YouTube Kids. Google uważa, że statystyczne dziecko jest głupie

Strona główna Aktualności
Bezpieczeństwo dzieci na YouTube Kids to mrzonka, fot. Shutterstock.com
Bezpieczeństwo dzieci na YouTube Kids to mrzonka, fot. Shutterstock.com

O autorze

YouTube Kids to specjalna wersja platformy YouTube przeznaczona dla najmłodszych, gdzie treści mają być specjalnie selekcjonowane tak, aby nie stanowiły zagrożenia. Jest dostępna przez aplikację lub przeglądarkę. Zacna idea, prawda? Teoretycznie tak, ale w praktyce to tylko mrzonka.

Zabezpieczenia rodzicielskie YouTube Kids są tak banalne w obejściu, że należy zadać pytanie, czy Google aby nie wierzy w powszechną indolencję umysłową dzieci.

Wszystko, co należy zrobić, aby udowodnić bycie rodzicem/opiekunem, to prosty rachunek matematyczny. Żadne tam potęgowanie czy pierwiastkowanie, ale mnożenie w zakresie do 100. I to, zdaniem Google'a, ma chronić przed nieautoryzowanym dostępem ze strony dzieci w wieku do lat 12. O ile mnie pamięć nie myli, to podobne działania robiliśmy na kartkówkach w klasach 1-3. Genialne zabezpieczenie, Google'u – aż chciałoby się rzec.

Wprawdzie rodzic może ustawić własny kod dostępu, ale ten bardzo łatwo zresetować. Zgadliście, chodzi o rozwiązanie równie ambitnego działania. Rewelacja.

Mało tego, z problemem poradzi sobie nawet sprytny kilkulatek, pomimo totalnego braku znajomości arytmetyki. Wystarczy, że stale będzie wpisywać jedną liczbę, a w końcu trafi, gdyż nie ma żadnego limitu na liczbę prób, co udowodnił dziennikarz Josh Billinson.

Co zrozumiałe, chodzi tu o ostrzeżenie rodziców, którzy myślą, że uruchomiwszy YouTube Kids, mogą w spokoju zostawić dziecko ze smartfonem czy tabletem – abstrahując już od wartości takiej metody wychowawczej. Otóż, drodzy rodzice, nie możecie. Zabezpieczenia kontroli rodzicielskiej, jak widać na załączonych obrazkach, są nic niewarte.

© dobreprogramy