Ups. Pixel 3a trafił na rynek z nieaktualnym oprogramowaniem, a aktualizacji brak

Strona główna Aktualności

O autorze

Tego jeszcze nie grali. Smartfon, którego jedną z największych zalet ma być wzorowe wsparcie aktualizacyjne, już po wyjęciu z pudełka jest dwa wydania w plecy.

Pixel 3a to smartfon ze średniej półki, zapowiedziany podczas Google I/O 2019. Jeśli wejdziecie na stronę sklepu Google'a, zauważycie, że na witrynie produktowej firma chwali się aparatem, Asystentem oraz bezpieczeństwem. W ostatnim przypadku zwrócono uwagę na łatki bezpieczeństwa, które mają być wydawane przez przynajmniej trzy lata.

Na razie aktualizowanie Pixela 3a idzie Google'owi ciężko

Jak zauważają na reddicie świeżo upieczeni posiadacze Pixeli 3a i 3a XL, smartfon po rozpakowaniu ma zainstalowanego Androida 9 Pie z poprawkami bezpieczeństwa datowanymi na marzec. Smartfon jest więc dwie aktualizacje w plecy, bo kolejne łatki zostały już wydane w kwietniu oraz maju.

Warto dodać, że majową aktualizację dostały już wszystkie pozostałe Pixele. Wliczając w to modele pierwszej generacji z 2016 roku.

Sytuacja bezprecedensowa i dość absurdalna. Oto bowiem Google wprowadził na rynek własny, świeży smartfon, który już w chwili premiery ma starsze oprogramowanie niż chociażby Huawei P30 Pro. Przy czym Huawei na witrynie produktowej nie wymienia aktualizacji bezpieczeństwa jako jednej z największych atutów telefonu, a Google tak.

Miejmy nadzieję, że w przyszłości będzie lepiej

Spekuluje się, że Google pierwotnie planował wypuścić Pixela 3a w marcu i dlatego ten ma wgrane starsze programowanie. Być może, ale to w żaden sposób nie tłumaczy braku dostępnej aktualizacji.

Oby brak nowszej wersji był wynikiem zamieszania związanego z premierą nowego modelu, a nie tym, że Google zamierza traktować swój najtańszy smartfon po macoszemu. Zwłaszcza że aktualizacje bezpieczeństwa są jedną z osi marketingowych, więc Google kieruje swój produkt do osób, dla których jest to coś ważnego.

© dobreprogramy