Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Blogger od kuchni" - wywiad z Shaki81

Witam w drugiej części Bloggera od kuchni. Co prawda, planowałem miesięczny cykl wydawniczy, ale ze względu na zainteresowanie, skróciłem nieco ten czas. Kolejne części będą wydawane w nie więcej niż miesiąc, taką mam nadzieję. W dzisiejszym odcinku bliżej poznamy naszego Specjalistę do spraw teleinformatycznych, czyli nie kogo innego jak Shakiego81 ! Zapraszam do przeczytania lektury ;)

Cześć Shaki81! Pozwól, że będę się do Ciebie zwracał Shaki :) Opowiedz nam coś o sobie.
Nie ma sprawy może być i Shaki:) No cóż mam 30 lat, komputerami zajmuję się od jakiś 20. Pierwsze to Commodore, Amiga i era PC’tów aż po dziś dzień. Przed kilkoma laty skończyłem studia uzyskując tytuł inżyniera, specjalisty ds. sieci i systemów informatycznych. Po studiach miałem problemy ze znalezieniem pracy, wyjechałem więc na kilka lat za granice, gdzie między innymi poznałem pracę informatyka w wydaniu irlandzkim. 3 lata temu wróciłem do Polski. Obecnie pracuje w szpitalu jako … zresztą sam wiesz:).

Jak rozpoczęła się twoja przygoda z komputerami i twoją pracą?

Hm... moja przygoda z komputerami zaczęła się od Commodore, gdzie chyba jak każdy grałem do upadłego. Później była Amiga i też tylko gry i obsługa pierwszych programów. Miałem szczęście, że już w podstawówce (przypominam jakieś 18 lat temu) miałem informatykę i wspaniałego nauczyciela, który zaszczepił we mnie miłość do komputerów. Kiedy inni na kółkach informatycznych grali w gry, ów nauczyciel pokazał mi co to był Tag, żółwik czy Pascal. A później to już jakoś poszło samo z siebie. Co przygody z pracą to opisałem to dość dokładnie przy okazji pierwszego wpisu “Specjalisty” więc nie będę się powtarzał.

r   e   k   l   a   m   a

Czym po za pracą jako teleinformatyk, zajmujesz się na co dzień?

Małe sprostowanie “teleinformatyk” jakoś to dziwnie brzmi i kojarzy mi się z człowiekiem pracującym przy help desku. Ja po prostu zajmuję się komputerami i telefonami.
Co do pytania... Hm. Poza pracą to też komputery, głównie pomagam ludziom rozwiązywać ich problemy z komputerami, głównie z Windowsami. Ponadto rozpocząłem budowę mojego wymarzonego domu. Co prawda jeszcze walczę z dokumentami, ale od czegoś trzeba zacząć:) Uwielbiam też stare samochody - w wolnych chwilach pracuję nad odbudową Forda Capri z 1974 r. A żeby było ciekawiej to jestem jeszcze wiceprezesem klubu piłkarskiego w mojej miejscowości. Tak więc jak widzisz jestem dość zajętym człowiekiem.

Co sprawiło, że złapałeś bakcyla do sieci i telefonii?

W sumie to przez przypadek, znajomy mojego wuja pracował w TP i widziałem jak zakładali telefony u mnie na wiosce, zacząłem pytać co i jak, on cierpliwie odpowiadał. Później spotkałem tego człowieka kilka razy. Jak sam o sobie mówił - “Jestem pasjonatem kabelków i ich łączenia” tak i mi się to spodobało. W szkole średniej w ramach praktyki pomagałem kłaść sieć w pracowni komputerowej, później była pierwsza prosta sieć stworzona w domu i jakoś poszło. A telefonia - jakoś była naturalnym rozszerzeniem wiedzy o budowie sieci komputerowych.

Jak wyglądała praca w Irlandii? Premier obiecywał drugą Irlandię, więc chyba nie było sporej różnicy :)
No wiesz Irlandia prawie zbankrutowała, tak więc ich obecna sytuacja ekonomiczna nie różni się wiele od naszej tak więc nasz premier co obiecał to zrobił :) A tak na poważnie to byłem w Irlandii prawie trzy lata. Przez cały ten czas pracowałem w jednej firmie, zaczynałem od przysłowiowego przynieś-wynieś-pozamiataj, a skończyłem jako kierownik magazynu z obowiązkami głównego informatyka. Zajmowaliśmy się produkcją kołder i poduszek, w najlepszym okresie fabryka zatrudniała ponad 100 osób w większości Polaków. No ale wszystko co dobre szybko się kończy i moja firma zbankrutowała. Przyjechałem na dłuższy urlop do Polski, no i nigdy tam nie wróciłem. Co do pracy informatyka - wszystko wygląda tam całkiem inaczej niż w Polsce. Przede wszystkim finanse miałem praktycznie nie ograniczony budżet na rozwój sieci i systemów komputerowych. Nie było problemu z wzywaniem specjalistów gdy miałem jakiś większy problem. Nie musiałem znać się na wszystkim. A mój poprzednik jeszcze nawet po pół roku od odejścia zaglądał i sprawdzał czy sobie radzę.

Opowiedz coś o planowaniu i wdrażaniu nowych komputerów, bądź sieci do firmy.

Wbrew pozorom jest to dość długi i skomplikowany proces. Może opiszę to na przykładzie tworzenia nowej sieci komputerowej wraz z dostarczeniem sprzętu komputerowego.
Pierwszy etap to przed wszystkim określenie potrzeb użytkowników. To jest etap, gdzie należy fizycznie porozmawiać z każdym użytkownikiem i dowiedzieć się do czego użytkuje komputer i sieć. Jakie są jego wymagania. Niejednokrotnie podczas tego etapu trzeba przekonać użytkownika, że w pracy biurowo-administracyjnej nie wykorzysta wielu rdzeni procesora czy dysku 500 GB (bo mój syn ma taki w domu)
Drugi etap to ustalenie jaki sprzęt będzie potrzebny do zbudowania sieci oraz jaki sprzęt komputerowy jest potrzebny dla każdego użytkownika. A także rozpisanie projektu sieci na papierze bądź w odpowiednim programie. Sam osobiście nie lubię robić sieci na żywioł tylko z odpowiednim planem (co prawda nie zawsze trzymam się tego planu w 100%, ale takie życie)
Trzeci etap to wdrożenie sprzętu komputerowego dla każdego użytkownika (jeszcze bez podłączenia do sieci). W tym etapie instalujemy również oprogramowanie na komputerze (zarówno do pracy lokalnej jak i sieciowej).
Czarty etap to fizyczne wdrożenie sieci, czyli budujemy sieć. Najpierw montujemy szafki switchowe i switche oraz inne urządzenia sieciowe, później kładziemy korytka dla przewodów a na koniec wszystkie przewody, Montujemy końcówki i gniazdka. Na koniec podłączamy wszystko razem ze sobą.
W ostatnim etapie konfigurujemy komputery do pracy w sieci. I w ten sposób mamy wdrożoną nową sieć i komputerowe stanowiska pracy.

A jak wygląda sprawa z zaawansowanym oprogramowaniem sieciowym?

Wiesz, takiego oprogramowania jest na prawdę mnóstwo od prostych testerów sieci (jak na LanViever czy Asterix - zgadywanie zapomnianych haseł w routerach) do bardzo zaawansowanych np. Active directory czy SBS 2008. Używam wielu w zależności od potrzeb i oczywiście platformy. Do tego dochodzi oprogramowanie testowe do sprzętu komputerowego typu Aida czy SIW
Oczywiście same oprogramowanie to nie wszystko, potrzebny jest jeszcze odpowiedni sprzęt, sama zaciskarka do RJ45 nie wystarczy. Samych zaciskarek mam 3 rodzaje, (jedna do rj45, druga do RJ11 i podobnych oraz trzecia do zaciskania końcówek do sieci bezprzewodowych). Do tego miernik elektroniczny do przewodów sieciowych czy tester telefoniczny do sieci telefonicznych.

Poza sprawami związanymi z siecią i telefonami, interesujesz się czymś innym, np. programowaniem, bądź grafiką?

Niestety nie. Programowania nigdy nie mogłem zrozumieć. Języki programowania poznałem tylko na tyle, ile wymagała tego ode mnie uczelnia. Praktycznie też nie poznałem żadnych narzędzi do tworzenia stron. Kiedyś coś trochę próbowałem stworzyć w FrontPage Express, ale nigdy nie było to nic nawet półprofesjonalnego. Natomiast moja styczność z grafiką ogranicz się tylko do robienia zdjęć podczas uroczystości rodzinnych i urlopów:).

Jakie zajmujesz stanowisko w popularnej na DP (i zapewne nie tylko) wojnie Windows vs Linux, Otwarte vs Płatne?

Zacznę może od tego, że nie rozumiem całej tej wojny. Polska to wolny kraj - korzystaj wiec z tego co Ci odpowiada. Na pewno zarówno jeden jak i drugi system ma swoje wady i zalety, ale przecież nie ma systemu doskonałego. Ja osobiście całe życie pracuje na Windowsach (i w domu i w pracy), znam je dość dobrze i nie sprawiają mi większych problemów podczas codziennego użytkowania. Wstyd się przyznać ale Linuxa odkrywam dopiero teraz i zaczyna mi się coraz bardziej podobać, ale czy zastąpi u mnie Windowsa? Raczej nie. Więc póki co jestem jednak po stronie użytkowników Windowsa, ale jestem otwarty na nowe rozwiązania i na pewno nie mam zamiaru mieszać z błotem (jak to się dzieje niejednokrotnie na łamach DP) użytkowników innych systemów. Kolejna sprawa płatne czy otwarte? Mogę powiedzieć, że Pakietu Office Microsoftu używam tylko w pracy i tylko wtedy, kiedy muszę. Dla mnie w zupełności wystarcza LibreOffice (zarówno w domu jak i w pracy). Tam gdzie mogę staram się używać oprogramowania otwartego. Przecież oprogramowanie OpenSource jest tak samo dobre jak programy płatne. Czy efekt pracy pakietu biurowego darmowego czy płatnego nie jest taki sam? Takich przykładów można by mnożyć mnóstwo.

Co sądzisz o zbliżającym się Windows 8?

Wiele wskazuje na iż Microsoft chce wywołać małą rewolucję na rynku systemów operacyjnych. Czy mu się to uda - wątpię. Pojawia się coraz więcej systemów operacyjnych (choćby niezliczone odmiany Linuxa czy ChromeOS) zarówno na desktopy jak i urządzenia mobilne, co za tym idzie Microsoft nie jest jedyny. Kolejna sprawa, te wszystkie przecieki na temat Windowsa 8 nie pokazują nic nowego, tylko pomysły, które się pojawiły na Linuxie czy Macu.

“Sławę” na DP przysporzyłeś sobie głównie dzięki Twojej serii wpisów o pracy, ale ostatnio nie piszesz. Potraktuj ten wywiad jako mała gratka dla czytających, i opisz kilka nowych perypetii z pracą :)
Może przy okazji rozmowy z Tobą odpuszczę sobie opisywanie kolejnych perypetii, bo w sumie od ostatniego mojego wpisu “Specjalisty ds. teleinformatycznych” nic ciekawego mi się nie przydarzyło. Zbieram więc przeżycia na kolejne wpisy. Tak więc spoko - “Specjalista ds...” jeszcze powróci na blog DP. Zapoczątkowałem nową serię, ale widzę, że popularnością nawet nie dorasta do pięt dla “Specjalisty” No ale w mojej głowie jest już kilka kolejnych pomysłów na kolejne wpisy, tak wiec pozostaje tylko zaprosić na mojego bloga.

Bardzo dobrze, że nie przestaniesz. Dlaczego blog DP?

W sumie to moja przygoda z blogowaniem zaczęła się trochę prędzej na pewnym forum komputerowym, ale tak jakoś nie miałem motywacji do dalszego pisania i wtedy pojawił się pierwszy news o HotZlocie 2011. Pomyślałem, że spróbuje jeszcze raz tym, razem na łamach DP i to był strzał w 10-tę. Początkowo nie bardzo wiedziałem o czym miałem tam pisać, ale znalazłem swój kiedyś napisany tekst o rekrutacji na stanowisko informatyka, opublikowałem go i zrobiło się z tego 15 wpisów. Nie ukrywam też, że DP na wielu użytkowników, moje teksty docierają więc do sporej ilości użytkowników, których komentarze są dla mnie motywacją do kolejnych publikacji.

Jak Ci się podobało na HotZlocie? To był Twój pierwszy zjazd typowo informatyczny?

Na HotZlocie byłem pierwszy raz i nie żałuje ani minuty tam spędzonej. W takiej formie zjazdu to uczestniczyłem pierwszy raz. Jak dla mnie to był super pomysł bo w końcu mogłem przez kilka dni przebywać w gronie pasjonatów takich jak ja. Na co dzień niestety nie ma takich możliwości. Sama atmosfera, tego nie można opowiedzieć słowami - tam trzeba po prostu być. Nie był to jednak mój pierwszy zlot typowo informatyczny. Kilka lat temu będąc jeszcze w Irlandii byłem na czymś podobnym, ale pełnopłatnym. Organizator zapewnił tylko prelegentów i trochę gadżetów, nie było żadnych imprez typu integracyjna a dostęp do basenu czy SPA był płatny dodatkowo.

Długo zamierzasz pracować jaki “Specjalista...” czy planujesz coś nowego?
To znaczy tak: Bardzo lubię swoją pracę. Robię dokładnie to co mi się podoba, ale w firmie, której pracuje zaczynam popadać w małą stagnację. Bardzo podobał mi się okres tworzenia czegoś nowego. Wymiana starych kompów, projektowanie i wykonanie nowych sieci to było to. Od pewnego czasu przymierzam się z kolegą do pracy na własny rachunek. Chcielibyśmy zająć się kompleksowymi projektami i wdrożeniami sieci komputerowych i telefonicznych dla różnego rodzaju firm i instytucji. A wiem, że na usługi takich firm jest zapotrzebowanie na rynku dolnośląskim. Jak na razie wszystko jest we wstępnej formie planowania, Tak więc jeszcze chciałbym trochę popracować jako “Specjalista...”

Ok, jak plan będzie ruszał, liczymy na nową serię :). Dzięki za wywiad, jakieś słowa do społeczności?
He he. Idźcie i rozmnażajcie się tfu.... to nie ta bajka. A tak na poważnie to czego można życzyć społeczności. Szybkich komputerów, jeszcze szybszych łącz i jak najwięcej darmowego oprogramowania, które może zastąpić płatne. Pozdrawiam i dziękuje wszystkim którzy komentowali moje wpisy i motywowali mnie do kolejnych. Jeszcze raz dzięki.

Dziękujemy zatem za przeczytanie. Zapraszam za około miesiąc na kolejnego Bloggera od kuchni, by przekonać się "jak się rodzą gwiazdy" ;)). Prosiłbym o ewentualne poprawki, oraz co byście chcieli wiedzieć o kolejnym bloggerze. 

Komentarze