Windows Defender blokuje uTorrenta, ale tylko na niektórych wersjach systemu

Strona główna Aktualności

O autorze

Użytkownicy Windowsa zauważyli w tym tygodniu niepokojącą rzecz. Popularny klient sieci BitTorrent – μTorrent – bywa traktowany jako niebezpieczny przez Windows Defendera i kilka innych antywirusów. Microsoft niekiedy oznacza ten popularny program jako „poważne zagrożenie”.

Na razie nie wiadomo dlaczego tak jest i co wyzwala alarm (nie udało nam się uzyskać tego wyniku), ale właściciele programu zapewniają, że μTorrent jest całkowicie bezpieczny. Kontrola z pomocą ESET NOT32 wskazuje, że być może chodzi o wbudowany komponent reklamowy (Web companion), kierujący do programu Ad-Aware firmy Lavasoft. To dziwne zjawisko, ponieważ oferty towarzyszące μTorrentowi zawsze są opcjonalne i zgodne z wytycznymi Google'a i Clean Software Alliance.

W sumie program oznacza jako niebezpieczny 6 antywirusów różnych producentów, a strona pobierania programu jest blokowana przez ochronę MalwareBytes i oznaczana jako szkodliwa. Jeśli rzeczywiście chodzi o program firmy Lavasoft Software Canada, widać tu sporą niekonsekwencję, ponieważ firma jest na liście zweryfikowanych przez Microsoft producentów.

By nie powodować większego niepokoju wśród użytkowników, producent chwilowo wycofał problematyczne wydanie. Na stronie producenta można było pobrać 3 warianty programu, z czego tylko jeden był blokowany przez Windows Defendera. BitTorrent Inc. uważa, że flaga została zmieniona na aktywną tuż przed wydaniem wtorkowych poprawek dla Windowsa. Od tego właśnie momentu użytkownicy zaczęli zauważać blokadę instalacji, zamiast zwykłego ostrzeżenia o reklamach.

Co ciekawe, problem dotyczy nie tylko nowych instalacji programu. Niektórzy użytkownicy zauważyli, że ich instalacja μTorrenta została poddana kwarantannie, prawdopodobnie po automatycznej aktualizacji systemu. Warto zaznaczyć, że blokada ma miejsce tylko na niektórych wersjach Windowsa 10 i korzystając z bieżącej wiedzy trudno znaleźć regułę.

© dobreprogramy