Własna strona w sieci? W Chinach tylko na dowód

Strona główna Aktualności

O autorze

Po trwającym kilka miesięcy zakazie zakładania stron internetowych chińskie władze wprowadziły zmiany do prawa telekomunikacyjnego. Możliwość stworzenia własnej witryny została przywrócona, jednak każdy, kto chce umieścić w sieci jakiekolwiek treści, musi uprzednio otrzymać zgodę odpowiedniego urzędnika i okazać mu swój dowód osobisty.

Ministerstwo Przemysłu i Technologii Informacyjnych zniosło wprowadzony w grudniu zakaz rejestracji nowych stron internetowych. Jednak proces umieszczenia nowych serwisów w chińskiej sieci podlega teraz regulacjom uniemożliwiającym anonimowe publikowanie jakichkolwiek treści. Władze uzasadniają swoje decyzje potrzebą walki z pornografią, jednak wielu komentatorów uważa działania rządu za kolejny element cenzury.

Pomimo nasilonej kontroli sieci wielu Chińczyków uważa Internet za jedyne forum dla prowadzenia względnie swobodnej debaty publicznej - Internauci w państwie środka nauczyli się już wyszukiwać luki w rządowym systemie cenzury i często udaje się im być o krok przed tworzonymi przez władze blokadami. Część z użytkowników ucieka przed nowymi ograniczeniami rejestrując swoje strony za granicą lub stosuje rozmaite techniki bazujące na serwerach proxy lub sieci TOR.

Trudno oszacować, kto zwycięża w tej zabawie w kotka i myszkę - czy górą są władze, czy 380 mln chińskich Internautów.

© dobreprogramy