Wykop.pl od środka, reakcja niezadowolonej

To nie są gorzkie żale, to analiza Wykop.pl po dość długim okresie obserwacji, przy naprawdę dużej aktywności z mojej strony.
Aktywną użytkowniczką serwisu Wykop.pl jestem już grubo ponad rok. Xanthia jest właściwie moim trzecim kontem na Wykopie. Wcześniej miałam stare konto z numerkiem, którego w ogóle praktycznie nie używałam przez ponad rok. Drugie - Nemka założyłam w wakacje zeszłego roku. Aktualne niemal rok temu.
Co oznacza aktywna użytkowniczka? Otóż spędzałam (czas przeszły dokonany) na wykopie długie godziny dodając znaleziska, wykopując, zakopując, komentując i pisząc na mikroblogu (odpowiednik czatu).
Wiele widziałam i wiele przeszłam. Przekrój wykopu jest dość prosty - ogromna większość to gimnazjaliści - to widać po znaleziskach, komentarzach, wpisach, zachowaniu. Jest bardzo niewielka liczba osób, które faktycznie coś robią, na czymś się znają i jeszcze im zależy, tyle, że ich liczba gwałtownie spada.

Wykop to serwis tworzony przez użytkowników. Każda informacja jest dodawana, oceniana i komentowana przez naszą społeczność. Dziel się, odkrywaj i wykopuj informacje ważne dla Ciebie! Ty decydujesz o tym co ma się znaleźć na stronie głównej!
Odkrywaj

Wykop to dziesiątki nowych linków dziennie. Wszystkie je możesz przeglądać w Wykopalisku, a najciekawsze z nich trafiają na stronę główną serwisu. Znaleziska czekają na Twoje głosy!
Dziel się z innymi
W Twoje ręce wpadła ciekawa informacja, interesujący filmik, zapierające dech w piersiach fotografie? Dodaj swoje znalezisko i podziel się z innymi. Twój link trafi do Wykopaliska, a jeżeli inni uznają go za ciekawy, zostanie on wykopany na stronę główną.
Oceniaj
Wykopuj linki, które Cię najbardziej interesują. W ten sposób pomagasz tworzyć ranking popularności wszystkich dodanych znalezisk. Liczba wykopów świadczy o tym na ile ciekawy jest dany link!
Dyskutuj
Każdy dodany link możesz skomentować, wyrazić swoją opinię i wymienić pogląd na jego temat. Wykop to nie tylko najciekawsze znaleziska, ale również interesujące i zajmujące dyskusje!

Idea Wykopu - śmiechu warte.

Mój dorobek to 160 znalezisk na głównej (z dwóch kont) co daje mi 15 miejsce w bezwzględnym rankingu opublikowanych treści. Byłam tak zwanym dodawaczem. Dodawałam sporo, praktycznie co dzień po kilka, kilkanaście znalezisk (lub wykopów jak kto woli).
Praktycznie poza etapami przejściowymi (nowe konto, ban) cały czas mam bordowy nick i ranking w pierwszej setce (przez jakiś czas nawet w pierwszej 10tce). Bordowe konta to pierwsze 1000 pozycji w aktualizowanym co dzień w nocy rankingu. Kolor pomarańczowy to pozostałe konta, zielone - konta nowe do miesiąca czasu.
Kolor nika wiąże się z pewnymi udogodnieniami jak ilość możliwych do dodania znalezisk, czy liczba osób, do których jednocześnie można napisać (w jednym wpisie czy komentarzu).
Jaki jest Wykop? To już nie to co kiedyś, to już nawet nie to co było w momencie gdy zakładałam drugie konto, choć już wtedy pojawiały się głosy, że nie do końca jest tak jak powinno być.
Na ten wpis złożyło się parę rzeczy. Chęć pożegnania się z Wykopem, który zmienia się na złe, brak czasu, wreszcie - realna alternatywa, która zaczyna funkcjonować jako alternatywa - Strims.pl
Ostatnie przejęcie Wykopu przez Grupę Allegro to tylko jeden z czynników. Hipokryzja administracji, która twierdziła, że praktycznie nic się nie zmieni - następnie dodano grafikę w górnym pasku kierującą bezpośrednio na Tablica.pl (własność Grupy Allegro), usunięcie znaleziska z ostatnio popularnych - co wywołało falę krytyki i bunt, a przede wszystkim traktowanie użytkowników jak gówniarzy przez administrację, co zaowocowało buntem i zbanowaniem prawie 100 kont w znalezisku o drastycznych zdjęciach ze Smoleńska.

Administracja zamiast poprosić użytkowników, aby nie dodawali tej treści zwyczajnie bez ostrzeżenia każdego banowała. Nie potraktowano nas jak dorosłych ludzi, ale zwyczajnie jak smarkaczy - zdecydowana większość "zbuntowanych" dodawała link do zdjęć ze zwykłej przekory. Oficjalnego stanowiska administracji nie było.
Kolejnym powodem, dla którego czas przestać być aktywną wykopowiczką jest zwyczajnie koszmarna ociężałość umysłowa większości tzw "prowodyrów" - zwykłych trolli, którzy się nudzą, albo hejtują dla zwykłego hejtu. A administracja nic z tym nie robi.
Miałam przygodę (nie jedną) z takimi użytkownikami. Najsłynniejszym trollem na wykopie był @Deszcz_kotletow - użytkownik bordowy, przez którego otrzymałam 3 bany ;)
Stanowisko administracji było takie, że to ja jestem trollem (powód zabanowania - trolling) bo uwaga... daje się sprowokować. Nie ma znaczenia kto zaczynał, kto się bronił. @Deszcz_kotletów był widać bardzo lubiany przez administrację, bo dopiero później dostał kilka banów pod rząd za trolling. Grube kilka miesięcy zajęło grupce administratorów odkrycie, kto tak naprawdę zaczepia, prowokuje i wszczyna awantury. Ostatecznie @Deszcz_kotletow został kilkukrotnie zabanowany, wytknięto mu hipokryzję a następnie usuną konto (i pewnie już wrócił). Wcześniej doprowadził do tego, że jedna z użytkowniczek - żona jednego z najlepszych wykopowiczów w historii Wykopu jeśli chodzi o ilość dodanych treści, które znalazły się na stronie głównej - Reddigg, Reddiggowa musiała usunąć konto.

Tego typu podpuszczanie jednych użytkowników na drugich jest praktycznie niezauważane i w żaden sposób nie regulowane przez administrację. Na stronie wykop.pl znajduje się co prawda regulamin, ale nie radzę nikomu powoływać się na niego - jest interpretowany dowolnie w zależności od humoru administracji.

Głównym powodem był hejt użytkownika @Deszcz_kotletów oraz podważanie tożsamości owej użytkowniczki. @Deszcz_kotletów jawnie pisał (w sumie chyba nawet kilkaset razy), że Reddiggowa to Reddigg. @Deszcz_kotletów zniknął na zawsze. Ale za późno.

Innym ekstremalnym przypadkiem był użytkownik @Suckinsyn, który dodał znalezisko o osobach chorych na zespół Downa a potem bezczelnie się z nich wyśmiewał (uwaga, treści wulgarne) - także nie poruszyła administracji. To ja zostałam zabanowana za wykropkowanie w znalezisku nicka S...syn gdy zwróciłam na to uwagę ;)

Ogólnie prosty użytkownik poza 5000 miejscem w rankingu, które pozwala zgłaszać treści - prawie nie ma wpływu na cokolwiek. Może próbować coś zgłaszać na Kontakt (dni powszednie 9-15, czasem dłużej), ale czy jest sens zgłaszać cokolwiek jeśli Kontakt wkleja niemal za każdym razem tę samą formułkę

Dziękujemy za zgłoszenie, przyjrzymy się aktywności tego użytkownika.

Hejterzy (mam na myśli takich którzy hejtują ludzi), trolli i "wolno myślicieli" na wykopie jest zbyt wiele aby uważać go teraz za coś więcej niż tylko kolejny portal który zszedł na psy jak wiele, wiele innych.

Pewne treści nie mają szans w ogóle wydostać się z wykopaliska z wielu powodów. Próba dodania rzetelnej informacji np o tym, że Polacy także mordowali Żydów a nawet Żydówki jest błyskawicznie zakopywana. Za to znaleziska o "cyganach" jak popularnie nazywa się tam Romów zazwyczaj lądują na głównej. Obrażanie ich też nie jest żadnym powodem do bana czy choćby ostrzeżenia - regulamin można sobie wydrukować i oficjalnie użyć zamiast papieru toaletowego. Takie przykłady można by mnożyć.

Inna sprawa to nagminne (bardzo często złośliwe) zakopywanie bądź minusowanie treści komentarzy. Z tym administracja też nic nie robi. Z małymi wyjątkami, jeśli udowodni się, że dany osobnik zakopał np 4 znaleziska danego wykopowicza w ciągu kilkudziesięciu sekund. Co wcale takie łatwe nie jest. Jeśli więc co sprytniejszy będzie zakopywał co minutę problemu nie ma. Najlepszym przykładem na to, że dywersyjne działania na serwisie nie są w żaden sposób regulowane jest to, że największymi zakopywaczami są... moderatorzy.

Znaleziska są też zakopywane za autora (o czym przekonałam się nie raz) :) Moje podejście do emezingów Apple przysporzyło mi wielu "wrogów" a raczej trolli, którzy bezsilnie próbują zagłuszyć sprzeczne z ich błędnymi przekonaniami słowa.
Tak jest nie tylko w przypadku Apple. Zawsze znajdzie się ktoś, kto na mikroblogu zacznie nawoływać do zakopywania czegoś, bo dana treść mu się nie podoba, często jest tak, że zanim ktoś rozsądny zdąży zareagować, dana treść przepada bo "wolnomyśliciele" bezmyślnie zakopują. Nie trzeba wiele aby zakopać znalezisko w wykopalisku (tzw poczekalni). Czasem wystarczy parę głosów na nie. Takich nawoływań do zakopywania tagowanych tagiem #zakopfest jest kilkanaście dziennie. W większości przypadków są one zupełnie bezpodstawne.
Powody mogą być oczywiście różne, czasem jest to tzw duplikat, czyli treść, która kiedyś pojawiła się już na Wykopie. I tu zaczyna się problem - co właściwie jest duplikatem.
Oczywiste jest, że teść, która znalazła się na głównej i traktuje na ten sam temat - jest duplikatem. Ale za duplikat są brane np kontynuacje danego tematu, tematy podobne, treści, które znalazły się w wykopalisku, ale zostały zakopane, bądź nie wyszły z wykopaliska np z powodu dodania ich w złym czasie (noc, wcześnie rano). Tego też nikt nie reguluje, pełna wolnoamerykanka.

Zakopywanie bo Wyborcza to też standard. Nawet ciekawa teść nie dostanie się jeśli akurat jest ze źródła, które podpadło wykopowi.

"Zgranie wykopu" - to inna sprawa - oksymoron. Przeważnie nie może być mowy o jakiejś pozytywnej akcji jak na Reddicie (no z małymi wyjątkami). Takie treści są zakopywane jako spam. Przykład? Pomoc w jakiejś akcji, np zbieraniu na weterynarza dla potrąconego kota. Ponoć Wykop kocha koty... Nic bardziej mylnego.

Sławny już protest wykopowiczów pod Sejmem

Aby przekonać się czym tak naprawdę żyje wykop wystarczy kliknąć na mikroblog - http://www.wykop.pl/mikroblog/ - próżno tam szukać jakichś ciekawych, sensownych dyskusji. To samo komentarze. To co mnie najbardziej bulwersuje to "zabawne" komentarze pod drastycznymi znaleziskami. I zgadnijcie... tak, to właśnie te najgłupsze, prezentujące praktycznie ujemny poziom inteligencji komentatora są oceniane pozytywnie. Można się załamać.

Ogólnie mogę powiedzieć, że wszystkie treści, które nie angażują umysłu na dłużej niż kilka sekund, oraz takie, które nie robią tego wcale są tam najbardziej popularne. Naprawdę bardzo rzadko trafia na główną coś naprawdę ciekawego.

Jeśli więc chcesz się wyśmiewać z mniejszości etnicznych, nabijać z cudzych nieszczęść, niszczyć cudzą pracę włożoną w wyszukiwanie, wpisywanie treści i śmiać się w głos z ogólnie przyjętych norm netykiety - Wykop.pl czeka z otwartymi ręcami... (to nie błąd).

Jeśli macie jakieś pytania, chętnie odpowiem na nie w komentarzach.