W nowym Ubuntu rewolucji nie będzie, powita nas ten sam przestarzały wygląd

Strona główna Aktualności
Grupa pingwinów z depositphotos

O autorze

W październiku zeszłego roku światło dzienne ujrzało ostatnie duże wydanie Ubuntu, szczególnie istotne w rozwoju tej dystrybucji. Po latach eksperymentów z własnym środowiskiem graficznym Canonical powrócił na łono pełnego Gnome Shell. Wówczas jednak, głównie za sprawą preinstalowania autorskiego docka, nawet najbardziej przywiązani do Unity nie mogli narzekać na porzucanie dotychczasowych przyzwyczajeń. Po rewolucji przychodzi czas na ewolucję, czyli Ubuntu 18.04. W kwestii zmian w środowisku graficznym nowe wydanie może się jednak okazać rozczarowaniem.

Jeszcze w zeszłym roku na forach społeczności często podnoszono temat wprowadzenia po latach stagnacji nowego tematu GTK. Radiance/Ambiance (rozwijane od 2013!) nie sposób zarzucić wiele – jest czytelny i niebrzydki, jednak odcisnął się już na nim bez wątpienia ząb czasu. Migracja na pełne GNOME Shell także była powodem do pewnych kompromisów i umowności, szczególnie w kwestii obramowania okien. NIc dziwnego zatem, że szybko zaczęły powstawać makiety, a nawet pełnoprawne tematy, które czerpały z dotychczasowego tematu całymi garściami, ale jednak nadawały mu modnej i eleganckiej płaskości i nasycenia barw.

Niestety, pod koniec przyszłego miesiącu, po premierze Ubuntu 18.04 LTS, nie ujrzymy żadnego z nowych tematów. Powód? Jak nietrudno się domyślić są nim właśnie litery L-T-S, oznaczające Long Term Supoort czyli wydłużony okres wsparcia dla tej wersji popularnej dystrybucji. Jak informuje serwis OMG! Ubuntu!, prace nad nowym tematem są wciąż na zbyt wczesnym etapie i – mówiąc krótko – zawierają zbyt wiele błędów i niedoróbek, by mogły stać się częścią domyślnego tematu GTK jednej z najpopularniejszych desktopowych dystrybucji Linuksa.

A jaki będzie los opracowanej przez społeczność skórki? Oczywiście nadal będzie ona rozwijana i być może już w jesiennym wydaniu będzie dostępna, choćby obok domyślnej. Możliwe jest także inny wariant. Społeczność rozważa wydanie skórki jako... paczki snap, której instalacja poskutkowałaby utworzeniem w systemie nowej sesji. Uruchamiałoby się ją jak środowisko graficzne – z poziomu menedżera logowania. Taka sesja składałaby się nie tylko z nowego tematu GTK, ale też z widocznym na zrzucie powyżej ikon Suru. Rozwiązanie dość kontrowersyjne, szczególnie jeśli weźmie się słynące ze swej opasłości paczki snap.

© dobreprogramy

Komentarze