r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Windows 10 Cloud – rywale chromebooków z systemem Microsoftu bez aplikacji win32

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ta lekka „chmurowa” wersja Windowsa 10 nabiera coraz bardziej precyzyjnych kształtów. Walking Cat (@h0x0d), znany haker od wszystkiego co microsoftowe, wypatrzył w najnowszym pakiecie programistycznym Windowsa 10 (SDK 15003) odniesienia do wersji z przydomkiem „Cloud” oraz „CloudN”. Cóż to takiego? Powołując się na swoje źródła, słynna blogerka Mary Jo Foley przedstawia wyjaśnienie, które jednak jest znacznie bardziej prozaiczne, niż wcześniejsze spekulacje na temat Cloud Shell.

Microsoft nie jest chyba jeszcze technicznie gotów na stworzenie prawdziwie chmurowego systemu operacyjnego – tymczasem takiego systemu rozpaczliwie potrzebuje, by konkurować z nowymi chromebookami, jedyną kategorią komputerów osobistych, która coraz lepiej się sprzedaje na podupadającym rynku PC. Ta nazwa Cloud (czy też Cloud N – zapewne odniesienie do wersji pozbawionej odtwarzacza multimediów) została więc użyta wyłącznie w celach marketingowych.

r   e   k   l   a   m   a

W rzeczywistości, Windows 10 Cloud będzie uproszczoną wersją Windowsa 10, zdolną do uruchamiania jedynie aplikacji ze sklepu Windows Store – i to jedynie aplikacji pisanych na Universal Windows Platform. W pewnym sensie jest to więc odpowiednik Windowsa RT, po prostu niekoniecznie kompilowany na architekturę ARM (choć być może jakieś kompilacje ARM-owe też się pojawią).

Choć rzecznik Microsoftu odmówił komentarza w sprawie, koledzy i koleżanki pani Mary Jo Foley najwyraźniej dyskutują w swoim gronie o tym planie – czy zdecydowano się na „Cloud” ze względu na oficjalną dewizę firmy „cloud first, mobile first” – a „Mobile” jest już przecież wykorzystane? Czy chodziło o jakieś zasugerowanie, że to rywal Chrome OS-a? Bez względu na wytłumaczenie, wygląda na to, że ktoś w Microsofcie po prostu stracił rozum.

Czemu tak ostro? Powód jest jeden. W momencie gdy chromebooki uzyskują dostęp do jednej z największych bibliotek oprogramowania na świecie, otrzymując możliwość uruchamiania androidowych aplikacji (a jak ktoś się uprze, to i linuksowe oprogramowanie na nich uruchomi), Microsoft przygotowuje dla swoich pogromców chromebooków system, na którym praktycznie nic ciekawego się nie uruchomi. Nawet te wszystkie proste gry, które „cloudbooki” Microsoftu byłyby w stanie sprzętowo udźwignąć, jeśli są w ogóle wydawane na Windowsa, to w postaci skompilowanej na win32, a więc na tym Windows 10 Cloud się nie uruchomią.

Pozostaje tylko czekać na płacz użytkowników, którzy kupią tani komputer „z Windowsem”, a następnie odkryją, że nie mogą na nim zainstalować żadnej aplikacji, do której się przyzwyczaili.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.