reklama

YouTube Reels: społecznościowe świecidełka rodem ze Snapchata

Strona główna Aktualności

O autorze

Już niebawem określenie „jestem youtuberem” może zyskać inne znaczenie – po Instagramie wirus twórczych inspiracji Snapchatem dotknął YouTube’a. Przedmiotem inspiracji jest rzecz jasna Snapchatowa funkcja My Story, która jakiś czas temu zaskarbiła Evanowi Spiegelowi rzesze fanów. Ulotne wideo-opowieści stały się z tego powodu mrocznym obiektem pożądania pozostałych serwisów społecznościowych, które zwietrzyły „nową cyfrową rewolucję” dotyczącą cennej uwagi młodych użytkowników. Usługa YouTube’a nazywa się Reels i w zamyśle nie jest dokładną kopią swego duszkowego pierwowzoru.

Jak na blogu poinformowała przedstawicielka serwisu, Roy Livine, Reels ma być nowym formatem wideo przeznaczonym dla twórców serwisowych treści po to, by mogli oni wyrażać siebie w naturalny, szybki sposób i – co ważne – bez konieczności zamieszczania pełnowymiarowych materiałów na swoich profilach. Reels w zamierzeniu będą więc krótkimi filmikami, które nie znikną po przysłowiowych już dwudziestu czterech godzinach. Ponadto autorzy materiałów będą również dysponować możliwością edytowania nagranej treści za pomocą licznych filtrów, muzyki, tekstów, a także zupełnie nowych Youtube’owych naklejek. Tym, co jednak w znaczący sposób odróżni Reels od My Story na Snapchacie czy od Stories Instagrama będzie ich wieloraka natura: Reelsów będzie mogło być wiele i jako takie nie będą musiały stanowić integralnej części jednej, scentralizowanej opowieści.

gif

Dla osób odwiedzających YouTube’a istotną informacją okazuje się wzmianka, iż Reels będą publikowane w osobnej zakładce na kanale twórców, w związku z czym oglądanie nowego rodzaju filmików zależeć będzie od indywidualnej decyzji każdego z użytkowników. Istnieje w związku z tym szansa, że ten rodzaj treści ominie czyjąś stronę główną lub Polecane, o ile dana osoba nie zdecyduje się oglądać Reelsów w systematyczny sposób, ten już bowiem nie przemknie niezauważony przez bezlitosne YouTube’owe algorytmy. Niezależnie jednak od praktyk korzystania z serwisu można zacząć się obawiać inwazji Reelsów – są one postrzegane jako część rozwijanej w ramach serwisu funkcji Społeczność.

Społeczność (również znajdująca się w fazie testów) powstała w celu tworzenia interaktywnych narzędzi, które zgodnie z zamierzeniami firmy ułatwią budowanie głębszych oraz wielowymiarowych relacji YouTuberów z ich fanami. U niektórych twórców obecnie działa ona w formie zakładki, gdzie właściciele kanału z reguły zamieszczają krótkie ankiety, zdjęcia lub GIF-y, by komunikować się z osobami odwiedzającymi ich stronę. Reels mają dotychczasową komunikację wzbogacić. Czy jednak stanie się tak dosłownie i w przenośni? Funkcję testować będzie na razie niewielka grupa twórców, a włodarze serwisu nie spieszą się z poinformowaniem, kiedy miałaby ona stać się szerzej dostępna. Choć więc w ruchach firmy wyczuć można ostrożność, taktyka serwisu pozostaje czytelna - jest nią gruntowna zmiana nawyków tych, którzy korzystają z jego usług.

© dobreprogramy

Komentarze

reklama