WorldWide Telescope 5.5.03

Strona główna Windows Edukacja i nauka Fizyka i astronomia
Pobie​rz program
zabezpiecz pobieranie Asystent może proponować instalację ofert reklamowych, na które nie musisz wyrażać zgody w celu pobrania programu. Możesz też użyć linków bezpośrednich bez asystenta (przycisk obok). W przypadku omyłkowej instalacji niechcianego oprogramowania polecamy skorzystanie z naszego poradnika.

WorldWide Telescope to darmowe oprogramowanie przeznaczone do wizualizacji wszechświata przygotowane przez firmę Microsoft.

Aplikacja jest swego rodzaju wirtualnym teleskopem skupiającym trójwymiarowe wizualizacje wszechświata oraz zdjęcia zebrane przez kosmiczne teleskopy. Dzięki WorldWide Telescope każdy fan astronomii czy oglądania nieba może odbyć fantastyczną podróż, w której może zobaczyć m. in. jak pył w Drodze Mlecznej skrapla się do gwiazd i planet czy w jaki sposób kształtowała się galaktyka miliardy lat temu. Większość elementów dostępnych w wirtualnym kosmosie oferowanym przez WorldWide Telescope można dowolnie przybliżać i oddalać. Ta funkcjonalność sprawia, że każdy może bez żadnych przeszkód spojrzeć na planety, księżyce, gwiazdy właściwe z dowolnego miejsca w galaktyce.

WorldWide Telescope poza wizualizacjami galaktyk oferuje również wiele przydatnych artykułów tematycznych pochodzących z różnych źródeł oraz wiele terabajtów zdjęć pozwalających poznać wszechświat bardziej.

© dobreprogramy

Recenzje użytkowników

Dużo narzędzi nawigacyjnych, rozbudowane menu, pomoc, program bezpłatny
dosyć wolne uruchamianie i działanie, brak języka polskiego
ocena użytkownika
21.10.2020 23:06 • Recenzja do wersji 5.5.03

WorldWide Telescope to program Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego (tworzony przy współudziale Microsoftu), umożliwiający obserwację nieba przy pomocy teleskopu oraz odbywanie wirtualnych podróży do wybranych obiektów astronomicznych, takich jak planety, gwiazdy czy galaktyki. Program skierowany jest do szerokich rzecz użytkowników: nauczycieli, badaczy, programistów i entuzjastów. Jako wieloletni miłośnik astronomii zaliczam się do tej ostatniej grupy, więc program testowałem z tego właśnie punktu widzenia i przy tym całkowicie intuicyjnie. Pobranie i zainstalowanie go nie nastręczało żadnych trudności. Po uruchomieniu naszym oczom prezentuje się ekran startowy z czytelnym interfejsem, a nawigacja po nieboskłonie za jego pośrednictwem nie przedstawia większych trudności, pomimo braku języka polskiego. Już na pierwszy rzut oka dało się zauważyć pewne podobieństwo tego programu do Google Earth, zwłaszcza, jeśli chodzi o przyciski sterowania (joysticki i suwak). Za ich pomocą można obraz powiększać lub pomniejszać, przewijając kółko myszy lub naciskając + albo -. Obserwowany obiekt można też obracać i pochylać, a po kliknięciu prawym przyciskiem myszy wyświetlają się dodatkowe informacje o nim. Zakładki paska menu, znajdującego się u góry, składają się z dwóch części: górna część zakładki po kliknięciu otwiera panel, a po kliknięciu dolnej części karty otwiera się podmenu z dodatkowymi funkcjami. Proste i zrozumiałe. Widok nieba można ustawić według własnych preferencji zaznaczając konkretne warstwy na pasku po lewej stronie.

No to zaczynamy. Wybrałem na początek mój punkt obserwacyjny, po czym przeniosłem się do paska w dolnej części ekranu, gdzie znajduje się galeria trójwymiarowych modeli obiektów Układu Słonecznego: Słońca, planet i największych księżyców, w tym naszego. Zobaczmy zatem, co oferuje nam ta opcja. Kliknięcie konkretnej ikony (wybrałem Saturna) powoduje, że obiekt powoli wyłania się z odmętów na głównym ekranie. Przy pomocy joysticka zafundowałem sobie wirtualną wycieczkę na tę planetę. Oczywiście Saturna zwiedzać się nie da, bo to kula gazowa, a więc zanurzywszy się w jego kremowej masie zrezygnowałem z dalszych „eksploracji”. No to może Mars – dosyć dobry, zachęcający widok z wysokości ok. 1000 km, no to może bliżej - dotarłem do 149 km i dalej ani rusz, pomarańczowa rozmazana plama, koniec. Nieco lepiej poszło z Ziemią, ale bez rewelacji. No dobrze, to może teraz wypuśćmy się nieco dalej - wybrałem z górnego paska menu zakładkę Guided Tours, a z niej - wycieczkę do wnętrza czarnej dziury, stanowiącej centrum naszej Galaktyki - Drogi Mlecznej. Eksploracji towarzyszył głos lektora (zawodowego astronoma), a w tle - miła niespodzianka! - nastrojowa muzyka elektroniczna jednego z moich ulubionych kompozytorów. Bardzo przyjemne i pouczające doznanie.

To tyle moich pierwszych, spontanicznych wrażeń. Oczywiście na zgłębienie wszystkich możliwości tego rozbudowanego programu potrzeba dużo więcej czasu, ale pierwsze moje odczucia są pozytywne.

Na zakończenie trochę minusów. Nie wiem, na jaki system jest ten program przewidziany, ale u mnie działa on dosyć wolno, choć sprzęt, jak sądzę, mam co najmniej dobry:
- system operacyjny: Windows 10 Home 64-bit (wersja 1909),
- procesor: Intel Core i5-9400 (6 rdzeni, 6 wątków, 9 MB cache, 2.9 GHz)
- karta graficzna: NVIDIA GeForce RTX 2060 (6 GB, GDDR6),
- RAM 16 GB
Prawdę mówiąc chętnie powitałbym internacjonalizację tego programu, w tym włączenie się polskich astronomów w jego rozwój, a zwłaszcza w jego fachowe spolszczenie. Podniosłoby to bardzo walory edukacyjne i poznawcze Światowego Teleskopu, który ogólnie oceniam wysoko, dając mu, pomimo kilku zastrzeżeń, 5 gwiazdek i zachęcając wszystkich miłośników astronomii do bliższego zapoznania się z nim; na pewno nie będzie to czas stracony.