r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Vulkan na Intelu – zawiedzione nadzieje. Sprawdziliśmy nowe sterowniki z Doomem

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Vulkan oficjalnie zadebiutował na Intelu: wraz ze sterownikami oznaczonymi jako 15.45.14.4590, zintegrowana grafika „niebieskich” oficjalnie wspiera ten nowy, niskopoziomowy interfejs grafiki. A przecież z Vulkanem wiążą się spore nadzieje, szczególnie w odniesieniu do mniej wydajnych, zintegrowanych GPU. Mniejszy narzut sterowników, efektywniejsza komunikacja z CPU – czy to mogłoby pozwolić na granie w mocniejsze gry bez niezależnych kart? Sprawdziliśmy, jak to dziś wygląda.

Okazja była niezła – w naszym labie mamy teraz oficjalny komputer gamingowy Intel Extreme Masters (test już niebawem), maszynę z procesorem Kaby Lake, oferującym iGPU Intel Graphics 630. Oczywiście nikt nie zakładał na tej grafice grania, w zestawie znalazło się GeForce GTX 1070 – ale postanowiliśmy dla eksperymentu kartę zielonych wyjąć, by zobaczyć, co nowe sterowniki Intela potrafią w połączeniu z najwydajniejszym zintegrowanym układem niebieskich.

Nowy sterownik na Windowsa sporo obiecywał. Intel na swoich stronach wspomina o wymagających zastosowaniach 3D w czasie rzeczywistym, takich jak gry, lepszej kontroli nad akceleracją grafiki i otwieraniu drogi do wykorzystania w grach wirtualnej rzeczywistości czy rozdzielczości 4K HDR. Ale jak to, na iGPU? Gdy w 2015 roku Intel przedstawiał dema techniczne dla innego niskopoziomowego API, tj. Direct3D 12, skok wydajności był ogromny.

r   e   k   l   a   m   a

Na czerwonym Vulkan robił cuda

Zamiast ograniczać się do benchmarków, Kristov zaproponował wykorzystanie bardzo konkretnej gry – zeszłorocznego Dooma. Do sprawdzenia możliwości Vulkana jest on bardzo interesujący: domyślny silnik gry działa na OpenGL 4.3, jednak w lipcu wydana została łatka przynosząca wsparcie dla renderingu na Vulkanie. Nie była to łatka zrobiona z myślą o popisaniu się samym wsparciem nowego API, ale dla konkretnego wzrostu wydajności – przynajmniej na Radeonach.

I tak np. Radeon R9 Fury X osiągnął wzrost wydajności z ok. 97 FPS (OpenGL) do 160 FPS (Vulkan), tj. o 66% . Bardziej przystępna karta, RX 480, odnotowała wzrost wydajności z 84 FPS do 123 FPS, tj. o 46%. Tymczasem karty GeForce, również Vulkana wspierające, w Doomie nie zachwyciły. GTX 970 na OpenGL pokazał 93,4 FPS, na Vulkanie 93,8 FPS. Nowszy GTX 1070 z OpenGL pokazał 130,6 FPS, z Vulkanem 135,7 FPS – całe 4% wzrostu wydajności.

OpenGL na niebieskim

Uruchomiliśmy Dooma na tym naszym gamingowym Kaby Lake (bez GeForce) korzystając z przygotowanych przez producenta płyty głównej sterowników Intela na Windows 10. Rozdzielczość 1080p, ustawienia detali średnie… grywalność żadna, przy średnio 11-12 FPS. Pomiar poprzez wewnętrzny miernik wydajności gry.

Nawet na najmocniejszej grafice Intela w FullHD grać się nie da. Schodząc do 720p i niskiej jakości można było osiągnąć ok. 27-29 FPS, ale wyglądało to zbyt paskudnie, już lepiej było odkurzyć PlayStation 3 i się nie denerwować.

Vulkan na niebieskim

Zainstalowaliśmy więc nowy sterownik, przeznaczony tylko dla Windowsa 10. Intel trzyma się bowiem mocno swojej deklaracji niewspierania Kaby Lake na starszych Windowsach. Jest to decyzja czysto polityczna, niczym nieuzasadniona technicznie. Pod względem architektury zintegrowana grafika Skylake niczym się bowiem nie różni od zintegrowanej grafiki Kaby Lake (nie licząc nieistotnych dodatków multimedialnych). Fakt jest jednak taki – jeśli chcecie Vulkana z Intel Graphics 630, musicie mieć Windowsa 10.

Rozdzielczość 1080p, ustawienia średnie – tak jak poprzednio, różnica w tym, że żadne z narzędzi do robienia zrzutów ekranu w grze po przełączeniu backendu na Vulkana zrzutu ekranu zrobić nie było w stanie. Sięgnęliśmy szybko po metodę najprymitywniejszą – zdjęcie ekranu, by udokumentować to, co okazało się sporym zaskoczeniem. Vulkan Intelowi tylko zaszkodził, wydajność nieco spadła, do 10-11 FPS. To samo w rozdzielczości 720p, na niskich detalach – maksymalnie 25-27 FPS.

Trudno w obecnej sytuacji powiedzieć, by Doom okazał się odosobnionym przypadkiem i z innymi grami będzie lepiej. Owszem, Phoronix w swoich benchmarkach odnotował pewien wzrost wydajności dla linuksowych sterowników Intela na Vulkanie w DOTA 2, ale jest to raczej wynik słabości wcześniejszego linuksowego sterownika OpenGL Intela, znacznie gorzej zoptymalizowanego od sterownika na Windows.

Wniosek jest jeden – na fali rosnącego zainteresowania niskopoziomomowymi API grafiki, Intel nie stanowi żadnego zagrożenia dla AMD i Nvidii. I widać to po wynikach rynkowych z Jon Peddie Research: czwarty kwartał 2016 roku okazał się przełomowy. Dominujący ze swoimi iGPU Intel odnotował pierwsze spadki, urosło natomiast i Nvidii i AMD.

Włożyliśmy więc GTX 1070 z powrotem do gamingowego peceta, granie na zintegrowanej grafice Intela to wciąż jednak forma masochizmu – tym bardziej, że niezłe karty można znaleźć w cenie do 500 zł.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.   

Trwa konkurs "Ogól naczelnego", w którym codziennie możecie wygrać najnowsze maszynki systemowe Hydro Connect 5 marki Wilkinson Sword.

Więcej informacji

Gratulacje!

znalezione maszynki:

Twój czas:

Ogól Naczelnego!
Znalazłeś(aś) 10 maszynek Wilkinson Sword
oraz ogoliłaś naszego naczelnego!
Przejdź do rankingu
Podpowiedź: Przyciśnij lewy przycisk myszki i poruszaj nią, aby ogolić brodę.