Windows 10 i zarządzanie dyskami w "nowych ustawieniach". Jednolity interfejs powstaje w bólach

Strona główna Aktualności
Windows 10 dostanie nowe narzędzie do zarządzania dyskami, fot. Oskar Ziomek
Windows 10 dostanie nowe narzędzie do zarządzania dyskami, fot. Oskar Ziomek

O autorze

Windows 10, ponad 5 lat po premierze, najprawdopodobniej w wersji 20H2 jesienią bieżącego roku doczeka się zarządzania dyskami dostępnego w ramach "nowych ustawień". Od początku brakuje tu szeregu ważnych narzędzi, przez co interfejs systemu jest niespójny.

Choć dla wielu użytkowników Windows 10 zarządzanie dyskami z pewnością nie należy do często, albo nawet kiedykolwiek wykorzystywanych narzędzi, jak zawsze w takiej sytuacji powstaje pytanie, dlaczego na tak prostą z pozoru zmianę Microsoft kazał aż tyle czekać.

Zarządzanie dyskami to narzędzie, którego możliwości i interfejs w Windowsie nie zmieniały się przez lata. Funkcjonalność jest jednak wystarczająca, aby przy jego pomocy sformatować nowy dysk twardy czy podzielić istniejący nośnik na partycje. Użytkownicy, którzy mieli okazję zmieniać w swoich komputerach dyski lub dzielić obecne na partycje, z pewnością znają zarządzanie dyskami i jego obsługę. Pozostali – mniej zaawansowani użytkownicy Windows 10 – niekoniecznie wiedzą o jego istnieniu.

Wkrótce jednak może się to zmienić, bo opisywane funkcje mają trafić do bardziej przystępnych wizualnie "nowych ustawień", które w Windows 10 funkcjonują równolegle do leciwych narzędzi okienkowych pamiętających czasy Windowsa XP i starszych.

Opisywana zmiana została wprowadzona w kompilacji 20197 Windowsa 10, która jest już dostępna dla testerów korzystających z deweloperskiego kanału programu Insider. Microsoft tłumaczy, że narzędzie już teraz pozwala formatować dyski, tworzyć partycje czy przypisywać napędom litery. Twórcy dodają, że zostało stworzone od podstaw, dzięki czemu zadbano o integrację z innymi elementami systemu.

Tradycjonaliści nie będą zawiedzeni

Na tym etapie stare narzędzie do zarządzania dyskami pozostaje aktywne i – mając na uwadze brak konsekwencji Microsoftu – pozostanie takie zapewne jeszcze przez długi czas, także po wdrożeniu nowych ustawień do stabilnej wersji Windows 10.

Dobrym przykładem podobnego niedbalstwa było wdrożenie Czujnika pamięci, a później rozszerzenie opcji oczyszczania dysków w "nowych ustawieniach". Wcześniejsze Oczyszczanie dysków we właściwościach napędów jest bowiem wciąż dostępne. Przy okazji warto przypomnieć, że od początku ignoruje systemowy ciemny motyw, co pokazuje, jak wiele obszarów w Windows 10 wymaga jeszcze poprawek.

© dobreprogramy
s