Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

[overclocking] OC^2

Podkręcanie do potęgi drugiej
Czyli przygody z dwujajowym procesorem marki Intel.

Swojego czasu dużo bawiłem się w podkręcanie procesora, pamięci, napięć. Było to jeszcze kiedy pogrywałem od czasu do czasu, ponieważ procesor na którym obecnie pracuje to nie Core i7 920.

Jednak przypominając stare czasy procesor ten był prawdziwym cudem techniki w trakcie premiery. Jego taktowanie, rozmiar pamięci L2 oraz szybkość plasowały go w czołówkach benchmark'owych rankingów.

r   e   k   l   a   m   a

Mowa tutaj o Intel Core 2 Duo E6700 - 2.66 GHz, 4MB Cache L2 przy wydajności ponad 20 GFlopów.

Zdjęcie przedstawiające ten procesor podkręcony do 3.66 GHz:

Pracuje na nim normalnie przy 3.20 GHz

Test temperatury

Natknąłem się ostatnio na dystrybucje Linux'a GMRL bazującą na Debian'ie.
Jest to bardzo ciekawa dystrybucja. Na płycie o rozmiarze 700 MB znajduje się 2.5 GB spakowanych pakietów. Jest w nim dosłownie wszystko. Nie będę przecież ryzykował utratą swoich danych, bądź uszkodzeniem systemu na którym pracuje, dlatego skorzystałem z systemu LiveCD.

W ostatnim czasie coraz częściej słychać było warkot spod biurka. Postanowiłem sprawdzić temperatury w najprawdziwszym stresie jaki może być dla procesora, czyli pełne obciążenie (rzeczywiste!) obydwu rdzeni.

Po odpaleniu dystrybucji GRML z płyty CD zrobiła na mnie wrażenie szybkością działania i posiadaniem ogromnego asortymentu aplikacji. Na jednej płycie dostępne jest 5 środowisk graficznych (lekkich) i masa programów.

Po wywołaniu testu stresowego poprzez wpisanie poniższego polecenia do konsoli:

stress --cpu 256 --io 4 --vm 2 --vm-bytes 128M

Przywitał mnie po kilkunastu minutach taki wynik temperatur (drugie okno od góry z lewej):

90°C na procesorze... dość... dużo jak na obciążony komputer służący do przeglądania internetu, kodowania, testowania aplikacji oraz kodu i trzymania komunikatorów w zasobniku systemowym. Pozostaje jeszcze dość wysoka wartość 45°C na płycie głównej.

Dźwięk jak z lotniska spod biurka większość ludzi by przestraszył. Ja jednak jestem dumny. Komputer po 15 minutach z temperaturą prawie gotującej się wody działa jak należy.

Postanowiłem, że zorganizuje lepszy przepływ powietrza w obudowie, poprzez segregację przewodów i optymalizację ułożenia komponentów wewnątrz komputera... Hałas zmniejszył się prawie od zaraz.

Po kolejnych kilkunastu minutach testu patrząc na dane sensorów:

Temperatura jest nadal wysoka, ale znośna. Wentylator kręci się minimalnie wolniej, co bez obciążenia daje dużą różnice.

Cel osiągnięty - hałas zlikwidowany 

Komentarze