Windows 10 otrzyma kultowy zestaw narzędzi z ery Win 95: kolejny program w PowerToys

Strona główna Aktualności

O autorze

Któż, kto miał okazję bliżej zapoznać się z Windowsem 95, nie pamięta zestawu darmowych narzędzi PowerToys, ze służącym do modyfikacji wyglądu TweakUI na czele. Później koncepcja paczkowania dodatków i rozszerzeń do systemu powróciła jeszcze przy okazji XP-ka, a teraz Microsoft rozwija podobne rozwiązanie dla aktualnego Win 10.

Po zaprezentowaniu menedżera okien FancyZones, nakładki Shortcut prezentującej skróty klawiszowe i narzędzia PowerRename do zbiorowej zmiany nazw plików, przyszła kolej na Image Resizer. Jak nietrudno się domyślić, jest to niewielki program służący do zmiany rozdzielczości i konwersji formatu obrazów. Wcześniej coś bardzo podobnego widzieliśmy w PowerToys dla Windowsa XP. Nosiło identyczną nazwę, dodajmy.

Plan jest bardziej ambitny

Jak czytamy w informacji prasowej, na tym nie koniec i Microsoft zamierza dodawać do PowerToys kolejne programy. Ale jakie, na razie nie wiemy. Zainteresowani mogą co najwyżej na bieżąco śledzić GitHub, gdyż cały niniejszy projekt jest otwartoźródłowy.

PowerToys istnieją z dwóch powodów. Użytkownicy chcą wycisnąć większą wydajność z powłoki Windows 10 i dostosować ją do swoich indywidualnych potrzeb" – tłumaczy producent. " Pomyśl o niezliczonych małych narzędziach napisanych przez inżynierów firmy Microsoft, aby zwiększyć twoją produktywność" – ucina przekaz.

Zestaw ma być kompatybilny ze wszystkimi wydaniami Windowsa 10, włączając w to najnowszą kompilację 2004. Aktualną wersję znajdziecie w naszym katalogu.

Słowem podsumowania

I trzeba przyznać, że sam pomysł na powrót PowerToys jako rozszerzenia systemu jest jednym z najsensowniejszych, jakie padły ostatnio w kontekście Windowsa 10. Nowe funkcje są zawsze mile widziane, ale zarazem przeładowywanie i tak masywnego OS-u mogłoby uchodzić za dyskusyjne. Mamy więc formę kompromisu, bo dodatki zainstalują tylko ludzie ich potrzebujący.

© dobreprogramy
s