reklama

YouTube bierze pod lupę amerykańskich graczy

Strona główna Aktualności

O autorze

Miłośnik gier komputerowych, konsolowych i nowych technologii, zwłaszcza owoców azjatyckiej myśli technicznej. Recenzent, czasem doradca oraz fotograf, zawsze otwarty na innych ludzi. Filolog.

Gracze od lat są osobami, które napędzają rozwój YouTube i generują też miliony odsłon materiałów dostępnych w ramach popularnego serwisu. Jego właściciele postanowili przyjrzeć się danym zebranym z USA na przestrzeni 2011 i 2012 roku na kanałach poświęconych grom, by wysnuć z tego konkretne wnioski odnośnie zachowań fanów elektronicznej rozrywki oraz ich preferencji. Dane te ujęto w ogólnodostępnym raporcie Gamers on YouTube.

Wyszło na to, że z dostępnych w sieci filmików korzysta praktycznie 95% amerykańskich graczy. 1 na 3 wejścia do serwisu odbywały się z poziomu urządzeń przenośnych — w końcu gdy utknie się w jakimś tytule na konsoli stacjonarnej, najszybciej co robić dalej można dowiedzieć się wykorzystując smartfona lub tablet, bez przerywania zabawy. Co ciekawe, w weekendy i popołudniami Amerykanie zamiast włączyć sobie telewizor w czasie największej oglądalności, wolą włączyć sobie filmiki z gier, zwłaszcza latem. Zanim głośna gra pojawi się na rynku, zapoznają się najczęściej z oficjalnymi materiałami promocyjnymi (zwiastuny, fragmenty rozgrywki) plus wczesnymi recenzjami użytkowników, by po premierze przestawić się szybko na różnorakie fanowskie materiały z wydanego dzieła (śmieszne filmiki, opisy przejścia, machinima). Z marketingowego punktu widzenia, specjaliści od PR wydawców gier radzą sobie całkiem nieźle — przed debiutem tytułu 9 na 10 oglądanych filmików to te reklamowe. Okazało się też, że jest bezpośredni związek między liczbą odsłon materiałów na YouTube, a późniejszym poziomem sprzedaży gry.

© dobreprogramy
reklama

Komentarze

reklama
Polecamy w WP TechnologieWP TechnologieSzef Wykopu o cenzurze w Internecie: Czujemy się zmuszeni do ucieczki z Unii