reklama

Wreckfest pozwoli wyżyć się piratom drogowym

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Studio Bugbear Entertainment, twórcy między innymi serii FlatOut, od jakiegoś już czasu pracuje nad kolejnym projektem wyścigowym, w którym pierwsze skrzypce ma grać niefrasobliwa demolka aut rywali, a także samego otoczenia. Gra występująca dotąd pod roboczą nazwą Next Car Game doczekała się nareszcie bardziej chwytliwego tytułu. Powstające z myślą o PC szaleństwo na czterech kółkach pojawi się jako Wreckfest.

Główną atrakcją produkcji ma być realistyczny silnik fizyczny, umożliwiający deformację samochodów na niespotykaną dotąd skalę, co naturalnie łączy się też z niesamowitymi wrażeniami graficznymi. Gracze rozbijać się będą w czterech emocjonujących trybach zabawy, mogąc sprawdzać solidność karoserii swego wozu na tle nieco zdezelowanych, ale podobnie nielichych propozycji konkurentów. Domyślnie producenci celują w 24 osoby, jeżeli o starcia po sieci chodzi, lecz tutaj jeszcze trochę pracy jest przed nimi.

Projekt rozwijany jest w formie tzw. Early Access, czyli w zamian za wsparcie finansowe można dołączyć się do grupy testerów i na bieżąco wpływać na kształt nadchodzącego produktu, podrzucając uwagi do grywalnych porcji kodu. W zgodzie z pragnieniami fanów wykrystalizowały się podstawowe typy rozgrywki. Przede wszystkim dostaniemy oczywiście wyścigi, gdzie liczy się miejsce na mecie, do tego zaś dochodzi Demolition Derby, a więc rozwalanie się na arenach aż do ostatniego dyszącego auta. Żeby było jeszcze ciekawiej, twórcy postanowili dorzucić do tego deathmatch zwykły oraz w wariancie drużynowym, gdzie po zniszczeniu wozu będziemy się odradzać w nowym.

Wprowadzane na bieżąco zmiany i atrakcje śledzić warto na forum Wreckfest. Termin debiutu wyścigów wciąż pozostaje nieznany, gdyby jednak ktoś już teraz chciał wypróbować produkt, nic nie stoi na przeszkodzie, by na Steam zainwestować w jego przedpremierową wersję rozwojową. Można od razu pokusić się na cyfrową edycję specjalną, z dodatkowym samochodem, zestawem tapet na pulpit, jak również ścieżką dźwiękową z gry. Wymagania dzieło ma skromne, a cieszy ponoć niesłychanie...

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama