Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji
Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Udana migracja z Windowsa na Linuksa u osoby starszej

Cała historia zaczyna się po tym, gdy minęło kilka miesięcy od zakończenia wsparcia dla Windows XP. Zamęczony Windows XP na komputerze mojej cioci, pomału odmawia posłuszeństwa. Oprócz trwającego wieczność startu, pozwalającego na spokojne zagotowanie wody na herbatę, od czasu do czasu uprzykrza życie jakimś błędem.
Jako opiekun sprzętów różnego rodzaju, zostałem poproszony o pomoc w rozwiązaniu tego problemu. Stając przed faktem wyboru, pomiędzy próbą naprawy, bądź reinstalacji systemu Windows XP, zaczynam zastanawiać się czy nie byłoby warto przejść na inne rozwiązanie, nadal posiadające wsparcie. Mógłbym reinstalować Windows XP i zapomnieć o sprawie, lecz wiedziałem, że oprócz porzucenia wsparcia przez M$, aplikacje firm trzecich, również będą je porzucać.
Specyfikacja komputera, również nieco utrudniała sprawę i prezentowała się wówczas następująco:
Pentium IV 2,8GHz
1,5GB Pamięci Ram
80GB HDD
Zintegrowana Karta Graficzna i Dźwiękowa
Największą blokadą była ilość pamięci ram, która powodowała że instalacja Windows 7 mogłaby okazać się samobójstwem. Nie rozważałem nawet instalacji Visty, chyba nie trzeba tłumaczyć dlaczego.
Pomyślałem sobie "a gdyby tak spróbować z Linuksem?" wybierając dowolną rozwijaną dystrybucję, wsparcie będzie zapewnione cały czas, a jedynie co będzie należało robić, to po prostu ją aktualizować.
Podzieliłem się tym pomysłem z moją 60 paroletnią ciocią, i największym zaskoczeniem było to, że powiedziała do mnie "możemy spróbować". Oczywiście przedstawiłem na początek kilka argumentów, takich jak chociażby ciągłość w otrzymywaniu aktualizacji oprogramowania, oraz to że system ten będzie o wiele szybciej działał.
Mogłem więc przejść do wyboru dystrybucji, oraz środowiska graficznego, które zostaną zainstalowane.

Wybór Dystrybucji i Środowiska Graficznego

Swoją przygodę z Linuksem zaczynałem od Ubuntu, i z tego powodu pomyślałem, że choć nie jest to do końca idealny wybór, to jednak mając z nim wcześniej trochę do czynienia stwierdziłem że padnie właśnie na nie.
Następną sprawą pozostawał wybór środowiska graficznego. Ubuntu jak praktycznie każda popularniejsza dystrybucja i nie tylko, ma dużo środowisk graficznych do wyboru.
Od Unity proponowanego w standardzie, przez ciężkie lecz ładniejsze KDE, po lekkie LXDE i XFCE. Oczywiste było to, że Unity i czy KDE zamordują tego staruszka.
Pozostawały więc środowiska lżejsze, które będą używać mniejsze ilości zasobów na starcie.
Rozważałem LXDE, XFCE i Mate. Choć pierwsze dwie, były i są lżejsze to mimo wszystko postanowiłem zaproponować Mate. Nie wiem czy to u mnie kwestia, pozytywnych wspomnień związanych z czasami gdy, Unity jeszcze nie istniało, i korzystałem wówczas z Gnome 2, którego forkiem jest właśnie Mate, czy może to kwestia tego, że jego układ interfejsu różnił się na tyle mocno od tego znanego z Win XP, co uznałem wbrew pozorom za plus.
Ktoś z Was mógłby się spodziewać, że będę szukał czegoś bardziej podobnego, o ile nie identycznego, bo przecież można przekształcić Linuksa w taki sposób, aby wyglądał jak Windows. Tylko po co miałbym oszukiwać, skoro prędzej czy później wyszłoby na jaw to, że to tylko imitacja :)
Zaproponowałem Mate i otrzymałem zielone światło, w ten sposób mogą przejść do instalacji. Nie ma sensu bym rozwodził się na temat procesu instalacji, jedynie wspomnę, że zainstalowane zostało Ubuntu Mate 14.04 w wersji 32Bit.

Oprogramowanie i obsługa urządzeń

Najtrudniejszą kwestią przy migracji, z Windowsa na Linuksa, wydaje się być problem dostępności określonego oprogramowania i obsługi sprzętu. Nie chodzi tu sprawy podstawowe, takie jak przeglądarka www, czy też zdjęć.
Najważniejszą sprawa była wówczas prawidłowa obsługa drukarki HP Deskjet F2180, dająca możliwości wykonywania operacji drukowania i skanowania. Ważną sprawą był też pakiet biurowy.
Ciocia byłą przyzwyczajona do starego, lecz w zupełności wystarczającego Office 2003.
Obsługa drukarki dla Linuksa, nie stanowiła żadnego problemu, została prawidłowo wykryta, oraz testowy wydruk był jak najbardziej poprawny.
Pozostawał problem oprogramowania. Do zadania skanowania z pomocą przyszedł program "Proste Skanowanie" który spełniał swoje zadanie celująco.
W przypadku oprogramowania biurowego mogłem posilić się Libre Office, lecz postanowiłem że sprawdzę jak sprawuje się Office 2003 na Wine. Program ten uruchomił się oraz udało mi się doinstalować do niego pakiet zgodności, z formatem .docx znanym od początków Office 2007. Przeprowadziłem podstawowe testy działania programu i wszystko zadziałało prawidłowo, dlatego mogłem stwierdzić że wstępnie proces migracji został zakończony pomyślnie.
Przeprowadziłem wstępne szkolenie z zakresu podstawowej obsługi systemu. Od uruchamiania aplikacji, przez obsługę drukarki, aż do aktualizowania systemu. Dużym plusem dla mnie było to, że ciocia wszystko dokładnie notowała, na wypadek, gdyby czegoś zapomniała. Na wszelki wypadek, gdyby wystąpiła sytuacja, której nie mogłem w momencie szkolenia wyjaśnić, czyli tzw. zdarzeń losowych jak chociażby komunikaty błędów, nauczyłem robić zrzuty ekranu i zapisywać do określonego folderu, abym przy najbliższej okazji mógł sprawdzić i wyjaśnić o co dokładnie chodzi.

To było zbyt piękne aby mogło być prawdziwe, czyli drobne problemy atakujące z opóźnieniem

Moje małe doświadczenie, związane z korzystaniem z Linuksa, jako systemu do zastosowań domowych, podpowiadało mi że prędzej czy później wystąpią pierwsze problemy.
Nie były one nigdy poważne, lecz czasami potrafiły uprzykrzać życie.
Jednym z pierwszych problemów okazała się drukarka, a raczej zadania drukowania, która pomimo umieszczenia w kolejce zadania drukowania, nie drukowała dokumentu, a oczekiwała w nieskończoność pomimo restartów urządzenia. Najprostszym rozwiązaniem problemu okazało się uprzednie wysłanie polecenie drukowania, po czym dopiero uruchomienie drukarki.
Innym razem podczas aktualizowania systemu, program do aktualizacji wyświetlił komunikat o tym, że nie może ich pobrać. Polecenie apt-get update załatwiło sprawę, i następnie pakiety zostały prawidłowo zaktualizowane. Czasami też pojawiały się charakterystyczne dla Ubuntu komunikaty o wystąpieniu "nieoczekiwanego błędu" które rozwiązałem, może w nie najlepszy sposób, lecz po prostu wyłączając ich wyświetlanie.
W między czasie okazało się, że Chrome zaprzestaje wsparcia dla architektury 32Bit na Linuksie. Nie stanowiło to poważniejszego problemu, ponieważ chwilę wcześniej nastąpiła wymiana komputera na Fujitsu Esprimo e5731 o specyfikacji:
Intel Core 2 Duo 2.93GHz
4GB Ram DDR3
Dysk 250GB
Zintegrowana Karta Graficzna i Dźwiękowa
Do którego najzwyczajniej przełożyłem dysk twardy z Ubuntu i ten wystartował bez problemu.
Obsłużenie Ubuntu Mate w wersji 64Bit nie stanowiło dla niego żadnego problemu.
Zasadniczo korzystając ze zmiany komputera, mógłbym zmienić Ubuntu na Windows 7, który był dostarczany z tym komputerem, lecz nie chciałem robić zamieszania, po tym gdy zdążyła się ona przyzwyczaić do Ubuntu, z którego pomimo początkowych problemów jest zadowolona.
Reinstalowałem więc Ubuntu, ponieważ z oczywistych powodów nie można wykonać zmiany wersji z 32Bit na 64Bit bez reinstalacji, i rozwiązałem ten problem. Wszelkie poprzednie poprawki również zaaplikowałem tak aby nie musieć więcej do nich powracać.

Podsumowanie

Mijają trzy lata od momentu kiedy zmigrowałem swoją ciocię na Linuksa. Pomimo początkowych problemów jest ona zadowolona, i nie potrzebuje powrotu do rozwiązania M$. Zastanawiacie się dlaczego nie wspomniałem wcześniej o tym, do jakich innych zastosowań wykorzystuje komputer. Są one na tyle podstawowe, że postanowiłem je wymienić dopiero na końcu. Przegląda strony internetowe, ogląda filmiki na Youtube, oraz seriale na VOD. Przegląda zdjęcia, które samodzielnie zgrywa ze swojego Telefonu, oraz sprawdza pocztę email. Pół roku temu udało mi się ją przekonać do kupna dysku SSD o pojemności 120GB, który w zupełności jej wystarcza, a system po przeniesieniu na niego dostał porządnego kopa. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy musi mieć tyle szczęścia ile miałem właśnie Ja. Migrowałem osobę otwartą na nowe rozwiązania, i nie bojącą się podejmować nowe wyzwania. Jeżeli staniecie przed takim samym problemem, myślę że warto podjąć takiej zmiany.
Wiadomo, że podstawą jest to, do czego komputer jest wykorzystywany, i czy nie będą miały miejsca konflikty sprzętowe, oraz brak dostępu do określonego oprogramowania, lecz przy odrobinie szczęścia to może się udać. 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
lordjahu   21 #1 17.05.2017 16:56

Zmigrować Osobę starszą ?
Rozumiem że "Osoba starsza" to jakiś rozwinięty system operacyjny ?

radzik136   2 #2 17.05.2017 17:31

@lordjahu: Tytuł został poprawiony, teraz powinno być lepiej.

ArtiDiTu   3 #3 17.05.2017 17:57

Nie jest: " Udana migracja z Windowsa na Linuksa u osoby straszej" . Ta osoba bardzo straszy...

vbruder   7 #4 17.05.2017 18:01

Spoko, ale osobę o takich wymaganiach można by równie dobrze zmigrować na biedronkowy tablet z Androidem.

bachus   22 #5 17.05.2017 18:33

@vbruder: czemu jest przekonanie, że osoba starsza ma korzystać ze szrota, gdy używa np. tych samych aplikacji co Ty? Czy przykładowo jak moja mama emerytka gra w Syberię 3, to wymagania sprzętowe będą inne dla niej?
To chyba najgorsza rzecz zniechęcać osobę starszą do zderzenia z nowymi technologiami, jak zamiast sprawić przyjemność sadza ją się na minę.

  #6 17.05.2017 18:52

Kabareciarzy z globalnej wiochy jest wśród komentatorów na dp coraz więcej, jak widzę. Młodych, wykształconych, którzy w życiu przeczytali tyle mądrości, że nawet w zeszycie 32-kartkowym się nie zmieści...

vbruder   7 #7 17.05.2017 19:14

@bachus: Chodziło mi o to, że autor szczyci się pomyślną migracją na linuksa, jak gdyby dla takiej osoby, która korzysta praktycznie wyłącznie z przeglądarki i podstawowych programów wbudowanych, system miał jakiekolwiek znaczenie. Nie mówię, że migracja była bezsensowna, tylko że dokładnie to samo można osiągnąć z każdym innym systemem, np. Androidem, tak więc to nie linuks zdziałał tu cuda. Wiem, bo sam "wspieram" takie starsze osoby, które wolą przykładowo korzystać z tabletu niż z laptopa, bo tak się nauczyły, natomiast wydźwięk artykułu jest taki, że desktopowy linuks, jako ten jedyny słuszny, po raz kolejny ratuje świat przed Windows. Nie chodziło mi o biedronkowego, jako badziewnego, ale bardziej jako najbardziej podstawowego. Z resztą nie ważne, skoro wszyscy po migracji są zadowoleni.

takijeden.ninja   7 #8 17.05.2017 19:35

@vbruder: Chłopak zastąpił stary OS z konkretnym softem (MSO 2003) komunikujący się z urządzeniem wielofunkcyjnym. Niewykluczone, że ciotka intensywnie korzysta z poczty elektronicznej z załącznikami. Towarzyszący zestawowi monitor o przekątnej jak mniemam nie mniejszej niż 17" też nie jest bez znaczenia.

Tabletami z Androidem przy takich sytuacjach to można najwyżej bardzo rzadki beton mieszać.

cyryllo   17 #9 17.05.2017 19:43

Wszystko fajnie ale nie mogłeś zainstalować Minta? ;)
Wpis ciekawy i słuszny wybór ze względów bezpieczeństwa Cioci :P Wirusów ci nie nałapie. Ja jak migrowałem siostrę na Minta to jedyne problemy były że coś przeniosła usunęła jakąś ikonkę itd. ;) a była bardzo zadowolona z tego systemu tylko niestety Laptop nie był odporniejszy na upadki z mintem a szkoda ;)

SnackPL   6 #10 17.05.2017 20:22

@lordjahu: Haha :D

t0ken   9 #11 17.05.2017 21:04

Najbardziej interesowało mnie kto według autora jest "starszy". Uff, jeszcze się nie łapię.

aPoCoMiLogin   11 #12 17.05.2017 21:17

[[Zdaję sobie sprawę z tego, że nie każdy musi mieć tyle szczęścia ile miałem właśnie Ja. Migrowałem osobę otwartą na nowe rozwiązania, i nie bojącą się podejmować nowe wyzwania.]]

Wydaje mi się że jest tak ze wszystkim. Jak ktoś ma beznadziejne nastawienie, to nie ważne o ile jedno od drugiego jest lepsze, po prostu nie zmieni swoich przyzwyczajeń, nawet jeżeli będzie w jakiś sposób na tym tracił.

  #13 17.05.2017 21:38

@aPoCoMiLogin: "Migrowałem osobę otwartą na nowe rozwiązania, i nie bojącą się podejmować nowe wyzwania"

I tak POWINIEN brzmieć tytuł. Wiek tu ma niewielki wpływ!
radzik136 ile Ty masz lat 12 ?

miclis   7 #14 17.05.2017 22:16

@lordjahu: jakby nie patrzeć, "osoba starsza" w skrócie to OS :D

sopel89   4 #15 17.05.2017 22:50

tytuł troche onetowski ale fajnie się czytało. podziwiam.

rjakrower   6 #17 17.05.2017 23:48

fajnie się czyta nie taki linux straszny , jednak czasem nie mogący zastąpić win..

  #18 18.05.2017 03:06

Ja zrobiłem odwrotną migrację. Z Xbuntu z LO na Windows 10 i MSO :-)
"Osoba starsza" nauczyła się obsługi w 2 dni. Co ciekawe lepiej zapamiętuje polecenia ze wstążki niż te, które znajdowały się w menu LO. Komputer działa wydajniej.

aquarius779   3 #19 18.05.2017 07:44

@vbruder: Jedną z najbardziej dotkliwych wad tabletu jest brak fizycznej klawiatury. Na tych ekranowych ciężko napisać coś więcej niż odpowiedź na smsa. Fizyczne dołączane do tabletu w postaci klawiatury z etui są nędznej jakości i ciężko na nich efektywnie pracować. O ile w wypadku używania przeglądarki nie ma problemu z migracją to kwestie pakietów biurowych pominę milczeniem. Większość z nich jest mocno uproszczona w stosunku do oprogramowania dla pecetów i ma problemy z otwieraniem i zapisywaniem dokumentów w najbardziej popularnych formatach.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 07:47
  #20 18.05.2017 07:58

Nie rozumiem tego osiągnięcia. Mam ciotkę co używa Linuxa. Nie wiem po co się tym chwalić?

bystryy   11 #21 18.05.2017 09:58

@rjakrower: Ostatnio czytałem fajne komentarze na stronach anglojęzycznych. Wniosek był taki, że do codziennych zastosowań Linux wystarczy bez problemu, jazdy zaczynają się przy problemach sztucznych, np. jakaś witryna rządowa wymaga Silverlighta czy Adobe Air w konkretnej wersji itp.

pocolog   12 #22 18.05.2017 11:28

@bystryy: Czyli nie tylko nasze urzędy mają takie genialne pomysły? Nie wiem czy to pocieszające ;)

aquarius779   3 #23 18.05.2017 11:34

@bystryy: Sliverlight i Adobe Air są martwymi technologiami. Użytkownicy Windowsa mają, z Silverlightem problem bo nawet przeglądarka Microsoftru nie wspiera go.
Jeśli chodzi o użycie Silverlighta w Ubuntu nadal funkcjonuje ppa:

https://launchpad.net/~pipelight/+archive/ubuntu/stable

dzięki, któremu można skorzystać z "dobrodziejstw" Silverlighta 4 i 5. Można także zastosować je wymiennie za pomocą poleceń konsoli. Niestety nowe wersje przeglądarek z wiodących firm nie wspierają wtyczek papi i chcąc użyć Silverlighta można uzyć Palemoon lub jednej z przeglądarek opartych na Webkicie: Midori, Qupzilla.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 11:35
paaszczaktaxi   4 #24 18.05.2017 11:56

ile lat ma ta osoba starsza?

addos   9 #25 18.05.2017 13:50

Wpis fajny. Ale czemu ta "Ciocia" jest pisana wielką literą? Co to za jakieś nowe zasady? To nie pismo oficjalne do urzędu. Tak samo pisanie do siebie per "Ty" wielką literą też jest bez sensu.

Nie mam takich problemów z drukarką, ale to może kwestia sterowników HP? Mam laserówkę Samsunga i od początku działa poprawnie.

zbigg47   7 #26 18.05.2017 14:27

Gwoli ścisłości. "Moja 60 paro letnia Ciocia". Wg SJP piszemy "paroletnia"

vries   7 #27 18.05.2017 14:40

Akurat osoby starsze to nie jest problem. Mają małe potrzeby jeśli chodzi o możliwości komputera. W zasadzie przeglądarka, poczta i ewentualnie jakiś player im wystarczy. No i ew. dostęp do drukarki czy skanera. Wszystko to da się jako tako pod Linuksem zorganizować (choć to ostatnie może być problematyczne).

allende73   5 #28 18.05.2017 15:41

@vries: Ekhmmm, ahaaa czyli Linux na małe potrzeby... i "jako tako" sobie poradzi...

SnackPL   6 #29 18.05.2017 15:50

@vries: Haha :D

takijeden.ninja   7 #30 18.05.2017 16:03

@allende73: Mam podobne spostrzeżenia co @vries . Najgorzej przenosi się kogoś ze sporymi wymaganiami, realizującego je w sofcie, którego używanie na linuchu z bardzo róznych powodów może lekko kuleć. Albo nie być tak wygodnie i bezproblemowo, a być może trzeba będzie na soft dla linuksa wydać jakąś kasę, gdzie np. na Windows jest akurat bezpłatny i trafiający w upodobania odpowiednik?

Do tego jeszcze trzeba dołożyć chęć podnoszenia swojej wiedzy przez użytkownika i problem robi się całkiem spory.

Autor edytował komentarz w dniu: 18.05.2017 16:03
allende73   5 #31 18.05.2017 16:33

@takijeden.ninja: Mi nie chodziło tę część wypowiedzi, lecz raczej o paternalistyczny lub po prostu złośliwy ton, w myśl którego GNU/Linux nadaje się - do tego "jako tako" - tylko dla osób o niewielkich potrzebach i wymaganiach.

Pomyśleć, że od 15 lat mam tak niewielkie potrzeby i wymagania...

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #32 18.05.2017 16:58

Dwa komentarze o wpisie a prawie 30 miodków się znalazło...

muska96   9 #33 18.05.2017 19:50

@NieGooglujMnie Jakich konkretnie programów? I zawsze można zrobić dual boot jeśli dysk jest większy niż 120 GB (na mniejszych szkoda miejsca) - jeśli Windows by siadł, to zawsze jest drugi system. Kiedyś la laptopie z win 8 zrobiłem dual boot z Ubuntu - przetrwał aktualizacje do Win 10 (tylko w UEFi trzeba było wrócić do GRUB) i w którymś momencie dziesiątka przestała łączyć się do sieci - GNU/Linux był jak znalazł i można było dalej kontynuować korzystanie z lapka poszukując rozwiązania problemu Win 10. Jeśli jest możliwość to warto doinstalować na przykład takie Ubuntu obok. Podobno najlepszych przyjaciół poznaje się w biedzie :D

takijeden.ninja   7 #34 18.05.2017 20:23

@NieGooglujMnie: Samo życie, ale cóż tak właśnie bywa. Trochę mnie tylko dziwi instalowanie linuksa bez głębszego rozeznania jak się mają sprawy z oprogramowaniem roboczym.

@muska96: Jeśli chodzi o SSD to linux obok windows nie jest dobrym pomysłem. Padnie SSD i jesteś w lesie. W takim układzie warto kłaść linuksa na HDD, który dla potrzeb Windowsa na SSD robi za magazyn.

yuwo   10 #35 18.05.2017 20:45

Mój staruszek kilka lat temu też miał przygodę z Linuksem. System został zawirusowany (XP) i jedynym znanym mi rozwiązaniem była reinstalacja. Postawiłem mu Xubuntu. Zainstalowałem Chrome, który po zalogowaniu do konta się z nim zsynchronizował. Poza przeglądaniem netu, oglądaniu YT, komp był używany jako cd player. Wszystko chodziło bez problemu aż do zdechnięcia dysku (3-4 lata po przesiadce), co było przyczynkiem do kupna nowego kompa (Win8.1 --> Win10). Jak ktoś używa nie grzebie w systemie i używa 1 czy 2 programów, które są dostępne zarówno na Linuksa jak i Windowsa, to obecnie nie ma znaczenia jakiego używa systemu.

muska96   9 #36 18.05.2017 21:05

@takijeden.ninja: Można i tak, ale prawdopodobieństwo że padnie SSD jest dużo mniejsze niż prawdopodobieństwo wysypania się Windowsa. Ale prawda - jak ma się zarówno SSD jak i HDD do można tak zrobić, jednak ucierpi wydajność jednego z systemów - zależy który system będzie na HDD.

takijeden.ninja   7 #37 18.05.2017 21:21

@muska96: "Można i tak, ale prawdopodobieństwo że padnie SSD jest dużo mniejsze niż prawdopodobieństwo wysypania się Windowsa."

Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Odprawiłem już kilka pogrzebów takich nośników, a w tym czasie żadna Winda nie przewróciła mi się na tyle żebym mógł stwierdzić stan agonalny. Jedyna kicha jaką dobrze zapamiętałem to niemożność zaktualizowania W10, już lepiej było instalować od zera świeższą dychę.

addos   9 #38 18.05.2017 22:14

@NieGooglujMnie: To żeś zapodał szczegóły. Same ogólniki nic nie wnoszące.

Rosward   10 #39 19.05.2017 09:34

@zbigg47: I tak dobrze, że nie "paralotnia"...

roobal   16 #40 20.05.2017 01:50

Wbrew pozorom, dla osób starszych nie ma znaczenia system. Moja Mama, kuzynka, była dziewczyna korzystali z Linuksa i byli zadowoleni. Prawda jest taka, że takie osoby nawet Windowsa nie ogarniają, więc bez opiekuna nawet z Windowsem by sobie nie poradzili, który wbrew pozorom, wcale nie jest tak prosty w osbłudze jak to się wydaje "geekom". Tak więc dla jakiejkolwiek osoby niezwiązanej z IT i komputeramia Windows czy Linux, to nie ma znaczenia, a przynajmniej dopóki nie potrzebuje jakiejś aplikacji, która działa tylko i wyłącznie pod Windows i nie ma alternatywy pod Linuksem.

  #41 26.05.2017 11:56

Moja mama używa Kubuntu za powodzeniem od ponad 10 lat i nie tęskni do Windows :) wręcz przeciwnie jest zadowolona bo system działa przewidywalnie

  #42 07.06.2017 19:35

Ostatni win jaki miałem, to Win95.
Czy 70 lat to już starszy, czy jeszcze nie?

Windows7 fan   2 #43 25.06.2017 18:41

@radzik136 dzięki - Twój artykuł spowodował przekonanie osoby do migracji na nowy system z rodziny LINUX

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłeś(aś) naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.