Ujawniono wymagania sprzętowe Devil May Cry 5. Bez Core i7 nie podchodź

Strona główna Aktualności
Źródło: Capcom
Źródło: Capcom

O autorze

Jeszcze do niedawna dominował pogląd, że zakup pod kątem gier procesora o większej liczbie wątków niż cztery to czyste marnotrawstwo. Ileż to razy fora internetowe zalewały opinie typu „jak do gier, to weź Core i5, bo nic wyżej nie ma sensu”. Tymczasem wkrótce może się okazać, że posiadacze słabszych niż ośmiowątkowe jednostek zostaną na przysłowiowym lodzie. Otóż Capcom ogłosił właśnie wymagania sprzętowe piątej części cyklu Devil May Cry, w których to jako absolutne minimum widnieje... procesor Core i7-4770.

Devil May Cry 5, podobnie jak poprzednie odsłony tej serii, to dynamiczny slasher, opowiadający historię najemnika imieniem Dante, który – samemu będąc półdemonem, a przez to mając możliwość podróżowania między światami ludzi i demonów – zajmuje się łowieniem tych drugich. To oczywiście stanowi doskonały pretekst do przeprowadzenia na ekranie totalnej sieczki. Wedle zapewnień twórców w najnowszej odsłonie, datowanej na marzec 2019 r., zobaczymy jeszcze bardziej efektowne starcia, okraszone szerszymi niż kiedykolwiek wcześniej możliwościami eksterminacji przeciwników, ale bez QTE, i częściowo otwartymi lokacjami.

Dla fanów wszelkiej maści slasherów z pewnością brzmi to zachęcająco, przyznajcie. Zanim jednak ktokolwiek przejdzie do powalania hord demonów, może się okazać, że DmC 5 wpierw powali na łopatki jego komputer. Jak zdążyłem wspomnieć, w minimalnych wymaganiach gry widnieje ośmiowątkowy procesor Intel Core i7-4770, a do tego: 8 GB RAM, grafika GeForce GTX 760, 35 GB przestrzeni dyskowej i Windows 7. Wprawdzie wymagania rekomendowane nie są już szczególnie wyższe, ponieważ ograniczają się do zmiany zalecanego modelu karty graficznej na GeForce'a GTX 960, ale i tak w głowie zaczyna żarzyć się kontrolka ostrzegawcza.

Dla kontrastu – wydany w tym miesiącu Shadow of the Tomb Raider zadowala się procesorem klasy Core i3, i to w dwurdzeniowej wersji (aktualne Core i3 mają cztery rdzenie).

Trudno powiedzieć, co skłoniło Capcom do zarekomendowania tak mocnego procesora. Na ujawnionych dotychczas zwiastunach Devil May Cry 5 wygląda całkiem efektownie, ale na pewno nie należy do liderów w kwestii oprawy audiowizualnej. Nie widać też ani jakiejś niesamowicie rozbudowanej fizyki, ani – wbrew pozorom – tabunów wrogów w obrębie pojedynczych starć. Mało tego, gra równolegle ukaże się również na konsolach PS4 oraz Xbox One, które – jak wiadomo – bazują na niskonapięciowych procesorach AMD Jaguar, pozbawionych choćby pamięci podręcznej poziomu trzeciego. Co w takim towarzystwie robi Core i7-4770?

© dobreprogramy