r   e   k   l   a   m   a
reklama

W This War of Mine na konsolach wojna nie oszczędzi także dzieci

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Polska gra This War of Mine od 11 bit studios była na pewno jednym z największych zaskoczeń ubiegłego roku. Rodzimi twórcy, kojarzeni wcześniej przede wszystkim z serii Anomaly, zaskoczyli komputerowców produkcją o charakterze taktycznym, która zarazem była niezwykle przejmująca. Kierowaliśmy grupką osób starających się przeżyć podczas wojny. Na konsolach przyjdzie doglądać do tego również dzieci.

Wydanie This War of Mine: The Litle Ones pojawi się na Xboksa One oraz PlayStation 4 na początku przyszłego roku, a konkretnie 29 stycznia. Pod względem zawartości zaoferuje wszystko to, co dostępne jest obecnie w edycji PC, a do tego dorzuci zupełnie nową i nieprzewidywalną grupę społeczną, o którą trzeba się będzie teraz zatroszczyć. Chodzi właśnie o milusińskich. Już wpływanie na losy chroniących się w zrujnowanym budynku dorosłych cywilów było nie lada wyzwaniem, także emocjonalnym. Doglądanie niepojmujących zagrożeń wojny dzieci wprowadza do rozgrywki więcej zmartwień.

Producenci pomysł na The Little Ones pielęgnowali w sercach od przeszło roku, ale dopiero teraz, przy przeskoku na konsole obecnej generacji, mieli czas i motywację, aby faktycznie podstawowy produkt poszerzyć w taki sposób. Przyjdzie nam podejmować nieciekawe wybory moralne. Mali i nieporadni ocaleni muszą przecież chociażby jeść, a to odbiera racje dorosłym, dużo bardziej przecież przydatnym w walce i rekonesansie. Poza tym dzieci, tak jak w życiu, należało będzie stale pilnować, czyli trzeba wykazać się podzielnością uwagi. Zużywać cenne surowce na naprawę oraz tworzenie zabawek, a czasami rzucić wszystko i iść porozmawiać ze zmartwionymi podopiecznymi. Jeśli przeżyli z rodzicami, trzeba się również liczyć z ich buntem, a nawet może zdradą...

Deweloperzy podkreślają, że nie mieli zamiaru zupełnie zdołować graczy, a wręcz przeciwnie. Dzieci służyć mają również poprawie atmosfery i humoru. Niejednokrotnie zrobią coś śmiesznego, kolorową kredą wyrysują obrazki na dotąd szarych ścianach. Wypada zaznaczyć, że posiadacze PS4 dostaną na wyłączność nowy, ogromnych rozmiarów schron, aby móc pomieścić więcej osób i zmierzyć się ze sobą, jeżeli o podołanie trudowi zarządzania większą mikrospołecznością w trakcie wojny chodzi.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieMnóstwo maili o RODO zalało moją skrzynkę. Teraz wiem, kto o mnie pamięta