Uszyj sobie sterownik na miarę. AMD pyta jakie funkcje powinno dodać

Strona główna Aktualności

O autorze

AMD rokrocznie wydaje dużą aktualizację sterownika graficznego, która wprowadza masę nowych funkcji i często istotnie zmienia wygląd panelu sterowania. Tym razem jednak producent nie chce działać solo, pytając o potrzeby użytkowników. Każdy może wejść na specjalną witrynę, by wziąć udział w ankiecie mającej na celu wyłonienie najbardziej pożądanych opcji.

Na rok 2020 przygotowano m.in. rozbudowane funkcje strumieniowania, przeglądarkę w nakładce ekranowej i kilka algorytmów skalowania obrazu. Aż chce się zapytać: co dalej?

Propozycji jest dokładnie dziesięć. Nie wydają się wprawdzie szczególnie wyszukane, ale ich różnorodność powinna wskazać inżynierom na czym koncentruje się zwykły użytkownik. W pakiecie propozycji znalazły się bowiem zarówno rozwiązania z zakresu UX, jak i pomysły na uczynienie Radeon Software jeszcze większym niż dotychczas kombajnem. Spójrzcie tylko:

  • Wbudowany test stabilności w Radeon WattMan
  • Możliwość włączania/wyłączania funkcji sterownika wedle uznania
  • Minimalistyczny tryb instalacji
  • Poprawione wsparcie dla Radeon Boost
  • Więcej parametrów diagnostycznych procesora
  • Lepszy mechanizm raportowania sugestii
  • Ulepszenia w zakresie kontroli wentylatora
  • Bardziej obszerne samouczki i poradniki
  • Usprawnienia w narzędziu do pomiaru wydajności
  • Lepszy mechanizm raportowania błędów

W chwili, gdy piszę te słowa, zdania są skrajne podzielone. Prowadzą ex aequo ulepszenia w zakresie kontroli wentylatora i minimalistyczny tryb instalacji. Swoją drogą ten drugi lada dzień może stać się koniecznością, jeśli AMD dalej będzie napychać swój sterownik dodatkami. Nie oszukujmy się, nie każdy jest entuzjastą streamingu czy maniakiem podkręcania, a w obecnej sytuacji całą związaną z tym infrastrukturę i tak musi trzymać na dysku.

Warto ponadto zwrócić uwagę na Radeon Boost. To ciekawa, zwłaszcza dla posiadaczy niższej klasy sprzętu, funkcja, która pozwala dynamicznie obniżać rozdzielczość podczas gry. W chwili, gdy na ekranie odgrywają się najbardziej intensywne sceny akcji. Na spadek jakości wielu pewnie nie zwróci uwagi. Za to wpływ na liczbę klatek może być zbawienny.

Opcja ta zadebiutowała w grudniu minionego roku, jednak obecnie wspiera tylko parę gier na krzyż i do działania wymaga... myszki. Sterując za pomocą samej klawiatury lub gamepada, Radeon Boost nie wykorzystamy. Poprawki wydają się zatem bardziej niż konieczne.

Ankieta ma potrwać jeszcze przez jakiś czas. Ale jaki dokładnie, tego AMD nie ujawnia.

© dobreprogramy
s