Wielofunkcyjny Epson EcoTank L15150, czyli wszystko w jednym i to w rozmiarze A3+. Test

Strona główna Lab Inne

O autorze

Drukarki atramentowe przeżywają drugą młodość. Od momentu wprowadzenia stałego zasilania w atrament zainteresowanie popularnymi “plujkami” wyraźnie rośnie. I nie tylko w domowym zaciszu, ale też w biurach, gdzie rozgrywa się walka z zasiedziałym laserem. Producenci, dwoją się i troją, aby kolejne, wypuszczane na rynek modele miały coraz więcej do zaoferowania. Taki jest właśnie najnowszy model urządzenia wielofunkcyjnego Epson EcoTank L15150, którego przeznaczeniem są wysokiej jakości wydruki fotografii w domu i stała praca na wyposażeniu średniej wielkości biura. Sprawdziłem, co potrafi to urządzenie w rzeczywistości. Zapraszam do lektury.

Już pierwszy kontakt z urządzeniem robi wielkie wrażenie. Wielkie, bo... pudełko jest wielkie i waży jakieś 25 kilogramów! Samo urządzenie waży 20 kg i raczej nie nadaje się do kawalerki :). Jego wymiary zewnętrzne to: 515? x 500 x 350 mm. Po rozłożeniu wszystkich tacek i podajników przestrzeni potrzeba jeszcze więcej. Z drugiej strony urządzenie o takich gabarytach wzbudza zaufanie i już na pierwszy rzut oka wiemy, że mamy do czynienia z wydajnym i solidnym produktem. Takie właśnie pierwsze odczucie mamy po wypakowaniu drukarki z pudełka.

Pierwsze co musimy zrobić po rozpakowaniu to usunięcie zabezpieczeń, które na czas transportu urządzenia wielofunkcyjnego umieścił producent. Skrupulatnie przejrzyjcie urządzenie w środku, zabezpieczeń jest bez liku. W kolejnym kroku należy uzupełnić pojemniki z atramentem. W komplecie z nową drukarką otrzymacie komplet tuszy. Butelka z czarnym pigmentem ma pojemność 130 mm, pozostałe kolory (żółty, czerwony, niebieski) są w butelkach o pojemności 70 ml. W trakcie uzupełniania atramentów objawia się jeden z patentów Epsona.

Po pierwsze, nie ma opcji, aby przelewany tusz rozlał się przypadkiem. Butelkę z tuszem nasadzamy na pojemnik, dopiero wtedy zwalniana jest membrana, osłaniająca wlot butelki i następuje naturalne przelanie. Łatwo, czysto i przyjemnie. Po drugie, nie ma możliwości, aby dany kolor wlać do niewłaściwego zasobnika. Butelki są wyposażone w wypustki, które pasują tylko do zasobnika z właściwym kolorem. Proste i skuteczne rozwiązanie. Nie sądzicie?

Po włączeniu drukarki, chwilę musimy poczekać, aby tusz został rozprowadzony w całym systemie zasilania. Już po chwili, możemy przejść do etapu konfiguracji. Ustawień jest bez liku, a wszystkie komendy wydajemy poprzez czytelny, duży wyświetlacz dotykowy. Ten ma przekątną blisko 11 centymetrów, a wyświetlany obraz jest ostry, jasny i czytelny. Po wstępnej konfiguracji czas na instalację oprogramowania na komputerze. Tu też mamy do czynienia z banalnym procesem, który ogarnie nawet osoba nietechnologiczna. Kluczem jest uruchomienie przeglądarki i wklepanie adresu: www.epson.ns.

Z poziomu przeglądarki przeprowadzimy cały proces instalacji, mało tego. Drukarki nawet nie musimy podłączać kablem do komputera. Jeśli na wczesnym etapie dodaliśmy drukarkę do domowej sieci WiFi, oprogramowanie Epsona odnajdzie urządzenie w sieci i przeprowadzi gładko nowego użytkownika przez etap instalacji. W końcu mogę napisać, że brak kabla USB w drukarce to nie minus. W tym przypadku jest on całkowicie zbędny :)

Sprzęt skonfigurowany, oprogramowanie zainstalowane, można zacząć drukować, skanować, kopiować, a nawet FAXOWAĆ! I co tam jeszcze sobie wymyślicie. W końcu to urządzenie wielofunkcyjne, które kryje w sobie kilka urządzeń w jednej obudowie. I to w rozmiarze A3, a nawet A3+. W takim rozmiarze możemy drukować, skanować i kopiować. Nawet dwustronnie, tak urządzenie ma automatyczny dupleks. Stąd też tak duże gabaryty urządzenia. Gdzieś ten skaner A3 musiano upchnąć. A w górnej pokrywie udało się jeszcze zmieścić podajnik ADF, też dla formatu A3. Rewelacja! Dla porządku dodam, że ilość formatów, które obsłuży L15150, jest więcej. Lista przedstawia się następująco: A3+, A3, A4, A5, A6, B6, DL (koperta), Nr 10 (koperta), do tego obsługa formatów foto i papierów o gramaturze od 64 do 255 g/m2.

Cieszy też ogromna ilość miejsca na papier. Z przodu mamy dostęp do dwóch szuflad na 250 kartek formatu A4, każda. Z tyłu mamy podajnik na papier formatu A3 (do 50 arkuszy) i podajnik ADF, który też pomieści do 50 stron oryginałów. Widać, że urządzenie jest też gotowe do ciężkiej pracy, gdzie wydruki liczy się w tysiącach w skali miesiąca. Mnie zafascynowała tacka odbiorcza wydruków. Można ją wysunąć ręcznie, do czego jestem przyzwyczajony. Jednak w tym przypadku, tacka wysuwa i chowa się automatycznie. Efekt WOW! murowany. Taka mała rzecz a cieszy.

Co do jakości wydruków, nie ma się do czego przyczepić. Maksymalna rozdzielczość druku to 4800 na 2400 DPI. Na straży jakości stoi głowica drukująca PrecisionCore, która wypluwa tusz pigmentowy w kroplach o wielkości zaledwie 3,8 pl przez jedną z 800 dysz (dla atramentu czarnego) lub 256 (dla atramentów kolorowych). Porównując do mojego leciwego Epsona L300, to niebo a ziemia. Różnicę można zobaczyć już na standardowych ustawieniach i przy wydrukach tekstowych, o wydrukach foto nie wspominając. Do tego, jak na Epsona przystało, bardzo tanich wydrukach.

Według dostępnych informacji pakiet startowy atramentów powinien wystarczyć na 4500 stron wydruków czarno-białych i 2800 stron wydruków kolorowych. Kupując natomiast zestaw atramentów dedykowanych dla L15150, możemy liczyć na wydajność czarnego atramentu w okolicach 7500 stron, a kolorów w okolicach 6000 stron. Koszt zakupu to odpowiednio 76 PLN za czarny i 65 za kolorowy tusz. Daje nam to dość oczywisty wynik w okolicach 1 grosza! za wydruk jednej strony A4. Brawo!

Pisząc o zaletach urządzenia wielofunkcyjnego Epsona, nie można pominąć świetnej aplikacji mobilnej, z której poziomu również możemy drukować i to z dowolnego miejsca na ziemi, o ile jest zasięg telefonii komórkowej. Choć aplikacja jest w języku angielskim, jej obsługa nie powinna sprawić żadnych problemów. Z czytelnym i prostym interfejsem z łatwością poradzą sobie osoby bez zacięcia technicznego.

Epson iPrint to lekka i wygodna aplikacja, w której możemy zlecić wydruk dokumentów lub zdjęć z telefonu. Możemy też zamienić nasz smartfon w skaner lub wydrukować coś z konta chmurowego. Obsługiwane są Box od Epsona, Dropbox, Evernote, Google Drive i OneDrive Microsoftu. Tu jeszcze taka uwaga. Po zainstalowaniu aplikacji w telefonie można z poziomu galerii udostępnić zdjęcie na drukarkę i ostatecznie je wydrukować. Fajna rzecz.

Jako użytkownik już leciwego modelu drukarki Epson L300, sprawdziłem wszechstronnie AIO od Epsona. Setki stron wydrukowanych, dziesiątki zdjęć, małych i dużych. Do tego ogromna ilość skanów. Tu dziękuję córce z dostarczenie materiałów :) Wysokiej jakości rysunki sprawdziły jakość skanera. Ja jestem zadowolony, córka szczęśliwa, że swoje dzieła mogła zdigitalizować i poddać dalszej obróbce. Niestety dotychczasowe rozwiązanie w postaci aparatu, średnio się do tego nadawało. Skaner zrobił swoje i okazał się bardzo przydatnym urządzeniem. Choć do tej pory wydawał mi się zbędną fanaberią. Cóż, czas chyba pomyśleć nad zakupem.

No właśnie. Płynnie przejdźmy do ceny urządzenia Epson EcoTank L15150. Tu mam nie lada problem. Sprzęt został wyceniony na prawie 5000 PLN. To cena, która w pierwszej chwili wręcz poraża i raczej nie zyska w oczach kupujących. Kwota jest wysoka i trudno z nią polemizować. Tym bardziej że bez problemu znajdziemy rozwiązania konkurencji w cenie około 1000 PLN. Też A3 i też atramentowe.

Po dłuższych przemyśleniach dochodzę do wniosku, że ten konkretny sprzęt do domu średnio się nadaje. Chyba że drukujemy dużo, w dużych formatach i do tego też dużo skanujemy w dużych formatach. Według mnie docelowym klientem mogą być małe, rodzinne firmy, biura projektowe, czy biura rachunkowe. Tam, gdzie ilość wydruków wyrażana jest w tysiącach sztuk. A czynnik taniej eksploatacji ma niebywałe znaczenie. Wytrzymałość drukarki potwierdza jej maksymalna miesięczna obciążalność (do 150 tys. wydruków), a koszt pojedynczego wydruku waha się w okolicach 1 grosza.

To stawia EcoTanka L15150 na równi z drukarkami laserowymi, jednak ze zdecydowanie wyższą jakością wydruków. Zwłaszcza foto. Tu drukarki laserowe nie mają startu do Epsona. Na otarcie łez, po wydaniu na urządzenie wielofunkcyjne 5000 PLN, otrzymacie dłuższe wsparcie serwisowe. Wystarczy zarejestrować się na www.epson.pl/gwarancjanadrukarki, a okres gwarancji wydłuży się do 36 miesięcy. Tak informacyjnie, mój Epson L300, choć ma już z 5 lat na karku, nie wymagał nigdy wizyty w serwisie, choć drukuje bardzo nieregularnie.I NAJWAŻNIEJSZE! Dosłownie kilka dni temu kupiłem po raz pierwszy zestaw atramentów do L300. Tak! W okresie blisko 5 lat, drukowałem z zestawu startowego! Teraz wydałem 100 zł z przesyłką na komplet butelek z atramentem, które starczą na kolejne kilka lat.

Słowem podsumowania. Epson EcoTank L15150 to świetny sprzęt. Wydajny, z wydrukami świetnej jakości, tani w eksploatacji i wielkich możliwościach. Właściwie mamy do czynienia z wszystkomającym urządzeniem wielofunkcyjnym. Niestety okupione, w moim odczuciu, zbyt wysoką ceną. A wy co myślicie o tym sprzęcie i jego cenie?

© dobreprogramy
s