r   e   k   l   a   m   a
reklama

Virtuix Omni wejdzie do salonów z buciorami

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Na CES 2014 zaprezentowano nową wersję gogli Oculus Rift, które nawet zgarnęły na targach nagrodę, ale nie zabrakło także oczywiście pewnego zapowiadanego od dawna rozwiązania, umożliwiającego nam takie pełne wkroczenie w wirtualną rzeczywistość. Zaprezentowano usprawniony model bieżni Virtuix Omni, w którym pozbyto się sensora Kinect. Jego pracę w procesie odczytywania ruchów zajęły specjalnie opracowane buty.

Podstawę bieżni naszpikowano 40 czujnikami pojemnościowymi, co w połączeniu z obuwiem (oczywiście w odpowiednim rozmiarze) umożliwić ma wygodne zanurzenie się w grach, szybko wychwytując i rozróżniając marsz, chód, bieg, cofanie się czy uskoki na boki. Rezygnacja z kamerki idzie w parze z wprowadzeniem przez projektantów Oculusa własnej, niemniej na CES Virtuix Omni pokazywano jeszcze ze starszą wersją gogli. Niestety, jak donoszą różne źródła, odbiło się to na komforcie rozgrywki, doprowadzając szybko do mdłości. Ciało zawieszone w uprzęży, bujające się na boki, w połączeniu z opóźnieniami obrazu, dotąd charakterystycznymi dla okularów, mieszają ostro w głowie.

Producenci podkreślają jednak, że wypatrują Oculusa przyszłości. Nadmieniają również, iż będą sprzedawać buty o różnej wielkości, z rozmiarówką co pół, zaś ich wygodę docenimy zanurzając się w świecie chociażby TRAVR, czyli tworzonego wraz z Orb Interactive demka technologicznego w odcinkach, które być może przerodzi się w pełnoprawną grę. Naturalnie do współpracy zachęca się wszystkich deweloperów.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieTest najlepszych telewizorów na Mundial