytuacji może być różnica pomiędzy szacowanym a faktycznym czasem dojazdu do celu. Przedstawiciele Ubera przytaczają tu sytuacje, gdy kierowca z pasażerem utkną w korkach bądź klient w trakcie kursu zażyczy sobie dodanie miejsc pośrednich.

Może się także pojawić problem, kiedy na koncie zostaną zarejestrowane dwie opłaty lub więcej na tę samą kwotę. Uber radzi w takim przypadku upewnić się, czy rzeczywiście jest to kwota naliczona za jeden przejazd. W tym celu w aplikacji należy wejść w zakładkę Twoje przejazdy. Jeśli klient nadal będzie miał wątpliwości, Uber informuje o możliwości weryfikacji tej informacji poprzez kontakt z działem pomocy.

Wprowadzenie mechanizmu preautoryzacji jest formą zabezpieczenia przed klientami, którzy w momencie zamówienia przejazdu nie mają całej kwoty, która pokrywa koszty usługi. Po zmianie, jeżeli nie będzie można zamrozić szacowanej sumy za przejazd, pasażer zwyczajnie nie zostanie obsłużony.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama