Volkswagen stworzy własny system operacyjny. Obawia się o prywatność użytkowników

Strona główna Aktualności
(fot. Shutterstock.com)
(fot. Shutterstock.com)

O autorze

Grupa Volkswagen dąży do unifikacji oprogramowania w swych samochodach. Przygotuje w tym celu własny system operacyjny. Z Androida korzystać nie chce, gdyż, jak twierdzi, obawia się o prywatność użytkowników, wskazując pewien znamienny przykład.

Koncepcję naświetlił Christian Senger, szef Departamentu Digital Car i Usług Grupy VW, w rozmowie z ArsTechnica. Przedstawiciel przyznaje, że dotychczasowa polityka firmy w zakresie oprogramowania była bardzo chaotyczna. Winę zrzuca pośrednio na Ferdinanda Piëcha, zmarłego w sierpniu 2019 roku prezesa rady nadzorczej, który z racji podeszłego wieku (ur. 1937) bywał bardzo konserwatywny.

Po pierwsze: optymalizacja pracy

Piëch wyznawał zasadę, że wszystkie marki Grupy VW powinny wzajemnie ze sobą konkurować. Każda więc rozwijała oprogramowanie własnym sumptem i na własnych zasadach. Z tego względu łącznie prowadzono aż osiem niezależnych projektów, co oczywiście z optymalizacją kosztów i wykorzystania zasobu ludzkiego ma niewiele wspólnego. Na dodatek wymaga szerokiego spektrum inżynierów; speców od Androida, Automotive Grade Linuksa oraz QNX, bo z takich OS-ów korzystano.

Jak zadeklarował Senger, ten bałagan ma wkrótce zostać uporządkowany. Grupa VW przygotuje własny system, oparty na kodzie Androida AOSP, który trafi do wszystkich jej pojazdów, od Volkswagena Polo aż po Audi A8. Inna będzie jedynie nakładka graficzna i zakres oferowanych funkcji.

Po drugie: kwestia prywatności

A dlaczego nie chce regularnego Androida? Bo obawia się o prywatność użytkowników. – Istnieją marki, które naprawdę korzystają z usług motoryzacyjnych Google'a; to nie jest nasza strategia. Gdy to zrobisz, otrzymasz bez wątpienia szeroki pakiet funkcji i usług – przyznał Senger. Po czym dodał: "Ale musisz także otworzyć wszystkie dane z sensorów [przed Google'em], a kiedy mówię wszystkie, to rzeczywiście są to wszystkie dane". Jedną z takich marek jest Volvo.

Senger deklaruje, że do roku 2025 powstanie w Grupie VW odrębna jednostka odpowiedzialna wyłącznie za oprogramowanie. Dostępna dla wszystkich marek. Według przedstawionych szacunków zatrudnienie znajdzie tam 5-10 tys. osób. Niemniej nie jest jasne, ilu pracowników w związku z oprogramowaniem do samochodów koncern zatrudnia obecnie. Z sugestii wynika, że jednak więcej.

© dobreprogramy