Ubuntu Touch wreszcie z kompilacją 64-bit Arm

Strona główna Aktualności

O autorze

Po miesiącach zapowiedzi, projekt Ubuntu Touch w końcu doczekał się kompilacji 64-bitowej. Wcześniej, nawet działając na odpowiednim procesorze, system ten operował wyłącznie w trybie 32-bitowym. To spory krok naprzód, choć lista kompatybilności typowo zawodzi.

Ubuntu Touch 64-bit kompatybilne jest ze smartfonami Sony Xperia X, a także OnePlus 3 oraz 3T. Są to bodaj wszystkie modele z 64-bitowym układem spośród dotychczas wspieranych przez projekt, ale nie ma co ukrywać, że wciąż jest on niezwykle niszowy. Przy czym również zapowiadane interfejs Unity8 i serwer wyświetlania Mir 1.x na ten moment fazy testowej nie opuszczają, pozostając w kanale devel.

64-bit Arm? A kogo to...

Zmianę w zakresie UI wprowadzi dopiero update OTA-12, przewidywany na bliżej nieokreśloną przyszłość. Za to wraz z Ubuntu Touch 64-bit debiutuje klient Telegram – TELEports 0.6.0.

Twórcy przyznają, że zwlekali z 64-bitowymi binarkami, uważając je za zbędne, zwłaszcza dla sprzętu wyposażonego w mniej niż 4 GB RAM. Teraz jednak, jak podają, w wyniku nowych obserwacji zmienili zdanie. Oczywiście sam system to nie wszystko. Trzeba jeszcze do tego przekompilować apki. Ale to ma odbywać się sukcesywnie, w oparciu o bazę w postaci działającego już systemu. Cóż, jest w tym niezaprzeczalna logika.

Ubuntu, ale do kieszeni

Przypomnijmy, Ubuntu Touch to projekt przeniesienia systemu Ubuntu na smartfony i tablety Arm. Przedsięwzięcie w 2013 roku rozpoczęło Canonical, głównie z myślą o sprzęcie z linii Google Nexus. Z czasem projekt ewoluował, by w 2017 roku doczekać się odrębnego podmiotu odpowiedzialnego UBports, który to z kolei na początku bieżącego roku stał się pełnoprawną fundacją.

Oprócz instalek dla kilkunastu modeli urządzeń, Ubuntu Touch jest fabrycznie pre-instalowane na kilku telefonach, takich jak Meizu MX4 Ubuntu Edition. Tym niemniej ten sprzęt nigdy nie zdobył jakieś szczególniej popularności, ginąc nawet na tle autorskich telefonów z Linuksem pokroju Librem 5. I nie zapowiada się na żadną rewolucyjną zmianę w tej materii.

© dobreprogramy