Vivaldi na ostatniej prostej: trzecia beta dostępna, stabilna wersja wiosną

Strona główna Aktualności
image

O autorze

Po licznych testowych kompilacjach, nadszedł czas na opublikowanie kolejnej wersji beta przeglądarki Vivaldi, która rozbudza duże nadzieje szczególnie wśród użytkowników klasycznej Opery. Po kosmetycznych i efektownych zmianach w interfejsie w poprzednich migawkach, trzecia beta przynosi nowości przydatne w organizowaniu kart i sesji.

Przede wszystkim należy jednak zwrócić uwagę, że komunikat dotyczący trzeciej wersji beta Vivaldiego rozpoczyna się od zapowiedzi nadchodzącej wersji stabilnej. Niestety nie pokuszono się o sprecyzowanie daty jej premiery bardziej niż „wiosna”. Pozostaje nam zatem na razie sprawdzenie nowości wersji testowej. A tych jest sporo i dotyczą między innymi (co przecież jest już dzisiaj raczej rzadkie w przypadku przeglądarek) kolejnej garści możliwych konfiguracji oddanych w ręce użytkownika.

W ustawieniach stron dostępna jest już zatem funkcja „Tab Zoom”. Często zdarza się, że podczas uruchomienia w nowej karcie strony z danej domeny i powiększenia jej, kolejna, w innej karcie, ale pochodząca z tego samego adresu, również jest skalowana. Dzięki „Tab Zoom” w Vivaldim możliwe jest ustawienie stałego skalowania nie ze względu na pochodzenie treści, ale na konkretną kartę. W nowej wersji nie zabrakło też opisywanej przez nas wcześniej możliwości tworzenia kolejnych „spokrewnionych” kart obok karty-matki, a nie na końcu paska.

Ponadto Vivaldi obsługuje już zapisywanie i przywracanie sesji. Otwarte karty można z łatwością zapisać z poziomu menu przeglądarki, dzięki nowej pozycji „Zapisz otwarte karty jako sesję”. Wyświetla się wówczas okno z prośbą o nadanie jej nazwy. Analogicznie wygląda przywracanie sesji: w menu konieczne jest kliknięcie pozycji „Otwórz sesję”, a następnie wybór żądanej sesji z listy wyświetlającej określone przez użytkownika nazwy. To jednak nie wszystko, mamy także dobre wieści dla osób, które z przeglądarki Vivaldi korzystają na starszych komputerach.

Wszystko to za sprawą funkcji hibernowania kart. Powszechnie wykorzystujemy przecież niekiedy całe ich dziesiątki, mimo że niektóre z nich odwiedzane są bardzo rzadko. W Vivaldim wystarczy kliknąć na aktywną kartę, a następnie wybrać pozycję pozwalającą na zahibernowanie wszystkich kart działających w tle za jednym razem. Dzięki temu pamięć zostanie uwolniona, a zamrożone witryny wczytane na nowo po wybraniu określonej karty.

Zdecydowana większość nowości w trzeciej becie przeglądarki była sukcesywnie dodawana we wcześniejszych migawkach. Zmiany zostały teraz jednak opublikowane zbiorczo w wersji, która cieszy się zapewne większym zainteresowaniem niż publikowane nawet co kilka dni kolejne kompilacje.

Widać już także, że oprócz mnogości opcji konfiguracyjnych i zmian w interfejsie, jednym z najważniejszych aspektów prac nad przeglądarką, jest dla jej twórców usprawnienie zarządzania kartami. O tym, jakie będą tego rezultaty w wersji stabilnej, przekonamy się zapewne już za kilka tygodni, tymczasem nową betę przeglądarki Vivaldi można znaleźć w naszej bazie programów.

© dobreprogramy