Uważasz, że telekomy przesadzają ze spamem? Verizon: Potrzymajcie mi piwo

Strona główna Aktualności

O autorze

Kampanie SMS-owe, nachalni telemarketerzy, lokowanie ofert podmiotów trzecich – w świecie telekomów to norma. Niezmiennie drażniąca, ale już na tyle oklepana, że niebudząca większych kontrowersji. Tymczasem Verizon, największy operator w Stanach Zjednoczonych, najwyraźniej uznał, że śrubę można jeszcze dokręcić.

Wyobraź sobie, że właśnie logujesz się na swoją skrzynkę pocztową. W tym właśnie momencie przypadkiem przychodzi e-mail z reklamą cudownej oferty ubezpieczeniowej. Chcąc nie chcąc, zwrócisz na niego szczególną uwagę, bo wyświetli się powiadomienie o nowej wiadomości. Być może klient automatycznie pokaże też część nagłówka.

Oczywiście nie ma tu mowy o przypadku. Tak bowiem działa funkcja View Time Optimization (VTO), którą – jak zauważa znany programista David Heinemeier Hansson, autor Ruby on Rails – Verizon zaczął właśnie oferować swym partnerom. Dogadał się przy tym z AOL oraz Yahoo.

Myślicie, że telekomowi jest z tym jakkolwiek niezręcznie i chociaż stara się działać pod przykrywką? Błąd – sam się swoim pomysłem chwali. "Zapewnia wyświetlanie e-maili blisko górnej części skrzynki odbiorczej, a tym samym poprawia wskaźniki dotarcia do nadawcy, współczynniki kilkalności i ogólną opłacalność kampanii marketingowej" – pisze dyrektor produktu Verizon, Marcel Becker, cytowany przez The Verge.

"Nadawcy wiadomości e-mail, którzy korzystali z VTO w swych kampaniach reklamowych, zauważyli czterokrotny wzrost liczby otwarć i dwukrotny wzrost liczby przekierowań" – wylicza Becker.

Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz

Zachodni dziennikarze porównują prostolinijność operatora do twórczości Orwella, ale w Polsce równie dobrze można podsumować to kultowym Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz. Bareizm. Wielka firma otwarcie mówi, że śledzi działania użytkowników na niespotykaną dotąd skalę. Ba, przekuwa to w atut i na forum publicznym kusi inwestorów.

I choć samo umieszczenie piksela telemetrycznego we wiadomości e-mail nie jest niczym nowym, tu zdecydowanie szokuje śmiałość podejmowanych działań. W przeszłości giganci branży e-marketingowej, tacy jak Mailchimp, analizowali profil zaangażowania w obrębie pojedynczych wiadomości. Nigdy jednak z poziomu całej skrzynki odbiorczej.

© dobreprogramy
s