Ubuntu 19.10 jest lepsze niż Windows 10 - Linux na Desktopie

Tak, to nie zmęczone oczy płatają wam figla! Tytuł napisałem ja i nie wstydzę się tego powtórzyć nagłos! Tym razem nie będzie śmieszkowania, wywiadów z poszkodowanymi ani relacji świadków! Ubuntu 19.10 jest z nami już od dwóch dni i gorąco zachęcam do pobrania obrazu oraz instalacji systemu!

Pewnie niektórzy już wiedzą, że na widok XFCE i „estetyki” Ubuntu moja moszna reaguje gwałtownym przykurczem, ale oświadczam tu, nie będąc pod przymusem lub w stanie upojenia alkoholowego, że nowe Ubuntu ma w rękawie parę asów.

Od razu po instalacji systemu, pierwsze logowanie przenosi nas na perfekcyjnie przeskalowany desktop. To nie jakieś Manjaro, gdzie z lupą trzeba gmerać w gąszczu ustawień, nic z tych rzeczy. Tu nie trzeba nic ustawiać, nawet na tanim, nieprofesjonalnym ekranie 4K, system prawidłowo dobiera i sam ustawia wielkość UI. Tapeta zostaje na miejscu. Fakt, standardowo mamy do dyspozycji tylko całkowite wartości skalowania (100%, 200%, 300%), ale wystarczy pięć minut greptania i można sobie włączyć eksperymentalne skalowanie. Miód.

Pewnie zaraz ktoś powie, że przecież pod Windows, OSX i MacOS takie rzeczy są już od dawna i nikt nawet nie zwraca na to uwagi. Prawda, ale nie jest to jedyny zaskakujący ficzer Ubuntu 19.10.

Zapraszam Was do obejrzenia mojej najnowszej produkcji, tym razem nieco odmiennej od poprzednich. Jakość obrazu nie jest najlepsza, ale zależało mi, żeby podczas „filmowania” nie obciążać procesora i nie wpływać na testowaną maszynę w żaden sposób.

Na wypadek, gdyby jakieś zbrojne komando MS chciał mi zarzucić manipulację, wideo kręciłem telefonem, a na filmie widać prawdziwy sprzęt: XPS 15 9560, który już od jakiegoś czasu gości u siebie Linuksowe dystrybucje. To już stary rupieć, ale działa i nie sprawia większych problemów. Przyznaję, że Windows, z którym porównuję Ubuntu, to stara instalacja z Office, PS, LR i Premiere Pro. Ubuntu to nowa instalacja, jedyny dodatek to kontrolka do VPN, którego jeszcze w systemie nie zainstalowałem.

Pozdrawiam gorąco i życzę udanej niedzieli!