r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Wielkie sprzątanie Internetu w Chinach – VPN-y i inne nielicencjonowane usługi mają zniknąć

Strona główna AktualnościINTERNET

Chińskie Ministerstwo Przemysłu i Informatyki (MIIT) rusza na wojnę z nieautoryzowanymi platformami internetowymi, na bezprecedensową do tej pory skalę. W kraju, w którym już ponad 700 mln ludzi regularnie korzysta z Internetu, zamknięta jednak za Wielką Zaporą Sieciową, głównym celem kampanii ma być poskromienie wirtualnych sieci prywatnych (VPN), które niektórym dają możliwość wyjrzenia poza Państwo Środka i jego oficjalną wykładnię polityczno-społeczną.

Narodowe sprzątanie usług internetowych – pod taką nazwą do 31 marca 2018 roku potrwa operacja, która ma za zadanie uregulowanie tego, co w ostatnich latach tak bujnie się rozrosło, ale zarazem tak nieuporządkowanie. Ten cały postęp w dziedzinie informatyki, sieci, chmur obliczeniowych, big data i innych dziedzinach potrzebuje uregulowania i normalizacji – stwierdził minister Miao Wei.

Aby więc ustandaryzować rynek i wzmocnić zarządzanie bezpieczeństwem sieci, na wszystkich usługodawców internetowych, w tym centra danych, dostawców łączy, sieci dostarczania treści, oraz operatorów VPN zostanie nałożony obowiązek uzyskania licencji wystawianej przez MIIT. Świadczenie usług bez takiej licencji będzie przestępstwem. Tak samo zakazane będzie przekraczanie wyznaczonego w licencji zakresu usług, czy udostępnianie swojej licencji stronom trzecim.

r   e   k   l   a   m   a

To ostatnie jest o tyle znaczące, że w praktyce zakazuje tworzenia własnych VPN-ów, które mogłyby posłużyć do przebicia się przez Wielką Zaporę Sieciową. W połączeniu z zakazem działania w Chinach wszelkich zagranicznych wirtualnych sieci prywatnych oznacza to uodpornienie Zapory przynajmniej na ten typ zagrożeń dla porządku publicznego. Tej garstce chińskich internautów, którzy chcieliby umnknąć cenzurze, pozostaną tylko rozwiązania mniej lub bardziej untergroundowe, na czele z Torem, I2P i Freenetem.

Ogloszenie ministerstwa nie było wielkim zaskoczeniem. Jesienią tego roku odbędzie się 19. kongres Komunistycznej Partii Chin, podczas której wybrane zostaną nowi przywódcy. Oczekuje się, że ustąpi większość członków siedmioosobowego Stałego Komitetu Biura Politycznego, ze względu na wiek. Ich miejsce zajmą młodsi, urodzeni w latach 50 politycy – co wcale nie oznacza, że chętni czy otwarci na jakieś prozachodnie reformy (a wręcz przeciwnie). Pod przewodnictwem Xi Jinpinga można się spodziewać wręcz dalszych zdecydowanych działań na rzecz przekucia Partii w ujednoliconą, zdyscyplinowaną organizację, a nie arenę rozgrywek między regionami i grupami wpływów. W strategii tej chińskie przywództwo na pewno nie zapomni o właściwym wykorzystaniu techniki informatycznej do wprowadzenia inżynierii społecznej na zupełnie nowy, niewyobrażalny na Zachodzie poziom.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.