r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

W śmietniku Google Play giną dobre gry – teraz ma się to zmienić

Strona główna AktualnościROZRYWKA

Android mógłby dziś być naprawdę świetną platformą do gier, tym bardziej, że tych świetnych mobilnych gier jest naprawdę sporo. Jak jednak je znaleźć? Google Play to jeden wielki śmietnik, by znaleźć w nim jedną wartą uwagi perłę, trzeba było przekopać się przez tony deweloperskich odpadów. Ranking tylko sprzyjał najgorszym praktykom marketingowym. Uwzględniano jedynie liczbę pobrań, zgodnie z ideą, że n+1 much myli się mniej, niż n much. Podczas ostatniej Game Developers Conference zapowiedziano jednak poważne zmiany, które mogą odmienić obecny fatalny stan rzeczy.

Wchodząc do zakładki Top listy sklepu Google Play możemy się tylko podrapać w głowę. Zarówno w Najlepszych jak i Zyskujących popularność znajdziemy przede wszystkim nieznośne gry pay2win, wyraźnie zrobione na kolanie, bez jakiegokolwiek artystycznego i programistycznego wkładu, często nawet z błędami ortograficznymi w opisach.

Pou, gra która od lat okupuje czołowe miejsca rankingów w Google Play

Niekiedy ma się wrażenie, że samo Google Play powinno nazywać się Google Pay, że marketingowcy tych miernych producentów gier płacą za zajmowanie miejsc na samym szczycie – gdzie atakują oczy potencjalnych graczy hasłami w rodzaju AIM AND SHOOT, DESTROY YOUR ENEMIES itp. Mechanizm recenzji i ocen też niewiele pomaga. Tragiczne gry mają często oceny 4/5 i świetne recenzje, napisane niewątpliwie przez pracowników wydawcy. Liczy się tylko nakłonienie do pobrania, a to, co pobierane jest częściej, wędruje na szczyt, by być pobierane jeszcze częściej. Jest po prostu tak, jakby te wszystkie nędzne flashowe gierki z poprzedniej dekady żywcem przeniosły się na urządzenia mobilne.

r   e   k   l   a   m   a

Zapowiedziane przez Google zmiany dają nadzieję na zmianę tego stanu rzeczy. Firma z Mountain View sama przyznaje: w wielu wypadkach świetne gry nie zyskują zainteresowania, na jakie zasługują – i zapowiada, że liczyć się będzie nie tylko liczba instalacji, ale zaangażowanie. W Play promowane będą gry, które naprawdę przyciągają ludzi, przy których spędzają oni chętnie wiele czasu, do których wracają.

Kolejną pomocną zmianą będzie promowanie świetnych gier poprzez redagowane wpisy w sklepie Play – opisane w nich będą ręcznie wybrane tytuły, które ukażą, jak niezłe może być granie na Androidzie. Wpisy te będą dzielone tematycznie, poświęcone różnym stylom gry i różnym gatunkom.

Dobre gry nie będą za darmo – i trzeba sobie to uświadomić. By pomóc w sprzedaży, Google zaoferuje deweloperom mechanizm wyraźnych promocji, z przekreślonymi cenami. Ma to pomóc nie tylko w zwiększeniu sprzedaży w okresie promocji, ale uspokojeniu samych klientów, którzy do tej pory często nie rozumieli, o co chodzi z tymi ciągłymi zmianami cen interesujących ich aplikacji.

Never Alone – jedna z najpiękniejszych przygodówek na Androida, za całe 24 zł

Czy te zmiany pomogą w promowaniu lepszych tytułów na Androida? Czy wyjdziemy kiedyś z ery mobilnych gier pay2win? Na przeszkodzie na pewno nie stoi sprzęt, nowe smartfony mają większą moc obliczeniową i więcej pamięci niż PlayStation 3, tymczasem prawie nikt nawet nie próbuje robić lepszych gier na Androida. Ot pojawiają się czasem ekskluzywne wydania na sprzęt Nvidii (dla procesorów Tegra), czasem też zobaczymy prawdziwe perełki, takie jak np. Never Alone – ale skala ich sprzedaży jest bardzo skromna, ot kilkanaście tysięcy instalacji. W porównaniu do skali sprzedaży na konsole to tyle co nic.

Może po prostu ludzie nie chcą płacić za mobilne gry, zakładając z góry, że i tak będzie to marna zabawa?

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.