reklama

Windows 8 i 8.1 bezwartościowe dla overclockerów, zwracają fałszywe wyniki benchmarków

Strona główna Aktualności

O autorze

Hodowca maszyn wirtualnych i psów, poza tym stary linuksiarz, bonvivant i śmieszek. W 2012 roku napisał na DP o algorytmie haszowania Keccak i wciąż pamięta, jak on działa.

Praktycznie każdy współczesny komputer (poza Raspberry Pi) ma wbudowany zegar czasu rzeczywistego (RTC), śledzący upływ czasu, nawet gdy maszyna jest wyłączona. W PC zegar taki często znaleźć można w mostku południowym, zasilany zamontowaną na płycie głównej baterią czy superkondensatorem. Dzięki temu, że zegar taki działa niezależnie od oprogramowania, często wykorzystywany jest jako wzorzec czasu: aplikacje ufają, że podawany przez niego czas jest poprawny. Ma to szczególne znaczenie dla wszystkich benchmarków, które bez zegara czasu rzeczywistego nie miałyby możliwości ustalić momentów rozpoczęcia i zakończenia testu. A co, jeśli zegarowi czasu rzeczywistego nie można ufać? Członkowie forum HWBot, jednej z najważniejszych społeczności overclockerów, odkryli, że taka sytuacja występuje w wypadku Windows 8. Wprowadzone przez Microsoft zmiany w tym systemie uczyniły zegar czasu rzeczywistego bezwartościowym jako wzorzec upływu czasu, przynajmniej na niektórych platformach.

Administratorzy HWBot podjęli szybko decyzję: wszystkie dotychczasowe rekordy, ustanowione na maszynach z Windows 8 zostały unieważnione, a sama „ósemka” zdyskwalifikowana. HWBot nie będzie już publikował wyników benchmarków osiągniętych pod jej kontrolą. To samo dotyczy się Windows 8.1, które nic nie zmienia w sposobie obsługi RTC.

Odkrywcy problemu informują, że wprowadzone w Windows 8 zmiany miały za zadanie umożliwić uruchamianie systemu na wszystkich możliwych urządzeniach, w tym systemach wbudowanych, pozbawionych zegara czasu rzeczywistego. Co dokładnie zmieniono w kernelu, tego nie udało się ustalić, ale wyniki empirycznych pomiarów nie pozostawiają wątpliwości – overclocking i underclocking komputerów z Windows 8 zamienia je w relatywistyczne maszyny czasu. Najwyraźniej system symuluje zegar czasu rzeczywistego na podstawie ustawień wewnętrznego zegara procesora (BCLK), udostępniając je oprogramowaniu jako właśnie RTC.

W efekcie, jeśli uruchomi się pięciominutowy benchmark na spowolnionym systemie, to będzie on działał 5 minut i 18 sekund, o 6% dłużej. Po zwiększeniu mnożnika, aby zrekompensować obniżenie BCLK, komputer będzie wykonywał o 6% więcej operacji, uzyskując 6% lepszy wynik. Z tego też powodu społeczność HWBota uznała, że niemożliwe jest wiarygodne ustalenie wydajności systemu w Windows 8.

Problem dotyczy nawet tak znanych benchmarków jak 3DMark. HWBot przedstawił zrzuty ekranu dowodzące, że wyniki z nawet najnowszej wersji 3DMarka są modyfikowane przez problem z RTC w Windows 8. Podczas testu Ice Storm, przeprowadzonego na Haswellu z BCLK obniżonym o 6% i mnożnikiem przestawionym z 32x na 34x, uzyskano na Windows 8 wynik o niemal 10 tys. punktów lepszy, niż na maszynie z Windows 7.

Kilka godzin temu swoje stanowisko przedstawił Futuremark, producent 3DMarka. Uspokoił w nim graczy, że mogą mierzyć wydajność swoich systemów bez obaw, a odkryty problem nie wpływa na wyniki publikowane w serwisach i magazynach branżowych… ale mimo przyznał, że sprawa będzie dokładniej badana, aby ochronić wiarygodność rankingu 3DMark Hall of Fame.

Co ciekawe, z najnowszych analiz wynika, że problem występuje tylko w wypadku procesorów Intela: czipy AMD z architekturami Trinity i Piledriver pod Windows 8 zachowują się poprawnie. Czy można się w tej sytuacji spodziewać jakichś łatek od Microsoftu? To raczej wątpliwe – problemy z benchmarkami i podkręcaniem dotyczą znikomej liczby użytkowników, zaś kwestia dostępności systemu na szerokim wachlarzu urządzeń jest znacznie ważniejsza.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieNie wiemy, co jemy - państwowe badania to kropla w morzu. Projekt FoodRentgen chce to zmienić