Ubuntu - zalety i wady

Na forum ma miejsce dyskusja dotycząca Ubuntu i Canonical. Postanowiłem zrobić na obecną chwilę małe podsumowanie.

Jasne jest, że Canonical często nie trzyma się pierwotnych idei, które elektryzują środowisko open source (trzeba przyznać - przede wszystkim są to programiści, administratorzy oraz osoby / firmy związane z serwerowymi technologiami, pokroju IBM). Niemniej jednak, mówiąc wprost, przeciętnego użytkownika mało to obchodzi. Ideą open source jest nie wyważanie otwartych drzwi, a składanie w całość dystrybucji z elementów robionych przez kogoś innego jest normą - i za to nie można winić Canonical. Natomiast są inne problemy - o czym szerzej w poniższym podsumowaniu.

Zamiast "linux", "dystrybucja", w szerszym kontekście powinno się raczej mówić o całym środowisku / platformie linux'owej. Padł już wyżej argument, że jest mały sens tworzenia kolejnych forków czy to dystrybucji, czy jego elementów składowych (takich jak np. Gnome; rozsądniej i ekonomiczniej często jest skoncentrować siły i zrobić jedną rzecz dopracowaną, niż setki indywidualnie dostosowanych, ale raczej miernych rozwiązań.

    Do przewag (potencjalnej lub realizowanej) Ubuntu zaliczyłbym:
  • chęć odcięcia się od problemów środowisk open source (m.in. wspomniana duża fragmentacja, niekoniecznie przynosząca efekty demokracja, rozproszona decyzyjność, niepewność kierunku jakiegoś elementu etc.); stąd wybór np. własnego środowiska graficznego - głównego elementu, z którym przeciętny użytkownik ma styczność
    (patrz np. http://www.dobreprogramy.pl/GOG.com-nie-mysli-o-grach-na-Linuksa-m.in.-ze-wzgledu-na-mnogosc-dystrybucji,News,46549.html )
  • powyższe naturalnie jest związane z swobodą w tworzeniu (przynajmniej w zamierzeniu) jak najlepszego UX (user experience)
  • próba komercjalizacji i upowszechnienia linux'a - nawet na własną rękę
  • rozwój ekosystemu (otoczką systemu operacyjnego)
  • opieranie się na sprawdzonych rozwiązaniach (jak Debian) - w myśl idei open source, by nie wynajdywać koła na nowo, o ile nie jest to potrzebne
  • chęć wyróżnienia się, wprowadzanie pewnej świeżości
    Do wad Ubuntu zaliczają się:
  • - komercyjność przedsięwzięcia nie powinna iść w parze z ukrywaniem zamiarów - zwłaszcza jeśli dotyczą one danych osobistych użytkowników; wiele osób także nie lubi, gdy firmy, z których usług / produktów korzystają, mają nieprzejrzyste modele biznesowe
  • problemy ze stabilnością (system do poważnej pracy nie powinien sprawiać tego typu problemów)
  • słabe trzymanie się pozytywnych aspektów open source, w tym m.in. łatwości dopasowania (mniej lub bardziej) autorskich "komponentów" Ubuntu do innych systemów
  • ostatnie zresztą zdradza pewne zapędy monopolizujące Canonical, na podobnej zasadzie jak np. Apple "my robimy wszystko i sami, i chcemy także zgarnąć wszystko z rynku" - innymi słowy brak otwartości na innych, chyba że ma to aspekt komercyjny