Weryfikacja dwuetapowa w samochodzie? Muskowi wstyd, że nie zrobił tego wcześniej

Strona główna Aktualności
fot. Visual China Group via Getty Images
fot. Visual China Group via Getty Images

O autorze

Elon Musk słynie z tego, że obiecuje wiele rzeczy. Różnie natomiast bywa z dostarczeniem tych obietnic. W zeszłym roku CEO Tesli zapowiedział kilka usprawnień, w tym wprowadzenie weryfikacji duwetapowej.

Niestety od tamtego momentu słuch o tej funkcji zaginął. Niedawno zapytał o nią na Twitterze jeden z fanów. Szef amerykańskiej korporacji przeprosił i przyznał się wprost, że to wręcz obciach, że jeszcze nie udało się jego firmie tego typu uwierzytelniania wprowadzić.

Całe jednak szczęście, że - według Muska - weryfikacja dwuetapowa przechodzi właśnie przez ostatnią fazę testów wewnętrznych.

Uwierzytelnianie dwuskładnikowe Tesli będzie dostępne poprzez SMS-a lub aplikacje autoryzujące (np. Google Authenticator albo Microsoft Authenticator). Te dwa sposoby weryfikacji są zarazem najbezpieczniejszymi.

Wprowadzenie uwierzytelniania dwuskładnikowego poszerzyłoby wachlarz możliwości aplikacji Tesli. W tym momencie można kontrolować nią zdalnie pojazdy, zamykać i otwierać je, a także śledzić położenie i ruchy samochodu, rozpoczynać i kończyć ładowanie. W wybranych modelach można nawet uaktywnić autopilota.

Niestety Musk nie podał dokładnej daty wprowadzenia uwierzytelniania dwuskładnikowego.

© dobreprogramy
s